|
cos z akumulatorem albo z alternatorem w trabancie 601 |
| Autor |
Wiadomość |
patrykthc
Gość
|
Wysłany: 2007-10-04, 17:20
|
|
|
| witam mam problem niewiem czy mam akumulatorem do wyzucenia czy cos jest z alternatorem bo dwa razy zapale silnik i akumulator wyczerpany.Jak moge sprawdzic czy akumulator jest dobry czy zły |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2007-10-04, 17:32
|
|
|
| zdejmij klemmy przy wyłączonym silniku aby sprawdzić czy jest ładowanie. Jeśli nie zgaśnie to dobrze. Powinieneś tez pomierzyć napięcie na klemach. Powinno wskazywać coś ok 14V. Co do aku to naładuj dobrze. Jeśli ładowanie jest ok a akumulator po jakimś czasie się wyładowuje to jest do dupy. Jeśli odwrotonie to czyszczenie alternatora szczotek itp. |
|
|
|
 |
Michał C.
Gość
|
Wysłany: 2007-10-04, 21:30
|
|
|
| i nastepny co by klemy zdejmował japiernicze co za "prostackie" sposoby mu podajesz... i narażasz na "spalenie" alternatora... ludzie... |
|
|
|
 |
cybull
Gość
|
Wysłany: 2007-10-05, 00:02
|
|
|
| witam cie serdecznie .Mam pytanko mam trmusia polo z silnikiem chyba od wartka (bo 1.3) nie mam ładowania ,z alternatora wychodzi tylko jeden kabel zielony. sa jeszcze dwa miejsca na kable ale nie moge tych kabli znalezc,,,kontrolka od ładowania pali sie na maxa przy przekrecaniu kluczyka,potem przygasa, ale nie gasnie co dwa dni musze zmieniac akumulator .. nie wiem co robic moze jakos zaradzisz......pozdro skrawleer(CYBULL- TORUŃ) pomóżcie mój mail skrawleer@gmail.com |
|
|
|
 |
cybull
Gość
|
Wysłany: 2007-10-05, 00:05
|
|
|
| witam serdecznie .Mam pytanko mam trmpusia polo z 1990r.z silnikiem chyba od wartka (bo 1.3) nie mam ładowania ,z alternatora wychodzi tylko jeden kabel zielony. sa jeszcze dwa miejsca na kable ale nie moge tych kabli znalezc,,,kontrolka od ładowania pali sie na maxa przy przekrecaniu kluczyka,potem przygasa, ale nie gasnie co dwa dni musze zmieniac akumulator .. nie wiem co robic moze jakos zaradzicie......pozdro skrawleer@gmail.com (CYBULL- TORUŃ) |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2007-10-05, 07:32
|
|
|
| Michał C . To może podasz koledze sposób na sprawdzenie, a nie kłapiesz zębami |
|
|
|
 |
patrykthc
Gość
|
Wysłany: 2007-10-05, 15:22
|
|
|
| to w koncu mozna zdejmowac klemry z akumulatora czy nie |
|
|
|
 |
bajer sebastian
Gość
|
Wysłany: 2007-10-05, 15:54
|
|
|
| mozna ale musisz uwazac zeby sie nie zewrzyly a dokladnie zeby plusowa nie styknela sie z rama albo minusem |
|
|
|
 |
Michał C.
Gość
|
Wysłany: 2007-10-05, 19:23
|
|
|
następny inteligent... ludzie... alternator niemoze pracowac bez obciazenia... musi miec jakies obciazenie a nie "aby sie tylko + z - niedotkneły" boze... Sposób jest taki że trzeba najnormalniej w swiecie zbadać to miernikiem... (najzwykl;ejszy kosztuje 10zł na bazarku) a co do ciebie magik to "niekłapie zębami" tylko dobze radze koledze... aa "zdejmowac kleme" to mozesz w swojim trabie jesli masz zadózo alternatorow na zbyciu... i nadokładke niepotrzebnie wprowadzasz kolege w błąd... jesli niewiesz to poco piszesZ?? twoja niewiedza mogła go kosztować alternator...
Kolego cybull: jesli to alternator z wbudowanym regulatorem napiecia to powinno z tego alternatora wyjsc 2albo 3 konektroki 1szeroki (samiec) i 1wąski(samiec) ale sa tez modele ze masz 2szerokie i tak
wąski ma isc do szetregowo do kontrolki ladowania i dalej gdzies do + po kluczyku.. a szeroki konektorek podłaczasz bezpośrednio do + w akumulatoze. Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Sebastian (reafus)
Gość
|
Wysłany: 2007-10-05, 21:55
|
|
|
| Michal. Zapytam jeszcze raz. Czy zdazylo Ci sie (albo komus znajomemu) spalic w ten sposob alternator? Nie pytam czy 'czytales' czy 'podobno' nie pytam o teorie tylko o fakty. |
|
|
|
 |
WeTeK
Gość
|
Wysłany: 2007-10-05, 22:34
|
|
|
| Mi chwile po takim tescie regulator zrobil kuku...ale nie wiem czy to na 100% z winy tej 'zabawy'. W kazdym razie byl nowy... |
|
|
|
 |
Michał C.
Gość
|
Wysłany: 2007-10-06, 13:32
|
|
|
| ja akurat nie bo niesprawdzam w takii prostacki i mało błyskotliwy sposob... ale... mój znajomy w ten sposób spalił w golfie III wiec... no sory... a ttak apropo kolego.. to ze niespali ci sie odrazu to nieznaczy ze to niewpłynie na jego prace... np. dostana po dup*e diody prostownicze (przegrzeja sie) a potem np za 2tygodnie, 1miesiąć, pół roku padnie ci alternator i niebedziesz wiedziałczemu... Nic niedzieje sie natychmiast... |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2007-10-06, 16:06
|
|
|
| chłopaki ktoś tu zadał pytanie. A wy tu pitu pitu. odpowiadajcie na temat a nie komentujcie jak alternator popsuć. |
|
|
|
 |
cybull
Gość
|
Wysłany: 2007-10-07, 00:46
|
|
|
| ludziska słuchajcie Michała dobrze gosciu radzi .zna sie koleś na rzeczy...dobrze wam radzę..... Michał dzieki zrobiłem jak pisałeś i.....Działa...pozdrawiam Cybull-Toruń |
|
|
|
 |
Michał C.
Gość
|
Wysłany: 2007-10-07, 14:26
|
|
|
| fajnie ze udało ci sie zrobic :) pozdrawiam |
|
|
|
 |
|
|