Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[601] Zatrzaśnięta maska
Autor Wiadomość
ZBuK
Gość
Wysłany: 2007-01-11, 11:06   

Hej,
Czy jest jakiś uniwersalny sposób w miarę szybkiego i nie inwazyjnego otworzenia maski silnika kiedy ta się zatnie?
"Zawiesiła" się rączka od cięgna otwierającego.
Można po dużym uplastycznieniu się dłoni wsunąć ją w okolice zatrzasku maski, ale nie mam już na tyle długich paluchów, żeby je jeszcze zgiąć i odhaczyć zapadkę.
Jak zatem otworzyć taką zatrzaśnięta klapę?
 
 
mateusz
Gość
Wysłany: 2007-01-11, 12:02   

Jak mi się maska zatrzasnęła, to odgiłem ją na rogach i zwyczajnie wykręcilem pas przedni, później zwyczajnie ją podniosłem razem z nim.
 
 
krzysztof_k
Gość
Wysłany: 2007-01-11, 12:02   

:) śrubokrętem - zamiast plastycznej dłoni i długiego palucha wkładasz ostroznie w miare długi śrubokręt i na zasadzie dźwigni odginasz zapadkę - pod warunkiem że nie jest wspawana taka blaszka zabezpieczająca przed tego typu akcjami...
 
 
ZBuK
Gość
Wysłany: 2007-01-11, 12:36   

Tyle tylko że nie wsadzę śrubokręta - bo maska "nachodzi" na atrapę - muszę tam coś wsadzić od dołu maski po czym wygiąć by dopasować się do dźwigni i ją przesunąć.
Ew. wchodzi w grę rozkręcenie od zewnątrz atrapy i dostanie się do otworu koło klaksonu - tam biegnie linka otwierająca - może ją pociągnąć i puści?
Psia kosteczka. Problem polega na tym że po lakierowaniu a przy składaniu Traba zwracałem szczgólną uwagę by wszystko było odpowiednio skręcone duroplasty pasowały nie skakały uszczeleczki podkłądeczk... itd. Stąd miejsca na paluchy jest minimum. W starym pamiętam to machę nagiąłem w cholerę i paluchy weszły jak w masło :) Ale teraz się boje naginać zbyt mocno...
 
 
Qbs
Gość
Wysłany: 2007-01-11, 12:45   

Ej ale metoda ze srubokretem jest wcale nieinwazyjna, bo szczelina miedzy maska a atrapa w miejscu zamka jest wystarczajaca na takie manewry. Jestem w stanie otworzyc tak kazdego trabnta, chyba ze ma zabezpieczenie a ciagu 2 sekund. Ja nie mialem wcale linki w moim poprzednimi pol roku maske otwieralem srubokretem. To nie jest arcy trudne. i wcale nie patrz na to ze krzywizna nie pozwala bo w kazdym trabi krzywizna jest taka sama (chyba ze maske przedluzales). Nie boj sie zbuku. Wsuwasz pod pewnym kontem plaski i dlugi srubokręt od dolu celujac miedzy haczyk zabezpieczajacy a hak od maski i odginasz srubokret w prawo wzdluz lini maski. Banalna i niec nie zniszczysz nie boj sie :-)
 
 
Jendrej
Gość
Wysłany: 2007-01-11, 18:24   

i w ten sposob wszytskie trabanty wyzbywaja sie paliwa akumulatorow i innych rzeczy :P
kradzieje sa wszedzie =:] nawet na necie :P
 
 
Bross i Cost'a
Gość
Wysłany: 2007-01-11, 21:42   

a u mnie tak się nie da :)
mam szczelinę zaledwie 3mm :) ale powiem że zanim to poprawiłem złodzieje mi chcieli okraść ponad 6razy to co pod maską teraz niech mnie bodną.
mam akku i bak schowany. sam mam problem z tankowaniem :-)

acha uważaj na lakier szkoda tak ładnego lakieru.
 
 
GrzegorzB
Gość
Wysłany: 2007-01-12, 08:11   

Ciągniecie za linkę od dołu nic nie da ponieważ linka jest w pancerzu.
Jeśli rzeczywiście nie dasz rady wąskim, płaskim śrubokrętem to spróbuj wjechać gdzieś na kanał i sięgnąć do zamka od dołu samochodu.
 
 
JaJer
Gość
Wysłany: 2007-01-12, 10:23   

Witam.
Nie wiem jaka jest przyczyna, że nie możesz otworzyć maski.
Jeśli to jest "zwykłe" zacięcie zamka to spróbuj takiego sposobu: poproś kogoś co dociśnie maskę do zamka, a Ty po prostu pociągnij za dżwignię. Zapewniam że puści. Taka sytuacja wystepuje gdy maska jest bardzo napięta i normalnie nie da się otworzyć.

Jeśli zerwało się cięgno to kombinuj tak jak radzi GB.

Pozdrawiam.
 
 
Qbs
Gość
Wysłany: 2007-01-12, 13:57   

gorzej jak sie zbukowi skonczyla benzyna i nie moze otworzyc maski to na kanal sobie nie podjedzie :-p
 
 
Spike Spiegel
Gość
Wysłany: 2007-01-13, 02:30   

Ja tam bym poprostu pokombinował długim śrubokrętem albo drutem od dołu
 
 
ZBuK
Gość
Wysłany: 2007-01-14, 22:15   

Ok - dla potomnych zostawię info.
Bardzo mocny wiatr zatrzasnął mi maskę i od uderzenia zeskoczyła linka i jej "dzwoneczek" z prowadnicy przy zamku.
Zadziałałem metodą otworzenia maski przez odkręcenie motylków - troszeczkę nagiąłem duroplast (bo z boków jest bardziej podatny) i wykręcałem zwinnymi paluchami.
Natomiast otwarcie ze śrubokrętem też działa, ale trzeba wiedzieć gdzie celować :) Długi płaski, wkładamy od prawej strony pod kątem tak by trafić między dzyngiel a ucho.
To tyle :)
Dzięki za wsparcie!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0 sekundy. Zapytań do SQL: 12