|
1.1 zaplon, paliwo, czy co inne? POMOCY |
| Autor |
Wiadomość |
eddie
Gość
|
Wysłany: 2007-09-24, 18:46
|
|
|
dzieki wielkie za podpowiedzi
.. ale ;] :
po zdjeciu gumy zza filtra powietrza i ograniczeniu dostepu powietrza silnik pracuje powiedzmy ze ladnie. kreci rowno i nie gasnie.
domyslam sie ze mieszanka jest uboga w benzyne ..
tylko gdzie tu szukac problemu?
guma na gazniku jest szczelna, wszelkie przewody tez. wezyki pozakladane - przepustnica perzed filtrem powietrza dziala ..
czy gdzies reguluje sie dawke benzyny jaka ma dostawac?
aa dzis rano kopcil ..
a po poludniu wcale.
przerwa ok. 8 godzin.
.. wiecie moze co trabowi dolega?
pozdrawiam
eddie |
|
|
|
 |
eddie
Gość
|
Wysłany: 2007-09-25, 18:19
|
|
|
.. a byla to woda w gazniku .. w paliwie.
dziekuje kazdemu kto wypowiedzial sie ;]
pozdrawiam
edd |
|
|
|
 |
mooflon
Gość
|
Wysłany: 2007-09-26, 15:29
|
|
|
| Dobra,edd,no to jak na to wpadłeś? Bo ostatni post brzmi jak zakończenie trabantowej prowokacji;p Kilka dni temu nabyłem T 1.1 z symbolicznym przebiegiem i podobnymi problemami-stał w garażu blisko 8 miesięcy bez przepalania i zauważyłem że trzeba będzie opróżnić bak bo benzynka chyba się rozwodniła.Pali na dotyk ale praca silnika przypomina momentami najlepsze momenty z życia PF 126... |
|
|
|
 |
eddie
Gość
|
Wysłany: 2007-09-26, 22:11
|
|
|
po wymianie wszystkiego poza palcem ... a i kolpulka .. po czytaniu bzdur o wypalonych zaworach na jakims forum (nie tu) .. i wypowiedziach miliona osob .. lapy opadly mi i zadzownilem do pana gaznikowca ..
przybyl popatrzyl i .. i znalazl wode w gazniku ..
aa poza tym padlo ssanie - elektro_zawor.
woda ponoc od stania dlugiego i malego biegania jak i ze stacjii gdzie benzyna oszukana ..
i moj na dotyk palil .. ale ino tyle chodzil ile wachy w gazniku bylo .. z wody emulsja wyszla i zatykala dysze.
..
ja na to nie wpadlem abo nie znam sie na benzynie ..
ale .. wkoncu ktos cos potrafil zaradzic.
no. i mam nadzieje ze juz wsio bedzie ok.
..
edd. |
|
|
|
 |
|
|