Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Regulacja gaźnika w 1.1
Autor Wiadomość
macq
Gość
Wysłany: 2006-04-21, 08:39   

Paliwa ma za duzo, albo rozregulowal poziom paliwa albo popieprzyl sklad mieszanki.
Pozdrawiam
 
 
DolasFranek
Gość
Wysłany: 2006-04-21, 11:58   

W gaźniku jedynie regulujemy wolne obroty i skład mieszanki (zawartość CO w spalinach). A czyszczenie gaźnika jest bardzo proste - wykręcić przemyć czystą benzyną (korpus i dysze)lub sprayem do czyszczenia gaźników, przedmuchać (najlepiej sprężarką), sprawdzić ustawienie poziomu paliwa w komorze pływakowej, założyć nowe uszczelki, skręcić, zamocować do silnika i uregulować. Należy pamiętać, aby czszcząc dysze wykręcić jedną, a po wymyciu i przedmuchaniu od razu wkręcić ją na swoje miejsce, i to samo z następnymi... Nie wolno dmuchać w miejsca podłączania przewodów podciśnieniowych!!! Nie kręcimy żadnych śrub regulacyjnych oprócz tych do regulacji składu mieszanki i wolnych obrotów (charakterystyczne w dolnej części gaźnika).
Po zamontowaniu podjechać na stację diagnostyczną (najlepiej mieć pracującego w niej jakiegoś znajomego), podłączyć do rury wydechowej analizator spalin oraz na przewód wysokiego napięcia (od 1. lub 4. świecy) czujnik obrotów i... wyregulować (patrz wyżej).
Ja zrobiłem trasę, a spalił mi przy jeździe 90-100 km/h ok. 5,6 l/100 km. Myślę, że jest to całkiem niezły wynik...

Polecam literaturę:
1. "Diagnostyka samochodów osobowych"
2. "Wartburg 1.3"
3. "W moim samochodzie - gaźnik"
do zdobycia najtaniej na Allegro.
 
 
Marek Wolak
Gość
Wysłany: 2006-04-21, 22:24   

zmniejszysz zużycie paliwa to jednocześnie osiągi sie pogorszą. Ale są pewne granice poniżej normy nie zejdziesz.
 
 
macq
Gość
Wysłany: 2006-04-26, 11:59   

Mam skan z ksiazki Trzeciaka "wartburg 1.3" dotyczacy regulacji gaznika. jesli ktos chce to wrzucilem go na neta:
http://trabant601.fm.interia.pl/skan.rar
 
 
peeter
Gość
Wysłany: 2006-04-26, 16:46   

o przyda sie dzieki wielkie:)
 
 
Eagle
Gość
Wysłany: 2006-11-12, 22:05   

ktos tu niedawno podawal do strony zrobionej przez siebie o regulacji gaznika z fotkami, mozecie go podac?
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-11-13, 00:14   

Jam to : http://helmut601.republika.pl/gaznik.htm
:)

dolas - Nie wolno dmuchać w miejsca podłączania przewodów podciśnieniowych!!!

???? a dlaczego NIE WOLNO ??? (owszem, nic to nie da więc nie ma po co dmuchać, ale DLACZEGO NIE WOLNO ??????)

Przecież tam NIC NIE MA....
Przelot do kolektora ssącego i tyle... nic się tam nie ma prawa zepsuć...
poza tym DMUCHAJĄC TAM - dajemy IDENTYCZNY kierunek przepływu powietrza jak przy normalnej pracy...

możesz mi to wyjaśnić dlaczego tak napisałeś ????
 
 
grubas
Gość
Wysłany: 2006-11-13, 16:36   

Ja chciałbym podpiąć się pod temat i zapytać jakie napięcie ma być na kablach idących do gaźnika
-czarny kabel wchodzący od przodu gaźnika (u mnie 12V)
-kabel od tej blaszki co się podgrzewa (u mnie 8V?)
-żółty na przpustnicy (u mnie nie ma tam napięcia)
Po tym jak skompletowałem Traba wogóle nie trzyma obrotów, tylko jak jest zimny, na przeglądzie powiedzieli mi że nie ma napięcia na elektrozaworze od wolnych obrotów. Jak jest zimny i pracuje na ssaniu to jakoś daje sobie radę a później trzeba nim pulsacyjnie dodawać gazu żeby nie zgasł (jak się naciśnie troszkę gazu to pracuje nierówno i pochwili gaśnie, jak się wciska powoli to jakby go zalewało i w pewnym momencie gdy już gaz wcisnę do połowy zaczyna silnik ryczeć i pracować równo). Zamierzam wyczyścić gaźnik według instrukcji Wartborghiniego tylko nie wiem czy "elektryka" gaźnika jest sprawna.

To jeden problem, drugim problemem jest to, że nie wiem gdzie podpiąć kable od wentylatora chłodnicy (brązowy to masa, a żółto czarny +). I właśnie nie wiem co z tym żółto czarnym.

Dzięki zgóry za wszelkie odpowiedzi i podpowiedzi.
PozDDRawiam.
 
 
Ciompek
Gość
Wysłany: 2006-11-13, 17:20   

Moze zle zapytam . Ale temat jest o regulacji gaznika w trabancie 1.1 Polo a jak narazie to nic sie nie doczytalem na ten temat. Sam mam do wyregulowania gaznik w trampku 1.1 polo i niewiem jak to zrobic.tzn auto odpala i trzyma obroty ale jak wrzuce pierwszy bieg to nagle opada z mocy i nie rusza :/ . PROSZE O POMOC !! Z gory DZIEKUJE :) .
 
