|
Dziwne rzeczy z elektryką [601] |
| Autor |
Wiadomość |
magik
Gość
|
Wysłany: 2007-04-22, 12:08
|
|
|
Mam taki problem. Naprawiam pewnemu panu trabanta. Założyłem oryginalny alternator bo był jakiś ruski. Jak sprawdzałem miernikiem to niby nie ładuje i cały czas świeci sie kontrolka. Wymieniłem szczotki na nowe. problem nie zniknął. Jak już poskładałem to stwierdziłem że się przejadę. I tu zaczęły się cuda. Odpaliłem i włączyłem światła. Odruchowo załączyłem nożny przełącznik świateł. I właśnie jak włączam długie kontrolka ładowania gaśnie. Aku był padlina odpaliłem go na kablach i pojechałem. Wróciłem zgasiłem i odpaliłem ponownie bez kabli.Szybka diagnoza-ładuje. Ale już nie miałem czasu pomierzyć czy aby na pewno. Zastanawiam się co zrobić.wiem że takie cuda dzieją się jak brakuje gdzieś masy. Ale gdzie ??? tu jest pytanie. Masę do aku już oczyściłem. Miał ktoś podobne problemy.
Druga rzecz zrobiłem całe chamulce. Nowe szczęki i cylnderki przewody wraz z odpowietrznikami w 4 kołach. Wszystko cacy odpowietrzone łącznie z pompą. Samoregulacje dobrze poskładane. Pedał po spompowaniu jest twardy ale po chwili znów wpada prawie w podłogę. I tu pytanie pompa ? bo to jeszcze jednosekcyjna i pewnie jeździ tam od narodzin mniej więcej od 1970 roku. |
|
|
|
 |
MARIAN B.
Gość
|
Wysłany: 2007-04-27, 10:19
|
|
|
Co do elektryki to trudno pomóc na odległość. Ale co do hamulców stawiam 99 % na pompę. Robiłem też kapitalkę wszystkiegi tak jak Ty, ale oprócz pompy. Te same objawy.założyłem reperaturkę do pompy - to samo. Zakończyło się zakupem nowej pompy w Motirexie. Była cholernie droga. Podobno można podpasować od czegoś innego ale ja chciałem mieć oryginał.
pozdrawiam |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2007-04-27, 17:09
|
|
|
dzięki Marian |
|
|
|
 |
Rafał Kośka
Gość
|
Wysłany: 2007-05-01, 11:09
|
|
|
| Miałem tak po remoncie hamulców, ale tylko i wyłacznie dlatego, że rozłożyłem pompę i zle poskładałem. Komplety reparaturek dobierałem 3 razy. W końcu sie udało- problem zniknął. |
|
|
|
 |
qbak
Gość
|
Wysłany: 2007-05-02, 11:26
|
|
|
Ja miałem podobny objaw - tzn. kontrolka świeciła, ale gasła po załączeniu jakiegoś odbiornika prądu. U mnie pomogła wymiana szczotek alternatora - były dość krótkie i dopiero przepuszczenie większego prądu powodowało, że się (mówiąc poetycko) "elektrycznie odtykały"
Ogólnie może być tak, że któreś luźne połączenie "zespawuje się" po przepuszczeniu przez nie większego prądu. |
|
|
|
 |
|
|