Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[T1.1] traci zapłon
Autor Wiadomość
Galant
Gość
Wysłany: 2007-08-19, 18:23   

Witam!

Więc tak - trampolina od kilku tygodni nazywana padaką ma dziwna przypadłośc - po przejechaniu 100 - 200 km zaczyna przerywać zapłon i wiamdomo co się dalej dzieje. Wymienione zostaly różne elementy:
świece,
kable ,
kopułka,
palec,
cewka,
aparat zapłonowy,
uszczelka pod głowicą,
cała głowica!!! i nadal to samo.
Silnik normalnie się rozgrzewa do swojej temp. i utrzymuje ją (jedna zielona).
Pytanie czy może ma to związe z blokiem silnika i tłokami ? Może pierścienie? Nie badałem jeszcze sprężania ale odpala ładnie i bez obciązenia wchodzi na obroty - puszczam sprzęgło i gubi zapłony. Odłączyłem rurke podciśnieniowego przesuwacza zapłonu - to samo. POOOOOOMOOOOOCYYYYYYYY!!!
 
 
bipi78
Gość
Wysłany: 2007-08-19, 19:19   

podmień moduł (na błotniku) na drugi , to też bywa przyczyną problemów z zapłonem
 
 
Misio601
Gość
Wysłany: 2007-08-21, 10:45   

Przestań nazywać Trabanta padaką, to przestanie robić Ci na złość...
 
 
Galant
Gość
Wysłany: 2007-08-21, 22:13   

Witam! Masz 601 to był prawdziwy trabant.PS wracam do 2T jak sie wał nie skończy to zawsze jechał.
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2007-08-21, 23:05   

jak Ci trociok zdechnie to weź kawałek kabla i zewrzyj rezystor przy cewce zapłonowej (taka biaława półkolista puszeczka wielkości ok. 4x4 cm).
jak odpali to rezystor.
Ewentualnie może to tez być moduł
 
 
Galant
Gość
Wysłany: 2007-08-22, 21:23   

Witam!
Rezystor tez podmienialem i jezdzilem bez ale to nic nie zmienia. Ale zauważylem ze im wieksze obciazenie np. jakas gorka to sklonnosc do utraty iskry wieksza/ podmienie zaplon i dam znac.
 
 
papieju
Gość
Wysłany: 2007-08-27, 08:41   

U mnie też cuda, zwykle jak jest zimni/wilgotno. Zaczyna przerywać, aż nagle po prostu kończy się iskra i auto staje. Jak odczekam 5 minut to w końcu załapie, ale nie zawsze. No i ostatnio co prawda nie zgasł, ale pięknie strzelał w wydech (tak myślę, bo puszka od powietrza pozostała nie otwarta). Zaczynam podejrzewać aparat zapłonowy, a konkretnie czujnik Halla. A jeszcze konkretniej to kabelki które w nim są i mają tendencję to łamania się w środku otuliny.
 
 
UFN
Gość
Wysłany: 2008-02-11, 14:43   

U mnie to samo, zapale traba jest ok po około minucie gaśnie potem jak odczekam z 5min to zapali znowu. W czasie jazdy też czasami przerywa i strzela gazem z rury.
Jak ktoś w końcu znajdzie to jest niech napisze.
kable WN, kopułka, palec rozdzielacza, świece mam nowe
 
 
maxxx601
Gość
Wysłany: 2008-02-11, 16:35   

ja mialem podobnie (strzelanie, 1 gar) w 601 z elektronikiem pomoglo poprawienie lutw w puszce (wygladaly na zimne) i zalakierownie na nowo calej plytki.
 
 
papieju
Gość
Wysłany: 2008-02-12, 12:48   

U mnie po problemie. Wymieniłem aparat zapłonowy na inny i ręką odjął. Podejrzewam, że w starym padł czujnik Halla, co się właśnie tak objawia - przerywa, strzela, gaśnie.
 
 
Piotr Bachurski
Gość
Wysłany: 2008-02-12, 19:58   

czesc pytanie troche na temat ale jak mozecie to powiedzcie jak wyglada i gdzie sie znajduje ten czujnik??-u mnie jak uruchomie traba to pochodzi 2 minuty-strasznie go telepie potem jest przez 1-2 min dobrze-a potem zaczyna wlasnie sprzelac prychac traci wolne obroty i gasnie i potem jest nawet problem z uruchomieniem :/(moz jakies zdjecie ktos ma gdzie sie to znajduje a moze to w ogole nie to jest :/)
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2008-02-13, 11:08   

czujnik jest w aparacie zapłonowym i dla przeciętnego Kowalskiego - najlepiej wymienić cały aparat zapłonowy...
Bo samego czujnika i tak Ci nikt nie sprzeda, a wymienić go w aparacie to jest sporo zabawy i ryzyko spiepszenia innych mechanizmów aparatu...
 
 
papieju
Gość
Wysłany: 2008-02-13, 13:55   

Bo samego czujnika i tak Ci nikt nie sprzeda
Bywają na alledrogo i w sklepach moto (przynajmniej u mnie), więc do dostania są - cena jednak jest dośc spora, bo między 100 a 150 zł, co powoduje że:
wymienić go w aparacie to jest sporo zabawy i ryzyko spiepszenia innych mechanizmów aparatu to raz, a dwa, że taniej wychodzi przydybać używany/sprawny aparat, którego przełożenie zajmuje 5min. Swoją drogą mam aparat z uszkodzonym Hallem i zastanawiam się, czy nie zainwestować i dać komuś, kto go wymieni - bo ja nie dam rady - i mieć z bani w zapasie sprawny aparat. Można też na alledrogo tanio dostać nowe układy podciśnienia regenerowane, więc można w zasadzie za pół ceny nowego - mieć jak nowy w zapasie. Ale na szybko to tylko wymiana na inny, ja się niepotrzebnie z tym bujałem pół roku, nerwów bym przyoszczędził...
 
 
maxxx601
Gość
Wysłany: 2008-02-13, 17:23   

panowie, na digitechu robią to (wymiana czujnika) za chyba 30 zł :)
Poza tym jeśli czujnik jest uszkodzony to nie ma żadnej iskry, wy chyba mówicie o problemach w elelmentach "czarnej skrzynki" ESE-2H
 
 
papieju
Gość
Wysłany: 2008-02-13, 18:31   

A i owszem, psuje się. Nie tyle sam czujnik, co kabelki od niego - łamią się w otulinie, czego nie widać. Efektem jest to, że raz działa, a raz nie. Raz jest iskra, raz nie ma - stąd 5 minutowa niemożność odpalenia auta, a raz z kolei gubi zapłony, kicha prycha i strzela. U mnie wymiana aparatu doraźnie pomogła, nic innego robione nie było. Auto jeździ normalnie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0 sekundy. Zapytań do SQL: 12