|
Ssanie automatyczne |
| Autor |
Wiadomość |
Pelu
Gość
|
Wysłany: 2008-03-26, 12:07
|
|
|
| ten przewodzik jest do podgrzewania sprezyny,zeby wczesniej sie ssanie wylanczalo. a co do tego przekaznika,to jzu nie jeden trampek sie przez niego spalil, idzie tam duuzy prad i jest dosyc delikatny, ma on za zadanie podgrzewanie jeza( kolektora dolotowego) na zimnym silniku, bez tego ssanie powinno dzialac normalnie,tylko dluzej bedzie chodzil na ssaniu |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-03-27, 17:55
|
|
|
| Czyli keidy ssanie działą to na tym kablu jest jakieś napięcie? Wciąż mi nie działa sonda i nie mogę sprawdzić bo nie mam czasu kupić nowej ale skoro tak to znaczy ze powinienem mieć tam napięcie cały czas. Zatem jak rozłącze to ssanie się wyłączy? Czy dobrze rozumuję? A jak żle rozumuję (bo coś mi się tak zdaje) to jak napisałeś jak odłączę kabel to bedzie działało dłużej ale w końcu przestanie tak? |
|
|
|
 |
Pelu
Gość
|
Wysłany: 2008-03-27, 19:02
|
|
|
| gdy masz to podlaczone na zimnym silniku pradem jest podgrzewana sprezyna bimetalowa,ktora sie odksztalca pod wplywem temp i ona wlancza/wylancza ssanie. gdy to odlaczysz sprezyna (kabelek) to ssanie bedzie tez dzialalo,ale bedzie sie dluzej wylanczalo,bo nie bedzie podgrzewana sprezyna. odksztalcac sie bedzie tylko pod wplywem temp wody chlodzacej,ktora jest tam doprowadzone, takze ssanie bedzie dzialac czy to bedzie podpiete czy nie,ale bedzie dluzej chodzil na ssaniu przy odlaczonym inic wiecej sie dziac nie bedzie |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-03-27, 23:53
|
|
|
| A moze cos sie stało z tym przekaźnikiem i tam nie ma napięcia a woda nie daje rady ogrzać gaźnika i dlatego cały czas działa ssanie. Czasem sie nie włącza ale częściej tak. TYlko raz szybko jest już 3000 a innym razem długo rośnie do 1500 a potem osiąga 2000. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2008-03-29, 12:52
|
|
|
"woda" MUSI dać rade ogrzać to ssanie...
więc jeśli osiągniesz temperaturę "zielone pole" + jakieś 5 minut pracy silnika to na bank ssanie musi się wyłaczyć. Jeśli się nie wyłacza to - ALBO "woda" jak to nazywasz - jest za zimna - czyli coś nie tak np z termostatem, albo jest zapowiertrzony układ ogrzewania gaźnika. TO ma się wyłączyć NIEZALEŻNIE od układów elektrycznych, tyle że jeśli te (elektrycznie) nie działają - może to być nieco później.
Poza tym, jeśli wysokie obroty nazywasz "ssaniem" to mijasz się z prawdą, ale to tak na marginesie...
Wysokie obroty możesz mieć spowodowane braniem lewego powietrza i szukanie przyczyn w układzie ssania nie będzie miało cienia sensu. |
|
|
|
 |
Pelu
Gość
|
Wysłany: 2008-03-29, 13:29
|
|
|
| dokladnie tak jak napisal wartborgini, podwyzszone obroty nie oznaczaja zalaczonego ssania |
|
|
|
 |
Jurczak
Gość
|
Wysłany: 2008-03-30, 22:50
|
|
|
| Od trzech dni zmieniam przekładnie kierowniczą. Między innymi gazownia winna. A poza tym warsztat 40 km od domu i wystarczy ze mam go do dyspozycji w dzień. Przeczyściłem przewody powietrzne od silnika z baniaczkiem z których wyjąłem kilo zważonego oleju a na koniec okazało się że pierścień z miksera wpadł do kolektora i może dlatego brał powietrze bo mi mechanik za małe podkładki na mikser wstawił a po drugie przekładnia źle wsadziliśmy i prawie mnie szlag trafił na myśl że tytle pracy na darmo ale jutro od rana numer ze stacyjką :). jak uruchomię to się okaże. Nie ma jak samemu. A jeszcze pod okiem kogoś kto o trabantach wie wszystko i jeszcze więcej to już jak w raju. :P |
|
|
|
 |
|
|