|
1.1 zaplon, paliwo, czy co inne? POMOCY |
| Autor |
Wiadomość |
eddie
Gość
|
Wysłany: 2007-06-10, 19:39
|
|
|
witam serdecznie
mam problem natury takiej:
odpalam traba - I .. II - noga z gazu i toczy sie grzecznie spokojnie bez klopoow.
.. ale gdy depnie sie bardziej zaczyna sie dlawic i gasnie. podczas ponownego uruchamiania silnika trzeba dlugo krecic rozrusznikiem aby zaskoczyl doslownie na chwilke. silnik pracuje tylko gdy miesza sie gazem.. po wbiciu biegu silnik trzeba trzymac na wysokich obrotach co da sie zrobic tylko ciaglym wciskaniem i wyciskaniem pedalu gazu.. lecz jechac wcale nie ma ochoty.. gasnie wtrakcie wysprzeglania.
nie mam pojecia z czym jest to zwiazane,
moze ktos znapodobny przypadek.
bardzo prosze o pomoc.
pozdrawiam serdecznie
edd |
|
|
|
 |
monsz
Gość
|
Wysłany: 2007-06-11, 07:04
|
|
|
witam
Ztego co opisujesz to widać oznaki brudnego filtra powietrza ,wymień filtr lub udrążnij kanały. |
|
|
|
 |
eddie
Gość
|
Wysłany: 2007-06-11, 08:13
|
|
|
dziekuje za odpowiedz ;]
.. 'niestety' filtr jest nowy.. tzn czysty.
kanaly?.. jak sie do tego zabrac? moze ktos podpowiedziec?
pozdrawiam serdecznie
edd |
|
|
|
 |
eddie
Gość
|
Wysłany: 2007-06-11, 16:36
|
|
|
zas ja ..
przeczyscilem dysze .. te 3 kolo przepustnicy .. pozakladalem wezyki jakich nie bylo .. te na gumie od gaznika .. zmienilem cewke .. i nic.
auto nie chce jechac.. nie chce juz krecic rowno.
przed podkreceniem tej srubki ->
srubka <- pracowal tak: KLIK
po dokreceniu tak: po dokreceniu
mam nadzieje ze zadziala.
pozdrawiam i dziekuje za wszelkie podpowiedzi.
edd |
|
|
|
 |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2007-06-11, 18:43
|
|
|
To raczej dorazny sposob naprawy, bo w pewnym momencie dojdziesz do tego ze srubka bedzie juz wkrecona na maksa, a wolne obroty znikną calkowicie - przechodzilem to niedawno ;).
U mnie pomogla wymiana cewki, swiec, kabli, ustawienie zaplonu (niedawno wymienilem tez pompe paliwa). Teraz chodzi rowno i bez zadnych problemow.
Sam powiedziales ze pozakladales wezyki do gaznika ktorych brakowalo, wiec moze jeszcze jakis przeoczyles.
Pozdro |
|
|
|
 |
eddie
Gość
|
Wysłany: 2007-06-11, 19:38
|
|
|
hmm .. do gaznika podlaczylem wsio wedle wskazan Pewnego Dobrego Jegomoscia (dziekuje slicznie).. i nie ma juz wezykow wolnych ;]
sa jeszcze 3 przewody elektryczne.. jeden z nich jest zwiazany razem z przewodem ktory idzie do rozrusznika (jeden tylko tam dociera)
.. pod koniec tyg. wymienie PWN i swiece. podmiana cewki niczego nie zmienila (dumam ze trabowa sprawna jest) ..
dziekuje za wsie uwagi i pomysly.
jesli uruchomie bydle.. pochwale sie ;]
jesli nie .. bede truc dalej.
pozdrawiam
eddie |
|
|
|
 |
picia353
Gość
|
Wysłany: 2007-06-12, 05:52
|
|
|
| Gażniczek ci umiera....... |
|
|
|
 |
Pelu
Gość
|
Wysłany: 2007-06-12, 07:59
|
|
|
| nie dostaje paliwa, moze za niski stan paliwa jest w gazniku |
|
|
|
 |
Misio601
Gość
|
Wysłany: 2007-06-13, 08:23
|
|
|
| Diagnoza: nieprawidłowy silnik. Naprawa: wymienić na P65/66 (601). |
|
|
|
 |
eddie
Gość
|
Wysłany: 2007-06-13, 19:48
|
|
|
;]
spoko .. ino czy Potwor P65/66 nie rozerwie mi auta przy starcie?
.. a poza tym jak ja go upchne pod maske?.. toc to bydle nie zmiesci sie..
