Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Rozrusznik
Autor Wiadomość
Jurczak
Gość
Wysłany: 2008-01-08, 13:31   

Zakładam nowy topic bo w tamtym (wypadło koło) zapytałem sie na samym dole o coś ale nikt już chyba nie czyta. Otóż jestem przed wymianą zwrotnicy (starą która pękła i spowodowała wyrwanie wahacza a w konsekwencji koła założyłem by dojechać do domu gdzie będę wymieniał). Ale zauważyłem ze na wrzuconym biegu mogę pchać auto jak na luzie i czy to może mieć związek z tym co sie stało? Przypomnę że po założeniu wahacza w rozwaloną zwrotnicę dojechałem normalnie o własnych siłach pod blok i dopiero teraz po kilku dniach SAMEGO STANIA auta widzę że jest tak czyli bieg wrzucony a da rade pchnąć. A jak by tego było mało przy zapłonie jest tylko "cyk" czyli rozrusznik i pytanie. Od której strony najlepiej walnąć go młotkiem? (czyt. gdzie jest?)

P.S. Pchaliśmy go na biegu z nadzieją ze rozrusznik drgnie i zacznie kręcić. Czy to metoda w trampku czy raczej młotek? A może już w ogóle po rozruszniku :(
 
 
Marcin & Marta
Gość
Wysłany: 2008-01-08, 15:28   

Rozrusznik jest pod gaźnikiem.Puknij go po prostu z góry ale nie od lewej.A to ,że możesz pchać na biegu to może przegub dostał też przy okazji jak zwrotnica pekła i teraz się wysypał?
 
 
ŻółtyTrabik
Gość
Wysłany: 2008-01-08, 15:30   

Po sciagnieciu kola od strony pasazera uzyskujesz dobry dostep do rozrusznika. Tak wiec lewarek, jakies podparcie dla pewnosci i masz rozrusznik jak na dloni.. no prawie ;) Sam rozrusznik trzyma sie na 3 srubach, jedna od dolu, ktorą zobaczysz jak zdejmiesz kolo, a dwie widoczne z perspektywy pochylonego nad silnikiem.

Pozdro
 
 
Jurczak
Gość
Wysłany: 2008-01-08, 22:08   

W zasadzie to należało by sie modlić by to był przegub bo jak skrzynia to już kicha na maksa. Nic jutro zobaczymy. Przy okazji rypniemy w rozrusznik :)
 
 
GrzegorzG(Greg)
Gość
Wysłany: 2008-01-09, 00:07   

Rypnięcie może nic nie dać. Lepiej wymontowac rozrusznik i pogrzebać w nim. Ja już z rozrusznikiem miałem wiele przebojów ale zawsze jakoś sobie radziłem.
 
 
Jurczak
Gość
Wysłany: 2008-01-09, 00:23   

A co na przykład można zrobić po wymontowaniu rozrusznika poza przewinięciem uzwojeń ?
 
 
Marcin & Marta
Gość
Wysłany: 2008-01-09, 10:22   

Można wymienić szczotki i tulejki na dzień dobry.U mnie te zabiegi przyniosły duże efekty.
 
 
Jurczak
Gość
Wysłany: 2008-01-10, 15:27   

Pierwsza próba wymontowania rozrusznika zakończona fiaskiem. Od góry będzie ciężko. Dostęp kiepski zwłaszcza ze instalacja gazowa jest. A po zdjęciu koła może i jest jak na dłoni ale takiej żyrafiej. Czy tam nie są przypadkiem imbusy. Coś widzę że od spodu tylko mi się uda czyli szukam kanału.
 
