|
Kontrolka ladowania |
| Autor |
Wiadomość |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2007-09-14, 18:08
|
|
|
Witam
Moj trabant poraz kolejny zadbal o to zebym mial sie czym martwic w wolnym czasie..
Podjezdzam na stacje, gasze silnik, wszystko cacy.. Przychodze po kilku minutach odpalam i cos dziwnie jeczy, wraz ze wzrostem obrotow jek rowniez sie nasila. Przyjechalem do domu, wylaczam silnik i .. swieci sie kontrolka ladowania. Jak przekrece kluczyc kontrolka gasnie. Ot tak nagle mu sie pogorszylo?
Prosze pomozcie mi, bo nie mam pojecia jak to naprawic :/ |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2007-09-14, 22:00
|
|
|
| zwarcie na diodzie wzbudzenia |
|
|
|
 |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2007-09-15, 06:20
|
|
|
Hmm wartborgini brzmi troszke tajemniczo.. ;)
Pewnie sam tego nie naprawie :/ wiec czeka mnie wizyta u elektryka.
A czy jazda w tym przypadku nie jest zalecana, bo samochod jest mi bardzo potrzebny :( |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2007-09-15, 16:57
|
|
|
nie ma ładowania więc chyba sam wiesz...
dla 100% bezpieczeństwa (jeśli już naprawde MUSISZ jechać) wskazane było by zdjęcie paska klinowego... |
|
|
|
 |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2007-09-15, 18:07
|
|
|
ok dziekuje wartborgini za pomoc, na Tobie to jednak mozna polegac ;) moj samochod rowniez dziekuje ci za opis czyszczenia i regulacji gaznika ;) chodzi naprawde fajnie :)
A trampek stoi juz sobie u elektryka i czeka na naprawe altka. Stwierdzilem ze nie ma co katowac samochodu z powodu jakiegos tam egzaminu z fizyki.. ;P
Pozdro |
|
|
|
 |
|
|