|
problemy z zawieszeniem trab 1,1 |
| Autor |
Wiadomość |
MONY
Gość
|
Wysłany: 2007-08-29, 12:54
|
|
|
witam jestem tu nowy takze na wejsciu wszystkich serdecznie pozdrawiam
jestem w posiadaniu traba 1,1. ostatnio mam straszne problemy z przednim zawieszeniem
nie wiem co jest grane, auto przy hamowaniu lata na boki z jednej strony drogi na druga, czasem ciezko go utrzymac, tak samo zachowuje sie przy zmianie pasa drogi, jedzie jak mu sie podoba... zauwazylem tez luzy na kierownicy, co mozna z tym zrobic, jakie czesci wymienic?? czy jest to problem z przekadnia kierownicza czy tylko koncowki drazkow czy zupelnie co innego.
prosze o pomoc
dodatkowo chcialbym sie zapytac o amortyzatory na przod do traba 1,1. czytalem na forum ze pasuja od lady, ale z tego co ja widze to sa zuplenie inne, moze od lady pasuja tylko do 601 a do 1,1 juz nie. szukam jakiegos zamiennika bo cena oryginalow do trabanta mnie przeraza.
dziekuje z gory za wszelkie opinie i porady. |
|
|
|
 |
Dzikus
Gość
|
Wysłany: 2007-08-29, 13:09
|
|
|
przedewszystkim sprawdź amortyzatory, to najczęstrza przyczyna takiego zachowania, potem luzy w zawieszeniu i układzie kierowniczym
a amorki nie są takie drogie 100-130 zeta za sztukę, ja potrzebuję pompę a to 300 zeta, to jest dopiero koszt |
|
|
|
 |
WeTeK
Gość
|
Wysłany: 2007-08-29, 17:00
|
|
|
amorki z łady nie pasuja do 1.1 - tam masz mcpersony, a w 601 klasyczne amory teleskopowe
Przez neta ciezko powiedziec co jest przyczyna takiego zachowania. Sprawdz opony, cisnienie powietrza (zanim cos zaczniesz robic to upewnij sie, ze opony sa ok!). Podnies auto lewarkiem i szarp kołem. Wyczujesz luzy w odpowiednim miejscu. Co do luzow na kierownicy to wystarczy ze jedna osoba porusza kierownica w ramach tych luzow a druga bedzie trzymala reke na koncowce drazka i wszystko stanie sie jasne |
|
|
|
 |
MONY
Gość
|
Wysłany: 2007-08-29, 21:25
|
|
|
ok :) dzieki za pierwsze rady
co do opon to sa ok, pompowane gazem, cisnienie ok, jezdze na alu od seata 14 cali;) |
|
|
|
 |
qba_601
Gość
|
Wysłany: 2007-09-01, 21:32
|
|
|
przednie amorki to najlepiej KYB opis jaki model wkladu i co dajel zjandziesz w dziale "tuning" jeden wklad jakies 90-100 pln
koncówki to 16 pln na allegro za szt.
wachacze przednie od polo cena 45-120 za szt. tylko to nie oryginal bo od vw polo an nie traba polo
kola troszke wstana na pionowo ale za to twardo pewnie i w sumie milo
zabawy na jeden dzien z luzem
problem moze byc ze zbierznoscia bo gwintu zaczyna brakowac na koncówkach przy nie cietej sprezynie |
|
|
|
 |
MONY
Gość
|
Wysłany: 2007-09-02, 18:20
|
|
|
gwintu braknie jak sie da te wachacze?? czy jak sie te amorki KYB da ??