 
Ciompek
Gość
Wysłany: 2006-11-13, 17:21   

PRZEPRASZAM POMYLKA !!!!!!!!!!!!!!
 
 
Turek
Gość
Wysłany: 2006-11-13, 18:21   

Ja chciałbym podpiąć się pod temat i zapytać jakie napięcie ma być na kablach idących do gaźnika
-czarny kabel wchodzący od przodu gaźnika (u mnie 12V)
-kabel od tej blaszki co się podgrzewa (u mnie 8V?)
-żółty na przpustnicy (u mnie nie ma tam napięcia)
Po tym jak skompletowałem Traba wogóle nie trzyma obrotów, tylko jak jest zimny, na przeglądzie powiedzieli mi że nie ma napięcia na elektrozaworze od wolnych obrotów. Jak jest zimny i pracuje na ssaniu to jakoś daje sobie radę a później trzeba nim pulsacyjnie dodawać gazu żeby nie zgasł (jak się naciśnie troszkę gazu to pracuje nierówno i pochwili gaśnie, jak się wciska powoli to jakby go zalewało i w pewnym momencie gdy już gaz wcisnę do połowy zaczyna silnik ryczeć i pracować równo). Zamierzam wyczyścić gaźnik według instrukcji Wartborghiniego tylko nie wiem czy "elektryka" gaźnika jest sprawna.


Mam dosłownie identyczne objawy, jeżeli chodzi o gaźnik to mam świeżo co wyczyszczony i postrawdzane wszystko wg. opisu wartborginiego, już mam dosyć krecenia śróbką od mieszanki, itp. Jutro mam zamiar jechać do warsztatu jakiegoś i niech mi ustawią to wszystko.
Chyba że ktoś ma jakiś pomysł jak to rozwiązać??

To jeden problem, drugim problemem jest to, że nie wiem gdzie podpiąć kable od wentylatora chłodnicy (brązowy to masa, a żółto czarny +). I właśnie nie wiem co z tym żółto czarnym.

Do czujnika który załącza wentylator oba :)
Znajduje się on po prawej stronie (patrząc od przodu samochodu) chłodnicy, mniej więcej po środku, pomiędzy króćcami.
Ogółem to brązowy (masa) włazi do czujnika, z czujnika wychodzi czarno-zółty, który idzie do wentylatora, a pod spodem wentylatora wychodzi też czarno-zółty i wraca gdzieś wiązką do stacyjki...

Pozdro.
 
 
Eagle
Gość
Wysłany: 2006-11-13, 22:03   

dziękuwa ;d
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-11-13, 22:41   

ooo gruby, powitać !!!!

A macie Panowie MASĘ na gaźniku ???
Bo +12V na elektrozawór to norma :)
piszesz "czarny kabel wchodzący od przodu gaźnika", mówisz o kablu do elektrozaworu ??
Na białym do tej blaszki też teoretycznie powinno być 12V, ale to jest zależne od sprawności układu podającego tam zasilanie (równolegle tam jest jeż - mocno prądożerny).

objawy jakie opisujesz wskazują raczej na zalewanie silnika niż problem z elektrozaworem.
Jak elektrozawór nie działa jak należy- gaśnie na wolnych obrotach, ale przy wyższych działa prawie normalnie (no może gram słabszy jest).
Jeśli przy gaźniku nie było nic wcześniej skopane, to sądzę że dokładna kontrola i sprawdzenie przede wszystkim ODPŁYWU DO BAKU, ZAWORKA IGLICOWEGO (czy ZAMYKA !!!!) i poziomu paliwa powinno problem usunąć.
 
 
Turek
Gość
Wysłany: 2006-11-14, 11:41   

Zaworek iglicowy już sprawdzałem, według twojego opisu i wszystko z nim jest OK,
Elektrozawór działa bez zarzutów, może po prostu go nic nie załącza, bądź rozłącza w odpowiednim momencie??
 
 
grubas
Gość
Wysłany: 2006-11-14, 13:55   

Witam Warborghiniego.

Dziś będę sprawdzał to co mówiłeś, oprócz tego wymienie filtr paliwa.
Gaźnik już kiedyś rozkręcałem, teraz leży rozkręcony w garażu, czysto ma w komorze pływakowej bo już rok temu czyściłem, aż się świeci (jakiś jeden duży paproch zalega).
Czarny kabelek idzie do elektrozaworu.
Dysze od wolnych obrotów te na górze czyściłem, jedna była kompletnie zatkana, trochę się mu polepszyło, ale problem pozostał, więc wczoraj wieczorem go wyciągnąłem, przedmuchałem główną dysze od paliwa, pływak wygląda na to, że jest żle ustawiony na 30 mm, ale wtedy powinien mieć za mało paliwa, a jego ciągle zalewa, zrobię wszystko jak w opisie na twojej stronce i zobacze.
Poza tym jak jechałem na przegląd, to był strasznie słaby, jak mu wdepłem to go trochę szarpało, a jak miał dostać już niby buta to szedł jak na pół gazie jakoś tak lichutko.
Poza tym to Trampek stał bez odpalania przez ostatnie w sumie trzy miesiące, a oprócz tego to naszło trochę syfu (pył róznej maści od kurzu do lakieru).
Wcześniej chodził praktycznie bez zarzutu.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 12