|
spawanie Trabiego |
| Autor |
Wiadomość |
Michał Wyszyński
Gość
|
Wysłany: 2007-07-02, 22:10
|
|
|
Witam serdecznie wszystkich Trabanciarzy
Zna ktos może kogoś lub sam by sie podjął wspawania do mojego trabanta jaskółki i progów oraz innych ewentualnych poprawek. Już ledwo sie wszystko trzyma. Oczywiście z okolic Sosnowca... Ile wogóle z ciekawości takie spawanie by wyniosło. Póżniej wziołbym sie za wymalowanie go ale najpierw dół trzeba zrobić. Pozdrawiam i prosze o pomoc. |
|
|
|
 |
szufla
Gość
|
Wysłany: 2007-07-03, 10:39
|
|
|
witam,
żeby nie umieszczać osobnego postu - dołączam się do pytania - ile może kosztować wymiana progów? i czy jest ktoś przychylny temu, ale tym razem z okolic Bydgoszczy?(ewentualnie Świecia lub Torunia)?
Pozdrawiam,
Szufla |
|
|
|
 |
Dobrzyn
Gość
|
Wysłany: 2007-07-03, 18:46
|
|
|
| Hmm co do progów... U mnie też są do wymiany wiec jak toto zrobić? Da się samemu? Ja wymyśliłem to tak że zdejmuje błotniki, wycinam ostrożnie kątówką to stare dziadostostwo, później spawam i skręcam auto do kupy. Da toto się tak? O spawaniu i cięciu pojęcie mam;-) Fakt faktem że waqgonów wąskotorowych ale zawsze;-) |
|
|
|
 |
bydle
Gość
|
Wysłany: 2007-07-03, 18:52
|
|
|
Oryginalne elementy byly ze soba zgrzewane jak to w autach bywa a nie spawane. W zwiazky z tym najmniej szkodliwa metoda demontarzu jest rozwiercenie "zgrzewow" i element powinien wyjsc sam zasadniczo z lekka pomoca.
Przy cieciu trzeba uwazac, zeby nie wyciac za duzo. Kiedy juz jest za duzo a kiedy jeszcze nie trzeba dowiesz sie doswiadczalnie i oby nie za pozno
Dodatkowo pamietaj, o czym tu juz bylo, ze progi w Trabim to element konstrukcji nosnej wiec trzeba odpowiednio zabezpieczyc auto, zeby Ci sie nie rozjechalo ani nie polamalo. |
|
|
|
 |
Dobrzyn
Gość
|
Wysłany: 2007-07-10, 11:29
|
|
|
Hmm w zasadzei chodzi mi chyba o nadproże konkretnie chce wymienić ten element:
http://photos02.allegro.p...70/96/212709601
Też jest konstrukcyjny? Pod trabem blacha jak dzwon tylko w tm elemencie trochę dziur... |
|
|
|
 |
Kozak
Gość
|
Wysłany: 2007-07-10, 16:19
|
|
|
Podobno najlepszy fachowiec na śląsku od blacharki to Janusz z Rudy Śląskiej. Pozwolę sobie podać do niego numer. Mam nadzieje że nie będzie miał mi tego za złe. 512 62 83 22
Jest jeszcze jeden gość w krakowie ale nie mam namiarów. |
|
|
|
 |
shardac
Gość
|
Wysłany: 2007-07-10, 20:03
|
|
|
| Janusz z zielonego traba? Ten od "jest, jest i @!#$, nie ma?" :> |
|
|
|
 |
Kozak
Gość
|
Wysłany: 2007-07-10, 20:05
|
|
|
| Proszę jaśniej aluzje natomiast ten od zielonego traba. |
|
|
|
 |
shardac
Gość
|
Wysłany: 2007-07-10, 21:52
|
|
|
| Nie widze aluzji. :) Jezdzi ciemnozielonym trabem? |
|
|
|
 |
Kozak
Gość
|
Wysłany: 2007-07-11, 05:28
|
|
|
| tak ciemnozielonym trabem |
|
|
|
 |
darqs
Gość
|
Wysłany: 2007-07-11, 06:19
|
|
|
Gość z Krakowa to pan Wiesław, pracuje w Nowej Hucie przy ulicy Sieroszewskiego tel. (012) 4522518. Świetny fachowiec, polecam
pozDDR |
|
|
|
 |
Goofy
Gość
|
Wysłany: 2007-07-18, 16:02
|
|
|
Podepnę się pod temat :)
Ja również poszukuję dobrego fachowca od Trabantowej blacharki.. Też Śląsk ;)Dzwoniłem do Janusza z Rudy śląskiej, ale powiedział że spawanie już nie aktualne, skierował mnie do Olka z Siemianowic, ale on z kolei ma dużo roboty i też się nie może podjąć... Zna ktoś jeszcze jakiegoś godnego polecenia fachowca? Chodzi mi konkretnie o wstawienie progów, łatanie jaskółki i łapnięcie spawem słupków bo się pęknięcia porobiły... :) |
|
|
|
 |
Dobrzyn
Gość
|
Wysłany: 2007-07-18, 19:09
|
|
|
| W moim już nadproża nowe;) I powiem że nie ma się czego bać tylko fleksa brac i ciać. A póżniej migomag i szpawanie;) Jedyny problem w tym że nadproża były u góry inaczej wyprofilowane niż oryginały i trzeba było młotkować. Koszt spawania 20zl i klej montażowy 10zł. Do tego biteks i podkład. Czyli mniej niż 50zł. |
|
|
|
 |
ali & sisi
Gość
|
Wysłany: 2007-07-19, 00:37
|
|
|
| Michał jeżeli jest gdzie i jest czym to spoko przy piwku ci wyspawam traba. Jak robie - przykładem jest mój (remont od podstaw) |
|
|
|
 |
trabimk
Gość
|
Wysłany: 2007-08-11, 16:14
|
|
|
Witam Wszystkich,
dopiero teraz się wkleiłem ale lepiej późno niż wcale.Mam trzy trajbachy.
Co do zrobienia blachy to ja przeszedłem takie cóś 2 m-ce w tył przy moim kombi. Poznałem gościa z "poręki" blacharza, który to obejrzał, uśmiechną się i powiedział że nigdy takiego czegoś jeszcze nie robił, ale spróbuje się pobawić w modelarza. Do zrobienia było wszystko jesnym słowem All; jaskółka, progi, belki nadkola rynienki, podłoga, no wszystko co tylko... . Powspawywał blachę 0,8-1,0mm porobił wzmocnienia. I wziął ... bagatelka 1200 zeta za robotę plus materiał, ale teraz to nawet nie drgnie takie wszystko sztywne. A za pomalowanie całego krzyczą tu w centrum ok 1000 zeta.
pozddr Marek |
|
|
|
 |
|
|