ja mysle ze kupie oryginalne amorki na allegro czy na motirex i te wahacze od polo. czy wtedy nie bedzie problemow ze zbieznoscia ?? |
|
|
|
 |
Tonio
Gość
|
Wysłany: 2007-09-03, 21:05
|
|
|
Witam,
Poprosiłbym więcej info na ten temat. Czy wahacze od VW Polo są identyczne jak te w Trabiku ? O co chodzi z tym gwintem ? Kiedy zaczyna brakować, po założeniu tych wahaczy czy po wymianie amortyzatorów na KAYABA i czy obcinanie sprężyny to konieczność przy tej naprawie ? |
|
|
|
 |
qba_601
Gość
|
Wysłany: 2007-09-04, 11:52
|
|
|
po wymianie wachaczy (na wachacze od VW Polo) i koncówek drążków kierowniczych na "nie-niemieckie" może wystąpić problem z brakiem regulacji zbierznośći , kwestia jest jeszcze taka że ja mam nie ciete sprezyny , na cietych moze byc inaczej
a co do wachaczy to jak masz swożeń dobry to wymień tulejki tzw stożki i bedzie ok
wachacz od polo jest deczko krutszy, odleglosc miedzy mocowaniem wachacza a drazkiem reakcyjnym jest ta sama co w trabantowych ale odleglość swożnia od drażka reakcyjnego juz jest inna .... mniejsza
co do "oryginalnych amorków" to watpie zebys znalazl nienieckie a jak chcesz kupic ALKO lubi inny jakis wynalazek za te same pieniadze co KYB do polo .... hmmm chyba szkoda kasy |
|
|
|
 |
MONY
Gość
|
Wysłany: 2007-09-23, 17:54
|
|
|
hej
kupilem amorki statim (od kolesia z allegro) oraz tulejki stabilizatora,
po skreceniu i zamontowaniu wszystkiego jest o niebo lepiej jezeli chodzi o trzymanie sie drogi i precyzyjnieszy jest uklad kierownieczy
ale podczas ostrego hamowania nadal samochod prowadzi sie na boki z przewaga zjezdzania na lewo, pewnie to jeszcze kwestia zbierznosci, mam nadzieje ze po zrobieniu geomertii kol autko bedzie chodzilo pieknie. czy moze sa jeszcze jakies inne przyczyny ?? |
|
|
|
 |
eddie
Gość
|
Wysłany: 2007-09-23, 21:44
|
|
|
| zerknij na cisnienie w kolach czy jest jednakowe i na hamulce - moze byc tak ze jedna strona lapie szybciej / mocniej. |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2007-09-26, 17:21
|
|
|
| zerknij w jakim stanie sa reduktory sily hamowania. u mnie jeden zdechl i na sliskim stawia mnie bokiem jak depne hamulca |
|
|
|
 |
MONY
Gość
|
Wysłany: 2007-10-03, 21:00
|
|
|
zrobilem geometrie kol i teraz jest tak ze jak jade to kierownica sama skreca mi w lewo jak ja puszcze, ciagnie auto w lewo. samochod nie jedzie prosto jak jedzie sie bez trzymania kierownicy!!
czy mozliwe jest ze zepsuli cos jak robili geometrie??
nie wiem jak mam sprawdzic czy korektory chamowania sa ok, to sa dla mnie tylko dwie rurki pod autem, jak mam sprawdzic czy dzialaja poprawnie?? w razie czego skad mam wziac nowe na wymiane?? podejzewam ze trabantowskich oryginalnych nie ma... |
|
|
|
 |
Pawel87
Gość
|
Wysłany: 2007-10-10, 21:52
|
|
|
| moim zdaniem to najlepiej jest zrobic tak ze jak cchesz zaoszczedzic na amorach i nie wydawac tyle kast to najlepiej jest zdemontowac te co masz i dac je fo regeneracji albo jezeli umiesz i masz mozliwosci to sam je zregeneruj oryginalnie amortyzatory w trabie sa olejowe a je mozna zregenerowac i jeszcze dlugo jezdzic a tez motirexu sa gazowe i chyba nie da sie juz ich zregenerowac ale jezeli musisz to kup |
|
|
|
 |
Zafferano
Gość
|
Wysłany: 2007-10-11, 23:10
|
|
|
Ciężko tak coś zdiagnozować na odległość, ale może po prostu podam usterki, które u mnie wywoływały podobny efekt:
1. Luz przekładni kierowniczej.
Problem nie tylko w luzie międzyzębnym, ale przede wszystkim w plastikowej tulei, która wprasowana jest od strony plastikowej osłony listwy zębatej. Skubana tuleja przy skręcie w prawo wychodziła z przekładni i cała listwa dostawała takiego luzu, że ciężko było trafić w pas na jezdni. Po wyprostowaniu wskakiwała z powrotem na miejsce, albo i nie - wtedy efekt jazdy na wprost był taki jak piszesz. Łatwo zdiagnozować tę usterkę: skręcasz koła w prawo, łapiesz za końcówki drążków od strony przekładni i sprawdzasz czy i gdzie się telepie, jak w przekładni to robisz przekładnię:).
2. Luz, raczej MEGALUZ łożyska koła. U mnie prawe koło jechało gdzie popadnie - efekt można sobie wyobrazić:)
3. Końcówki drążków, jeżeli się wypracowały to mają luz i się telepią, a koła lecą jak chcą (a precyzyjniej jak im najłatwiej:) ).
Ogólnie najłatwiej zlokalizować luzy w min. dwie osoby:) Jedna siedzi za kierownicą i powoli lub gwałtownie nią kręci, druga po kolei metodą dotykową maca gdzie sie telepie uważając by nie stracić ręki:)
A! I rzecz wymieniona wyżej: ciśnienie w oponach! Matko jak ten sprzęt jest na to wrażliwy! Ale cóż:) toż to oryginał przecie nie do podrobienia!:)
Mam nadzieję, że to coś pomoże. W razie czego pisz:) |
|
|
|
 |
|
|