|
[601] powrotny przewód paliwowy |
| Autor |
Wiadomość |
shardac
Gość
|
Wysłany: 2007-05-20, 21:20
|
|
|
| W Chudowie bedac rozmaiwlaem o powrotnym przewodzie paliwa poprzez trojnik wpiety w przewod paliwowy i pociagniety do odpowietrznika w baku. Wytluamczcie mi prosze dwie rzeczy - czy to naprawde dziala i w jaki sposob? :) |
|
|
|
 |
shardac
Gość
|
Wysłany: 2007-05-21, 11:13
|
|
|
| nikt mi nic nie powie? |
|
|
|
 |
WeTeK
Gość
|
Wysłany: 2007-05-21, 11:22
|
|
|
| paliwo tamtedy nie leci... (zasada naczyn polaczonych..) to tylko sluzy do odpowietrzenia baku |
|
|
|
 |
shardac
Gość
|
Wysłany: 2007-05-21, 13:11
|
|
|
| to dlaczego mi to zalecono wczoraj zrobienie sobie takiego polaczenia - przewod paliwowyt - odpowietrznik? :) |
|
|
|
 |
schwarzpeter
Gość
|
Wysłany: 2007-05-21, 14:53
|
|
|
| nie wiem czy coś to daje... ale ja coś takiego już miałem założone |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2007-05-21, 15:43
|
|
|
| Z tego co wiem w 601 to nie ma sensu. Powrotny przewód paliwowy służy do odprowadzania zbyt dużej ilości paliwa ale podawanego do gaźnika poprzez pompę paliwową. W 601 nie ma pompy. Paliwo opada grawitacyjnie. Jego nadmiar nie wpływa do gaźnika bo zatrzymuje je zawór w gaźniku. Może ten ktoś myślał o Polówce ? |
|
|
|
 |
WeTeK
Gość
|
Wysłany: 2007-05-21, 15:53
|
|
|
| to dlaczego mi to zalecono wczoraj zrobienie sobie takiego polaczenia - przewod - odpowietrznik? :) bo to usuwa problem przerw w dostawie benzyny do gaznika |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2007-05-21, 17:19
|
|
|
| No może i trochę racji w tym jest. Ale po to właśnie jest komora pływakowa w gaźniku, że by w niej zawsze znajdowało sie tyle paliwa, żeby silnik mógł sobie brać tyle ile potrzebuje. Ta komora to taki zapas właśnie na wypadek, gdyby były jakies krótkie przerwy lub kłopoty z dostawą paliwa do gaźnika. Nie spotkałem się jednak nigdy z takim rozwiązaniem oprócz motolotni, gdzie musi być pewność ciągłości dostawy paliwa. A kto Ci to poradził ? Jakiś fachowiec czy amator ? |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2007-05-21, 19:59
|
|
|
| W nowszych typach trabantów na baku jest otwór na dodatkowy przewód odpowietrzający. Przewód łączy się z przewodem poniżej kranika. Sprawność przepływu i tak zapewnia dziurka w korku która trzeba niekiedy przebić szpileczką. Jeśli kranik czysty i ma niezmieloną uszczelkę to nie powinno być żadnych kłopotów z dostawą paliwka. |
|
|
|
 |
masterr666
Gość
|
Wysłany: 2007-05-22, 12:12
|
|
|
ego nadmiar nie wpływa do gaźnika bo zatrzymuje je zawór w gaźniku. Może ten ktoś myślał o Polówce ?
Jakby nie było to nadmiar paliwa w gaźniku wypływa przez przewód na zewnątrz, który jest od spodu gaźnika. Kiedyś zamocowałem butelkę plastikową 0,3l i trafia tam paliwo, ale to są bardzo małe ilości więc niech będzie jak wymyślili konstruktorzy ;) |
|
|
|
 |
WeTeK
Gość
|
Wysłany: 2007-05-27, 20:57
|
|
|
ego nadmiar nie wpływa do gaźnika bo zatrzymuje je zawór w gaźniku. Może ten ktoś myślał o Polówce ?
Jakby nie było to nadmiar paliwa w gaźniku wypływa przez przewód na zewnątrz, który jest od spodu gaźnika. Kiedyś zamocowałem butelkę plastikową 0,3l i trafia tam paliwo, ale to są bardzo małe ilości więc niech będzie jak wymyślili konstruktorzy ;) Nie do konca. Dobrze wyregulowany gaznik nie ma zrzucac tamtedy paliwa. Ta rurka zabezpiecza silnik przed totalnym zalaniem, tudziez kapaniem paliwa na alternator. Poprostu w razie zawieszenia sie plywaka paliwo bedzie sobie wylatywac do gleby, a nie bedzie sie zbierac w gardzieli. Jak wiadomo gardziel jest dosyc pojemna i wkoncu zaczeloby sie to wylewac wszedzie gdzie sie da- po alternatorze wlacznie. Wtedy byloby nieciekawie :P |
|
|
|
 |
picia353
Gość
|
Wysłany: 2007-05-27, 22:48
|
|
|
Co do rórki wychodzącej z góry baku i wpietej trójnikiem w węzyk paliwowy to jest to nic innego jak pierwotny wskaźnik poziomu paliwa.
Trzeba poczytać troszke instrukcje obsługi :) |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2007-05-28, 00:30
|
|
|
Ludzie....!!!
trabant 601 nie ma pompy paliwa, więc przelew nie jest potrzebny! paliwo do gaźnika opada grawitacyjnie. Natomiast co do rurki do baku - to jest odpowietrzenie, ale nie baku, a układu zasilania gażnika.
Wytłumaczę to tak:
masz mało paliwa w baku, za póżno przełączyłeś na rezerwę w gaźniku jest powietrze i nie pozwala by paliwo spływało do komory pływakowej.
Paliwo leci w dół, a bąbel powietrza w górę. Jak nie będzie trójnika to dotrze do kranika i na filtrze zostanie. w tym momencie już paliwo nie popłynie.
Jak bąbel napotka po drodze na trójnik to sobie tam poleci i nie będzie przeszkadzał w dopływie paliwa.
Proste, prawda?
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2007-05-28, 13:22
|
|
|
Jak dobrze są wśród nas prawdziwi fachowcy !!
Jak dobrze są wśród nas kudzie, którzy myślą logicznie, którzy czytają literaturę, którzą potrafią ją właściwie zinterpretować.
Jak dobrze, że wszyscy oni dzielą się swoimi doświadzczeniami.
Cześć im. Oby tak dalej. Oby im się to nie znudziło. |
|
|
|
 |
picia353
Gość
|
Wysłany: 2007-05-28, 13:37
|
|
|
JaJer a pomyśl teraz tak
Trójniki były stosowane gdzieś od roku 84 wczesniej był zwykły wąz bez trójników :) i wszystko działało .
Pozatym paliwo jest substancją za rzadką aby w węzyku o fi 6 zostało zatrzymane przez jaki kolwiek bąbel powietrza:) tymbardziej ze bak i gaźnik mają odpowietrzenie :)
Mówie wam co do tego trójnika poczytajcie instrukcje |
|
|
|
 |
|
|