|
1.1 nie odpala pomocy :( |
| Autor |
Wiadomość |
krzychu
Gość
|
Wysłany: 2007-03-07, 18:58
|
|
|
| mam problem z odpaleniem trabanta 1.1 (stal on dlugo bez rozruchu moze dlatego)nie wiem co z tym zrobic :( sprawdzalem swiece lalem paliwo do gaznika w chlodnicy jest plyn w baku tez ma bodajze 10 litrow a akumulator jest naładowany ... nie mam pojecia czemu nie chce zapalic pomozcie |
|
|
|
 |
Paweł-Yogi
Gość
|
Wysłany: 2007-03-18, 22:54
|
|
|
| Sprawdź czy jest iskra może cewka padła jeśli to nie to to sprawdź palec rozdzielacza i kopułkę czy nie jest wypalona ewentualnie kable jakoś dojdziesz do tego co siadło. |
|
|
|
 |
Kuba ROZPRUWACZ
Gość
|
Wysłany: 2007-03-19, 00:04
|
|
|
| sprawdz te kosci co wchodza do modułu zapłonowego -PORUSZAj:) |
|
|
|
 |
krzychu
Gość
|
Wysłany: 2007-03-19, 20:34
|
|
|
| sprawdzalem swiece i sa iskry i mam pytanie jako ze mam nie dawno trabanta i jako tako sie znam moze jakas podpowiedz jak sprawdzic ten palec rozdzielacza i kopulke albo modul zaplonowy |
|
|
|
 |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2008-04-02, 14:18
|
|
|
Hej
Dopadl mnie ten sam problem z ktorym meczyl sie zalozyciel tego tematu.
Wymienialem chlodnice oraz uszczelke kolektora wydechowego i od tego momentu trampek nie jest zbyt optymistycznie nastawiony do wizji przejazdzki ... ;)
Palec, kopulke sprawdzilem, kable w miare nowe, iskry po nich nie tancują, lalem benzyne wprost do gaznika i nic. Aku oczywiscie naladowane w pelni. Przedtem przy kreceniu niemilosiernie strzelal a teraz juz tylko kreci kreci i nic sie nie dzieje... :/
Jakies sugestie co jeszcze moge sprawdzic?
Pozdro |
|
|
|
 |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2008-04-02, 15:21
|
|
|
Aaaa juz wiem. Trabant zrobil mi zart z okazji Prima aprilis. Taki z niego zartownis...
Trzeba sie bylo nie brac za robote 1 kwietnia, mam za swoje... ;)
Tylko chyba zapomnial ze dzisiaj juz jest 2 kwietnia i wypadaloby nie wk... wlasciciela.. ;) |
|
|
|
 |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2008-04-03, 11:08
|
|
|
Podmienilem cewke zeby sprawdzic czy nie padla i dalej to samo. Iksra jest na kazdej swiecy, przeczyszczone, tylko jedna byla troszke mokra, reszta ok. Zmienialem kolejnosc kabli. I dalej lipa. Czasami tylko minimalnie zagada, ale to raczej na zasadzie wystrzalow.
Co to moze byc? Pomyslow zaczyna brakowac a auto na weekend potrzebne :(.
Dzieki za wszelką pomoc.
Pozdro |
|
|
|
 |
Pelu
Gość
|
Wysłany: 2008-04-03, 14:00
|
|
|
| po dluzszym kreceniu swiece (wszystkie) powinny byc mokre. jezeli nie sa, to nie dostaje paliwa. oznaki strzalow wskazuja na zaplon raczej. napewno nie pozamieniales przewodow WN? jak jest iskra i dostaje paliwa i przewody sa ok, to nie ma bata musi zapalic, moze pierdziec tylko,ale zapalic musi |
|
|
|
 |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2008-04-03, 18:25
|
|
|
Przewody WN podpiete wedlug ksiazki. Swiece odkrecane i czyszczone do znudzenia. Paliwo lane do gaznika. Iskra jest na kazdej swiecy. Cewka zmieniana. Zaplon tez delikatnie przestawiany, z zaznaczeniem poprzedniego ustawienia.
I nie odpala, nawet nie probuje odpalic. Raz na jakis czas gloosny strzal. Teraz juz olejem zaczal rzygac w okolicy paska rozrzadu. Odma sciagnieta i wyczyszczona, aby wyeliminowac przyczyne zapchanej odmy itp.
Odpalany zarowno na benzynie jak i na gazie i ni ch...
Albo ja jestem glupi albo ten trampek nienormalny
:(. Bo na chlopski rozum iska+paliwo=zaplon. |
|
|
|
 |
Kargul
Gość
|
Wysłany: 2008-04-03, 19:00
|
|
|
| Ja miałem taki objaw jak padła uszczelka pod głowica... jeśli odpalił to na chwile a jeśli popracował to dymił na czarno... strzelanie też było... padła uszczelka... |
|
|
|
 |
Eagle
Gość
|
Wysłany: 2008-04-03, 19:11
|
|
|
| probowales go zapalac na zaciąg? wiem że to może dziwne sie wydaje w tym przypadku ale u mnie pomoglo czasem jak były probelmy mimo ze aku niby byl ok i rozrusznik... Byle nie z jedynki;d |
|
|
|
 |
Piotr Bachurski
Gość
|
Wysłany: 2008-04-03, 22:13
|
|
|
| nie wiem czy jest wazne to co napisze ale w renaulcie mialem tak samo i trzeba sprawdzic tlumik (chyba tak sie to pisze)srodkowy i koncowy bo moze zapchany :) |
|
|
|
 |
UFN
Gość
|
Wysłany: 2008-04-04, 00:02
|
|
|
| a palił CI dobrze zanim zabrałeś sie do roboty z ta chłodnice oraz uszczelkę kolektora wydechowego bo może przy okazji coś popsułeś? przemysł co robiłeś w czasie naprawy a potem: sprobuj zapalić na pociągniecie i musi sie zalewać jak dłużej nim kręcisz, inaczej może ma problem z paliwem aha jeszcze czy na pewno dostaje powietrze coś z gaźnikiem może nie tak? |
|
|
|
 |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2008-04-04, 06:05
|
|
|
I to jest wlasnie dziwne ze przed naprawą zapalal w miare normalnie.
Chlodnice zmienialem juz drugi raz, wiec raczej nic nie popsulem, w koncu to tylko cztery kable i dwa weze ;). Uszczelke kolektora podkleilem na silikonie odpornym na wysokie temperatury. Myslalem ze moze zapchal kanaly wylotowe-odkrecilem jeszcze raz - czysciutko.
Moze faktycznie poszla uszczelka pod glowicą. Jutro pojade do mechanika i on sie tym zajmie.
Pozdro i dzieki za pomoc |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2008-04-28, 18:31
|
|
|
| ustaw zapłon. miałek tak samo jak mi pewien zartownis przekrecił aparat zapłonowy. |
|
|
|
 |
|
|