 
Bartosz S.
Gość
Wysłany: 2008-01-10, 15:32   

Tam sa imbusy.
Najlepiej jak masz imbusa na grzechotce. Zwyklym mozesz nie dac rady.
Pamietaj o odkreceniu kabli od aku i od rozrusznika.
Ja sobie raz przyspawalem klucz do bloku silnika :D
 
 
ŻółtyTrabik
Gość
Wysłany: 2008-01-10, 17:58   

Gorą napewno go nie wyciagniesz.. Od gory odkrecasz jedynie dwie sruby mocujace (w moim przypadku zwykle sruby na klucz 13), pomaga odkrecenie weza z plynem chlodniczym ktory jest nad tymi srubami. Masz wtedy wieksze pole manewru.
Od dolu odkrecasz ostatnią srube, odpinasz kable od rozrusznika i wyciagasz.
Dasz rade bez kanalu. Jedynie wazne jest dobre podparcie auta zebys mogl bez obaw operowac pod autem, nie martwiac sie ze lewarek zawiedze.. :)
No i odlaczenie aku to podstawa ;) Chyba ze chcesz sprawdzic co to jest uporzadkowany ruch elektronow ;) Powodzenia :)

Pozdrawiam
 
 
sandacz
Gość
Wysłany: 2008-01-11, 09:41   

Witam, ostatnio miałem problem z rozrusznikiem. Tez mam instalacje gazową i mnóstwo węży(i mrówek;)). W pozycji pochylonej nad silnikiem odkręciłem wszystkie trzy śruby zwykłym imbusem, odkręciłem i odpiąłem wszystkie kable od rozrusznika i delikatnie położyłem go na belce(czy jak to sie tam nazywa) która jest pod nim. Później dałem nura pod auto i go wyjąłem bez żadnego problemu. Obyło sie bez ściągania koła i kanału.
Pozdrawiam

P.S. Ja wymieniłem szczotkotrzymacz (w komplecie z tulejką i szczotkami),tulejkę górną, bendix oraz automat. Koszt około 250zł
 
 
GrzegorzG(Greg)
Gość
Wysłany: 2008-01-11, 11:01   

Oprocz szotek tulejek i bendixa spotkalem sie jeszcze z dwoma problemami. Pierwszy ,to miałem kiedyś zwarcie na wirniku, wystarczyło rozchylic uzwojenia srubokretem. Drugi problem to zwarcie na przewodach prowadzących do szczotek(te linki miedziane) były one zaizolowane taśmą izolacyjną plastikową ktora to pod wpływem temperatury stopiła się . Naprawiłem to w ten sposó ze wymieniłem taśme na starą 20to letnią parcianą. Obie awarie były wynikiem zbyt długiegi kręcenia rozrusznikiem.
 
 
ŻółtyTrabik
Gość
Wysłany: 2008-05-23, 20:24   

Ok panowie problemow z trabem ciag dalszy ;) Ot zeby zycie nie bylo zbyt mile... :D
Tym razem padlo na rozrusznik, przekrecam kluczyk slychac tylko tyk. Czyli problem tkwi w samym rozruszniku. Rozkrecilem wyczyscilem - pierwszy problem: jedna ze szczotek zespawala sie z obudową, ok oddzielilem ją, wyczyscilem zmontowalem.
Problem pojawia sie nadal. Tylko tyk i koniec.
Teraz odpalam srubokretem zwierajac kable idace do rozrusznika - kreci pieknie. Ale z kluczyka zakrecic nie chce.
Troszke wstyd na kazdym postoju gapic sie pod maske i grzebac srubokretem niewiadomo gdzie :/.

Co wymienic, wyczyscic, zreperowac zeby dzialalo jak dawniej? :>

Wszelkie propozycje, sugestie mile widziane.

Pozdro :)
 
 
Piotr Bachurski
Gość
Wysłany: 2008-05-23, 22:20   

hmmm -ja nie jestem jakims tam znawca ale jak uruchamiasz rozrusznik a potem traba za pomoca srubokreta i rozrusznik kreci to nie wina rozrusznika-moim zdaniem akurat nie mailem tego w trabancie tylko w malczaku i mercedesie kostka w stacyjce -sa tam takie styki chyba weglowe i to sie zuzywa po prostu-mozna zajrzec zobaczyc w jakiej to kondycji jest-pozdr
 
 
halogen
Gość
Wysłany: 2008-05-24, 00:40   

ale skoro slychac pstryk to przekaxnik obstawiam. skoro na zwarciu kreci to musi byc to
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 11