..
jak to ze gaznik umiera?.. ze niby jak?.. abo nie rozumiem .. ;]
..
kolejne podejscie jakos w weekend.
pozdrawiam serdecznie
eddie |
|
|
|
 |
eddie
Gość
|
Wysłany: 2007-09-20, 14:41
|
|
|
witam ponownie ..
niestety trzeba mi odgrzac temat ..
moze ktos podpowie cosik nowego? ;]
od ostatniego razu zmienilo sie:
nowe przewody w/n (wv polo)
nowe swiece - ngk 4v (?)
wymieniony gaznik
wymieniona p. paliwa
wymieniony modul elektroniczny - nie ten od aparatu zaplonowego.
co dolega?
po odpaleniu nie utrzymuje obrotow.. troche popyrka i zdycha.
gdy doda sie gazu nie reaguje z miejsca tylko po jakis 2 .. 3 sekundach - po puszczeniu gazu przez chwile zachowuje sie tak jak podczas wduszonego pedalu.
latwiej jest uruchomic silnik na wdyszonym sprzegle, po wycisnieciu spada Trabowi ochota do krecenia silnikiem.
gdy zimno - wilgotno -> okropnie kopci
jesli juz uda sie wyjechac za brame, auto zachowuje sie jak kangur.
aaa .. po podmianie gaznika (pierwsza rzecz jaka zrobilem) bez problemu przejechal 6 km. reagowal na gaz i chodzil na wolnych obrotach.
przepraszam za marudzenie .. ale sil juz mi brak...
pozdrawiam
eddie |
|
|
|
 |
mooflon
Gość
|
Wysłany: 2007-09-20, 15:26
|
|
|
Wymieniłeś gaźnik i pochodził dobrze prez kilka km? Może jakiś syfex zasysa sobie z baku i od nowa zatyka dysze? Kangurze skoki w trabie to zazywczaj wina zapchanych dyszy w gaźniku-przerabałem to kilka razy.To że kopci może być winą zalanego silniczka (gaźnika tyż)przy próbach pompowania gazem.
Wyczyść kopułkę i palec rodzielacza-zrób to profilaktycznie a jeżeli zauważysz opalenia i śniedź to wymien oba elementy.
Co do kabelków odchodących od gaźnika to proponuję zaglądnąć do instrukcji czyszczenia gaźnika by Wartborgini.
To raczej mało prawdopodobne ale jeżeli możesz to sprawdź i drugi moduł.Ogólnie popatrz na wszystkie kable związane z zapłonem,cewką etc.Czasem pierdółka naśladuje wielką usterkę. |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2007-09-20, 16:08
|
|
|
proponuje - dodatkowy filtr paliwa przed wejsciem na zaworek iglicowy. do tego odkrec zamkniecie baku , od strony silnika dmuchnij w przewod paliwowy przy uzyciu kompresora. jak nie odkrecisz zatyczki zbiornika to bedziesz mial zbiornik jak balonik.
u mnie tego typu akcje skonczyly sie po wstawieniu dodatkowego filtra paliwa. okazalo sie ze jakies syfki blokowaly zaworek. |
|
|
|
 |
eddie
Gość
|
Wysłany: 2007-09-20, 19:00
|
|
|
dziekuje ;]
filterek jest .. tzn wsadzilem .. no i faktycznie syf tez jest .. .. dysze przeczyscilem.
niby lepiej abo nie gasnie juz zaraz po odpaleniu .. i efekt kangura duzo mniejszy .. jest taka mozliwosc aby poza / juz za dyszami syf sie osadzil?
a i sniedz w kopulce jest ..
dzieki raz jeszcze ;]
pozdrawiam
edd |
|
|
|
 |
grubas
Gość
|
Wysłany: 2007-09-20, 22:45
|
|
|
Może się nie znam, ale miałem podobne efekty jak mi Trabik stał 3 miesiące bez odpalania podczas remontu to po remoncie robił takie cyrki różne. Nie trzymał obrotów wolnych, szarpał, palił dużo i trzeba było mieć trzy nogi żeby go obsłużyć na mieście. Po pownikaniu okazało się, że nie było napięcia na elektrozaworze (zółto-czarny kabel przy gaźniku). Na szybko wziąłem prąd z cewki, a później oczyściłem styki elektrozaworu i tam gdzie ten żółty kabel masujący od czujnika halla idzie. Podpiąłem z powrotem i hula.
Sprawdź ewentualnie jeszcze wężyk od podciśnieniowego przyśpieszacza zapłonu i ten duży wąż co idzie od takiego zbiorniczka zielonego co idzie do niego wężyk odmy (ten od pokrywy zaworów). Kiedyś go ściągnąłem i wóz nie chciał mi jeździć (dławił się i skakał).
(wiem że nie w tym może leżeć problem ale może coś pomogę).
PozDDRawiam |
|
|
|
 |
|
|