|
1.3 problem z mocą |
| Autor |
Wiadomość |
peeter
Gość
|
Wysłany: 2007-07-20, 13:09
|
|
|
Witam
Ostatnio w moim aucie zagościł silnik 1.3 od wartgolfa:)uciechy było sporo, ale do czasu gdy stracił na mocy. Zapłon i skład mieszanki zostały ustawione na lampie i analizatorze spalin.
Objawy:
wciska gaz a on zamula:( dusi się, ale nie gaśnie. jak pulsacyjne naciskam gaz to idzie prawie tak jak na początku. Dysze sprawdziłem-czyste, kopuła i palec w porządku, tłumik hmmmm, środkowy mam nowy (już zaczął puszczać) a jak dziś wcisnąłem gaz do deski to nagle było bum i w garażu zrobiło sie czarno od sadzy:)
Może to świece...
Proszę o pomoc, bo już tracę siły...i nerwy... Pozdrawiam |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2007-07-21, 09:14
|
|
|
| Powiem Ci, że znam kilka podobnych przypadków, że po regulacji na przyrządach działy się cuda, a ozdrowienie następowało po regulacji pana Henia na słuch. Dziwne to, ale niejednokrotnie potwierdzone... |
|
|
|
 |
peeter
Gość
|
Wysłany: 2007-07-21, 10:47
|
|
|
| widzisz tylko że jak raz mi pan Henio na słuch ustawił to spalanie było w granicach 10l/100km:( no ale po regulacji na przyrządach ponad miesiąc chodził naprawde super, a teraz... |
|
|
|
 |
Daniel "Muffi
Gość
|
Wysłany: 2007-07-21, 11:37
|
|
|
| a teraz zepsutą możesz mieć pompkę przyspeszacza w gaźniku i z tego powodu tak cudowne w skutkach jest pompowanie pedałem gazu :) |
|
|
|
 |
peeter
Gość
|
Wysłany: 2007-07-21, 14:50
|
|
|
| a wiec dorwałem sie do pompki i rzeczywiście membrana była w nie najlepszym stanie:( wymieniłem na inną w stanie rewelacyjnym i dalej dupa:( może coś tam sie przypchało??jutro wykręcę całość i dokładnie przejże, ale dzięki za pomoc:) |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2007-07-22, 11:42
|
|
|
| a gaźnik żeś waść ROZBIERAŁ żeby te wszystkie dysze wyczyścić, czy tylko wykręciłeś te z wierzchu i twierdzisz, że wyczyściłeś WSZYSTKIE... ???? |
|
|
|
 |
peeter
Gość
|
Wysłany: 2007-07-22, 13:23
|
|
|
| już sie uporałem z problemem. z góry dzięki za rady i pozdrawiam |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2007-07-22, 21:31
|
|
|
| to napisz co było nie tak, niech potomni mają pożytek z tego... |
|
|
|
 |
peeter
Gość
|
Wysłany: 2007-07-23, 21:42
|
|
|
| membrana od pompki przyspieszacza w gaźniku miała powierzchniowe pęknięcia i dysza główna w gaźniku była zapchana(wiem nie pomyślałem:P wyczyściłem tylko trzy:)) mycie i przedmuchanie gaźnika pomogło:)Pozdrawiam |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2007-07-24, 11:17
|
|
|
otóż to... dysza główna to jest paskudztwo które się najczęściej zatyka...
kiedyś myślałem, żeby zrobić taką niby kopułę z cieniutkiej siateczki miedzianej, wokół tej dyszy, wtedy by się nie zatkała, ale projekt umarł wraz ze sprzedażą wozów... |
|
|
|
 |
bRq
Gość
|
Wysłany: 2007-07-25, 12:40
|
|
|
| hehe... czyli dobra rade Ci dalem na gg ;) pozdro. |
|
|
|
 |
peeter
Gość
|
Wysłany: 2007-07-25, 17:31
|
|
|
| no filtry też wymieniłem:)dzięki Brq:)jak sie kiedyś spotkamy na zlociku to masz browarka:)Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Dzikus
Gość
|
Wysłany: 2007-07-25, 22:35
|
|
|
to podam jeszcze jedną możliwą przyczynę, miałem dokładnie takie same objawy, przyczyną był nieszczelny przewód paliwowy zaraz za pompą paliwową, wymiana przewodu usuneła problem raz na zawsze :)
a z doświadczeń (nie moich ale znajomych) w silnikach volkswagena takie obiawy może wywoływać ten plastikowy trójnik/odstojnik paliwa między pompą a gaźnikiem, tam w środku jest zaworek który lubi się zacinać |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2007-08-09, 10:52
|
|
|
| Coś mi przyszło do głowy. Sprawa tak banalna, że aż nie zwracałem na to uwagi. Mój po powrocie z komunistycznego zaczął się mulić, ciężko zapalał zimny na gazie, pod nogą też nie było to. Znajomy poradził - sprawdź świece, zobaczy czy na porcelanie nie ma pęknięć - co oznacza że przewody WN są do bani i biją na boki. Wykręcił, owszem - pęknięć nie było. Za to wszystkie 4 wyszły palcami, bez klucza... Teraz dopiero się dowiedziałem, że nowe świece trzeba po około 50km dociągnąć, bo ta metalowa podkładka musi się ułożyć. Świece zmieniłem profilaktycznie, bo te miały już ponad 10 tys. Wkręciłem mocno, niebawem podociągam. Nie muszę chyba mówić, że moc wróciła i rozruch jakiś taki łatwiejszy się zrobił. Piszę o tym, bo świece w naszych silnikach (mowa o 1.3 i 1.1) nie są łatwo dostępne i często nie sprawdza się takich banalnych rzeczy jak ich dokręcenie (przynajmniej moim kluczem - pierwsze 2 po prawo idą OK, ale pozostałe 2 koło gaźnika wymagają wykręcenia i podniesienia w górę odstojnika - dlatego zabieram się za to jak pies za jeża zawsze). Aha - doradzono mi że przerwa na świecach przy gazie powinna być na 4.5, a ja mam ustawione 6 (jak w 353, gdzie sprawdza się to idealnie) - jak tylko znajdę szczelinomierz to poprawię i dam znać czy coś pomogło. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2007-08-11, 11:26
|
|
|
na jakie 4.5 - 6 ta przerwa ???? chyba na 0.6 ...
Jak jest orginalny klucz do świec to każdą można wkręcić/wykręcić bez ruszania czegokolwiek. |
|
|
|
 |
|
|