|
pekniecia na nadkolach |
| Autor |
Wiadomość |
WeTeK
Gość
|
Wysłany: 2007-11-21, 16:43
|
|
|
Witam
Dzisiaj zrobilem maly przeglad w trabie i zauwazylem ze z obu stron na wewnetrznych kantach nadkoli jest pionowe pekniecie dlugosci ok 3cm. Czyzby pierwszy objaw problemow z jaskolka, czy tylko 'ten typ tak ma' ? Jaskolka wyglada na zdrowa... |
|
|
|
 |
Jendrej
Gość
|
Wysłany: 2007-11-21, 18:52
|
|
|
ze jak pukniesz mlotkiem to dzioora w jasqlce bedzie?
ja tak mialem w cfajku...
zrob to szybko bo jasqlka po dupie dostanie |
|
|
|
 |
WeTeK
Gość
|
Wysłany: 2007-11-21, 21:33
|
|
|
no wiec tak
zaczalem porzadnie wszystko sprawdzac (2 lata temu robilem konserwe i blacha byla ideal) i tak:
- lewa strona jak z fabryki
- prawa strona...wyciagnalem zaslepke, wylalo sie z litr wody, pozniej wygarnalem ze 2 garscie blota, a na sam koniec przebilem sie na wylot (dziura wielkosci piesci)...
Wszystko jasne:E
chociaz dziura jest w nie az tak znaczacym (moim zdaniem) miejscu (jutro zapodam foto, dzisiaj auto stoi na klockach i sie wylewa z niego woda) |
|
|
|
 |
halogen
Gość
|
Wysłany: 2007-11-21, 23:06
|
|
|
| qwa skąd ja to znam tyle ze u mnie prawa z fabryki lewa pruchno |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2007-11-22, 15:01
|
|
|
Ja też to przerabiałem. Po naprawie jaskółki zrobiłem wzmocnienie przedniego zawieszenia. Taka konstrukcja ( rysunek znalazłem tu, na Forum) między śrubami od góry resora a grodzią między przedziałem silnika a kabiną.Chyba było warto. Zawieszenie wzmocnione, jaskólka odciążona a ja jeżdżę spokojniej.
Ps. po naprawie jaskółki i jej odrdzewieniu mechanicznym, później chemicznym zakonserwowałem ją idealnie od wewnątrz i wypełniłem samorozszerzalną pianką w sprayu. Później zamknąłęm wszystkie otwory w jaskółce. Robiłet to w lipcu 2004. W sierpniu tego roku sprawdzałem. Jest super. Też polecam. |
|
|
|
 |
WeTeK
Gość
|
Wysłany: 2007-11-22, 16:51
|
|
|
Hmm, spoko :) Juz sie biore za wycinanie pruchna i wspawanie łat- podobno srednio dobry pomysl, ale mysle ze jaskolka jeszcze nie wymaga wymiany, Tylko ciekawe jak ja to zespawam
zwykla spawarka....ale moze sie uda, tlumik przedni udalo mi sie zalatac, a blacha podobna (a nawet ciensza) |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2007-11-22, 17:41
|
|
|
| Może zrobisz tak jak ja. Przechyliłem Trabiego na kołyskach i miałem dobry dostęp do całej jaskółki. Później powycinałem WSZYSTKO, co tylko nosiło ślady rdzy.Później dorabiałem z brystolu wycięte fragmenty jaskółki (z zapasem). Profilowałem je, dopasowywałem. Samo wspawanie (gazowe) było już tylko zabawą. |
|
|
|
 |
|
|