 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
Tylne amortyzatory od Fiata Uno do Traba 1.1 ? |
| Autor |
Wiadomość |
kinatS
Gość
|
Wysłany: 2007-10-13, 19:29
|
|
|
no no... to ze sie uginaja to sie domyslam :D :D, jakbym chcial ultra beton to bym zaspawal amory poprostu i bylo by po temacie ;) .
A tak powaznie, czy mozna taki zawias porownac do jakiegos "wspolczesnego" samochodu? Rozumie ze to kwestia gustu, ale jak juz wspominalem, mam sporo plomb.
Moze w troche inny sposob dowiem sie jaka jest charakterystyka :D
Pozyczylem od szwagra samochodzik kiedys, cos ala honda tylko hamerykanskie, taka jakby integra, wladowal tam amory z regulacja twardosci.
Mialem do przejechania jakies 150-200km w jedna strone, drogami raczej troche nierownymi.
Trasa Bochnia -> Nowa Huta -> 60km w strone Kielc -> Sedziszów
Pomijajac odcinek Nowa Huta/Kraków - droga na Kielce (ogolnie rowny przyjemny szeroki asfalcik) cala reszta porazka, drogi moze nie tyle dziurawe co nierowne dosc powaznie. Oczywiscie amory zbetonowalem ile bylo regulacji i jazda (nie koniecznie wolna).
Efekt, po dotarciu do celu, mimo ze nie mam kompletnie zadnych problemow z lokomocja, nie bylem w stanie przez dluzszy czas nic zjesc itp itd... flaki mi tak wyczepalo ze nie mialem na nic ochoty... , (powrot oczywiscie na ustawieniach gdzies po srodku).
Wiec... zapytam jeszcze raz, proszac o jakas obiektywna ocene posiadaczy... czy taki zestawik z amorami z trucka z tylu (co mi sie wydaje ekstremalne porównując masy przodu poloneza i tylu trabanta :D :D ) i kyb'ami z przodu, nadaje sie do codziennego poruszania sie po nie koniecznie drogach I, II, III klasy??
Chcialbym uzyskac zawias, ktory zapewnilby mi kontrole nad trabikiem podczas szybszego pokonywania lukow, zakretow (nie mam w zwyczaju jezdzic na granicy, najczesciej zostawiam sobie sporo miejsca na ewentualne nieprzewidziane okolicznosci, ale jezdze najczesciej dosc dynamicznie), w razie gdyby nagle okazalo sie np ze w polowie zakretu jest jakies siodlo lub podbicie... |
|
|
|
 |
qba_601
Gość
|
Wysłany: 2007-10-14, 19:52
|
|
|
przy KYB na przodzie w sumie nie ma nic do roboty
rozbierasz wywalasz tloczysko i olej wkladasz sprezynke na dno ta z reszta ktura jest oryginalnie wkladasz wklad zakladasz uszczelnienia i skrecasz i jesli dla ciebie jest to wyczyn to wspolczuje.
z tylem od poloneza jest troszke wiecej zabawy bo trzeba dotoczyc pierscionek i go przyspawac oraz zwezic mocowanie dolne amorka ot wsio..
a co do zasztywnego trucka to od normalnego caro sa "mieksiejsze" , tylko od starego poloneza czyli borewicza sa troszke za krutkie , niestety tylko do borewicza KYB robi przednie niestety |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2007-10-15, 18:46
|
|
|
Tez jestem realista. I czesto pale fajke w czasie jazdy. Twarde zawieszenie nie oznacza skały nie do ugiecia. Ani tego ze jak najedziesz na lezaca na jezdni 10 groszowke to czujesz to na plecach.
Chodzi o to, ze jak wjezdzasz w rondko zwalniajace 60-70 km/ h to jestes w stanie z niego wyjechac przodem i tam gdzie chciales a nie zapierniczasz na 2 kolach bo ci sie samochod kladzie na boku :) |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2007-10-19, 11:30
|
|
|
| Do wartburga na tył pasują od matiza/tico. Jest minimalna różnica skoku, poza tym są git. No i na Allegro kosztują po 35 zeta od sztuki. Nawet jeśli liche i starczą na max 2 lata, to za takie pieniądze... |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|