|
PROBLEM Z ODPALENIEM CZY TO ROZRUSZNIK? |
| Autor |
Wiadomość |
megaszef
Gość
|
Wysłany: 2008-02-27, 16:33
|
|
|
| Mam wielkie zapytanie: otoz moj trampek przeziomowal na dworzu cala zime chyba pierwsza w swoim zyciu. Po tej pamietnej zimiei po prostu mi nie odpalil niestety;/ z poczatku myslalem ze to akumulator bo faktycznie po przekreceniu kluczyka kontrolki zapalaly sie i gasly czyli pradu brak. mam akumulator zelowy bezobslugowy sbs60 ladowalem 28 godzin po czym zanioslem do tramposza zainstalowalem i proboje odpalic i nie dzieje sie absolutnie nic oprucz takiego charakterystycznego "pykniecia" w rozruszniku teraz nie wiem czy to akumulator zelowy ktorego ponoc nie da sie spowrotem naladowac czy przypadkiem rozrusznik (oby nie...) pytanie brzmi czy jest jakis tani zamiennik rozrusznika do trabanta 1,1?? podobno to silnik z VW polo wiec moze pasuje? prosze o kontakt gg2310716 |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2008-02-27, 16:46
|
|
|
| takie tyk to moze byc powodem kiepskiej masy (moze slabo akumulator przykreciles). jesli rozrusznik to nei calosc ale tylkobendiks a konkretnie moze wystarczy go wyjac przeczyscici i przesmarowac bo najwidoczniej od stania zardzewial i sie nie chce ruszyc. czasem pomaga postukanie mlotkiem w rozrusznik w granicach rozsadku. jesli chodzi o wyjecie tego ustrojstwa z polowki to jest nielada ekwilibrystyka ale w koncu da sie :) i nie ma zamiennikow rozrusznika niestety. obstawiam rdze w srodku wiec to nie jest jakis wielki problem. |
|
|
|
 |
megaszef
Gość
|
Wysłany: 2008-02-27, 16:52
|
|
|
| akumulator przykrecilem dobrze, specjalnie na to zwrocilem owage;/ a to ze nie ma zamiennika na rozrusznik to dziwne bo to silnik VW polo z 91r.... a problemem dla mnie jest wszystko co kosztuje powyzej 100 zl;/ wiec rozrusznik od trampka to duuuuuuuuzy problem bo kosztuje 4 razy wiecej ale wielkie dzieki;/ |
|
|
|
 |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2008-02-27, 21:31
|
|
|
Mialem dokladnie ten sam problem co Ty. W nocy wrocilem, wszystko normalnie, a rano juz odpalic nie chcial. Tylko "tykniecie" i koniec.
Wykrecilem rozrusznik, rozkrecilem, przeczyscilem wszystko co sie dalo, tzn obudowa, szczotki, styki itp itd. Zalozylem i zakrecil raz. I znowu tykniecie. Kluczyk do stacyjki i zrobienie zwarcia miedzy kablem z aku a kablem idacym do rozrusznika pomoglo, rozrusznik zaczal krecic, odpalil i bez problemu przejechal od tego momentu ponad tysiac km. Oby tak dalej :)
Pewnie brak masy, styki zabrudzone lub cos w tym rodzaju.
Pozdro |
|
|
|
 |
Bartosz S.
Gość
|
Wysłany: 2008-02-27, 21:45
|
|
|
Bry!
Mialem podobnie i okazalo sie ze padl mi elektromagnes rozrusznika. Mozesz sprawdzic jedna rzecz. Wlacz stacyjke, wrzuc luz i za pomoca klucza 19 zewrzyj styki rozrusznika (takie 2 duze sruby na dupie elektromagnesu).
Jak zakreci to znaczy, ze elektromagnes (na 90%), jak nie to szukamy dalej...
Pozdr |
|
|
|
 |
Paweł Filipczak
Gość
|
Wysłany: 2008-02-28, 03:43
|
|
|
| Jeżeli przez całą zimę akumulator siedział w aucie rozładowany i go nie ładowałeś regularnie, to się nie dziw, że auto nie odpala - po takim czasie rozładowania każdy akumulator szlag trafi. |
|
|
|
 |
megaszef
Gość
|
Wysłany: 2008-02-28, 08:38
|
|
|
| jasne sprawdzilem ze to nie aku bo ladowalem ponad dobe nadal tylko cykniecie... to sprobowalem kablem i znowu tlko cykniecie... problem lezy duzo glebiej niz w aku...to rozrusznik dzisiaj postaram sie sprawdzic czy kable czy rdza... |
|
|
|
 |
Tonio
Gość
|
Wysłany: 2008-02-28, 10:24
|
|
|
To że rozrusznik nie pasuje od VW Polo to nic dziwnego, rozrusznik wkręca się do skrzyni biegów a nie do silnika, a skrzynia od VW jest inna niż ta do trampka.
Ja na twoim miejscu zrobiłbym tak:
- wykręcił rozrusznik
- spróbował zakręcić nim poza autem i postawić diagnozę czy działa czy nie
- jeżeli działa to porozkręcać, poczyścić, nasmarować i złożyć z powrotem z nadzieją że będzie już działać
- jeżeli coś jest zepsute to poszukać jakiegoś elektryka fachowca od rozruszników żeby zerknął co jest grane i naprawił
- ewentualnie zakupić inny sprawny rozrusznik |
|
|
|
 |
megaszef
Gość
|
Wysłany: 2008-02-28, 11:01
|
|
|
| kurka powoli sie zastanawiam czy przypadkiem zamiast rozrusznika nie poprowadzic takiej korby do wnetrza auta i odpalac z korby :PP bo same klopoty ;/ |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2008-02-28, 11:09
|
|
|
no wreszcie żeś wpadł na konkretny pomysł...
Korba od silnika typu ES , wywierć dziurę w błotniku będziesz miał dostęp do wału i bedziesz odpalał jak talala...
Załóż tez ze dwa dynama od roweru to akumulator nie bedzie potrzebny.
Że też wcześniej nikt na to nie wpadł... |
|
|
|
 |
Paweł Filipczak
Gość
|
Wysłany: 2008-02-28, 13:50
|
|
|
| Ładowanie upadłego akumulatora ponad dobę nic Ci nie da. Możesz go rok ładować a i tak Ci prądu nie przyjmie. A gasną kontrolki jak przekręcasz stacyjkę i słychać to cyknięcie? |
|
|
|
 |
megaszef
Gość
|
Wysłany: 2008-03-02, 22:39
|
|
|
| kontrolki pala aku wpozadku jak ta lala to problem z rozrusznikiem bo probowalem nwaet kablami z innego samochodu.... zobaczymy podmucham pochucham i .... mam nadzieje pomoze |
|
|
|
 |
|
|