Alan
Gość
|
Wysłany: 2005-12-13, 16:32
|
|
|
Moim DZIADEK nie jeździł (chyba), za to jeździł ktoś kto wkładał za szybę tabliczkę ŁĄCZNOŚĆ. Może listonosz? Może energetyk? Nie wiem, ale Trabi był dobrze utrzymany.
A św.Krzysztofa na desce to... sam przykleiłem - i co z tego? |
|