|
jaskółka trabant |
| Autor |
Wiadomość |
knypek
Gość
|
Wysłany: 2008-01-09, 23:29
|
|
|
Witam kupiłem jaskółke do trabanta 601 przez internet.
po otrzymaniu przesyłki okazało sie że przy tej jaskółce (podobno org DDR) przy wspornikach nie ma otworów na śruby. CZy będzie teraz problem wywyiercić otwory w nich? Blacha jest dość gruba (chyba 10mm). Czy jest na to jakiś sposób aby to wszystko potem pasowało do siebie.
Pozdrawiam i prosze o pomoc bo w sobote oddaje Trampka do spwania |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2008-01-09, 23:34
|
|
|
| jakie sruby???? |
|
|
|
 |
maxxx601
Gość
|
Wysłany: 2008-01-10, 11:36
|
|
|
| na sanki, to normalne :) bo polo ma 2 a cwaj 3 na łapę |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2008-01-10, 18:10
|
|
|
| to niezla sztuka jak nie ma otworow fiu fiu. to masz teraz problem. jak wytniesz stara jaskolke to przyloz do nowej symetrycznie w odbiciu lustrzanym i zaznacz te dziury. wywiercic tywiercisz tylko musisz miec dobre wiertelka ostre. |
|
|
|
 |
knypek
Gość
|
Wysłany: 2008-01-11, 20:24
|
|
|
Ok dzieki może jakoś da rade wywiercić te otwory.
Mam jeszcze jedno pytanie dotyczące montazu tej jaksółki. Czy trzeba przy jej wymianie demontować cały silnik i zawieszenie? Czy np można go jakoś powiesić lub podeprzeć od dołu a po dospawaniu nowej jaskółki tylko dokręcić te sanki z silnikiem spowrotem. |
|
|
|
 |
Sebastian (reafus)
Gość
|
Wysłany: 2008-01-11, 23:00
|
|
|
| wystarczy ze odkrecisz sanki i amortyzatory a silnik z cala reszta odsuniesz na sankach. |
|
|
|
 |
knypek
Gość
|
Wysłany: 2008-01-11, 23:13
|
|
|
| acha czyli wydaje sie że sprawa prosta będzie, no ale zobaczymy. Jutro bierzemy sie za robote mam nadzieje że jakoś to pójdzie i go poskładamy do kupy spowrotem. dzięki wielkie za odpowiedź |
|
|
|
 |
Kędzior2
Gość
|
Wysłany: 2008-01-12, 15:34
|
|
|
| to właśnie nie jest taka prosta sprawa. Zrób to tak żeby ci trampek 4 śladów nie zostawiał... |
|
|
|
 |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2008-01-12, 16:31
|
|
|
Dokladnie. Wszystko wyglada latwo i pieknie: odkrecic sanki, amory, odsunac sanki, wyciac starą jaskolke, wspawac nową. Jednakze to tylko teoria.
W praktyce bedziesz musial sie sporo nameczyc zeby to wymienic. I dobra rada, lepiej sto razy wszystko dokladnie pomierz, zapisz na kartce, rozrysuj, a dopiero pozniej spawaj. Zeby nie bylo przykrej niespodzianki po zlozeniu wszystkiego ze: "kur... drzwi sie nie otwierają/zamykają". A to tylko jedna z mozliwych komplikacji po zlym spawaniu.
Zycze powodzenia i mnostwo cierpliwosci przy tej nielatwej pracy.
Pozdro |
|
|
|
 |
bRq
Gość
|
Wysłany: 2008-01-12, 20:46
|
|
|
Ja to zrobilem tak...
Wyjalem silnik, skrzynie i cale zawieszenie... Dospawalem profile do kielichow i jaskolki... Tym sposobem jaskolka jest na sztywno i sie nie przesuwa. Pozniej wykrecilem sruby i zaczalem wycinac. Dokrecilem nowa i dospawalem. U mnie dodatkowo wymienialem podloge i musialem wyciac kawalek wyzej niz przy samej podlodze i uzupelnilem blacha.
Pozdrawiam i zycze milej pracy ;) |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2008-01-13, 13:11
|
|
|
| ty sie bartuś nie wypowiadaj bo jestes rzeźbiarz a nie blacharz :D |
|
|
|
 |
|
|