|
CERAMIZER - masz 1,1/1,3 ZOBACZ KONIECZNIE |
| Autor |
Wiadomość |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2006-11-08, 21:08
|
|
|
Nie ma się co obawiać, jak już będzie rozpuszczony w oleju a potem w paliwie, to ruch paliwa w zbiorniku nie pozwoli mu osiąść.
logicznie rzecz biorąc w silniku tez raczej ruchy nie pozwolą mu osiąść... |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2006-11-08, 21:43
|
|
|
| O toto Kędzior, tez mnie to zastanowiło... |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-11-09, 13:20
|
|
|
ale w 601 najsłabszym punktem jest WAŁ, a nie cylindry... Więc najrozsądniejszym było by jakimś cudem "zceramizować" wał właśnie, żeby mu wydłużyć żywot, bo zużycie cylindrów jest raczej niewielkie w przebiegu 50-60tyś jaki wtyrzyma wał, a przecież przy wymianie wału (czyli "kapitalka";) zazwyczaj wymienia się (albo szlifuje) cylindry.
To co proponuje producent w mailu jaki otrzymałeś jest jakimś tam sposobem na "zadziałanie" ceramizera a nie spalenie go od razu, no ale pomyśl sam - ile można kręcić rozrusznikiem :)
Najskuteczniejszą metodą było by zalanie silnika olejem z tym specyfikiem (jak czterosuwa) i napędzenie silnikiem elektrycznym przez np. cały dzień. Trzabyło by pozatykać wdech i wydech żeby tego nie wypluło... kombinacji od groma, a nie wiadomo jaki będzie skutek :) |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2006-11-09, 14:42
|
|
|
Dlatego chyba na nic się to zda do dwusuwa - a szkoda.
Ew. można dodawać tego dodatku do paliwa, żeby przeczyścić z nagaru co się da - bo ponoć taka jest rola tego uszlachetniacza do benzyny.
Natomiast słyszałem kiedyś o specyfiku MotorLife czy jakoś tak. To też ceramizer czy działa na innej zasadzie? Tylko uczulano mnie, że nie chodzi o jakieś tam polskie podróki MotorLife tylko oryginalna amerykańskie czy inne zachodnie cudo. Co to jest? |
|
|
|
 |
Wojtek K
Gość
|
Wysłany: 2006-11-09, 16:24
|
|
|
Najskuteczniejszą metodą było by zalanie silnika olejem z tym specyfikiem (jak czterosuwa) i napędzenie silnikiem elektrycznym przez np. cały dzień. Trzabyło by pozatykać wdech i wydech żeby tego nie wypluło... kombinacji od groma, a nie wiadomo jaki będzie skutek :)
Wiadomo jaki będzie skutek... Żałosny.
Najpierw polecam lekturę
tego a następnie refleksje na temat zatykania czegokolwiek i kręcenia czymkowiek. Zawsze mi się zdawało że ciecze są nieściśliwe-widocznie się nieznam.
Poza tym, wątpię aby ów cudowny specyfik podnosił twardość i wytrzymałość na odkształcenia części układu korbowo-tłokowego.
Duraluminiowego koszyka w stopie korbowodu nie przerobi na tytanowy...Chyba że też o czymś nie wiem. |
|
|
|
 |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2006-11-09, 20:41
|
|
|
| śpiewa tańczy i gotuje, krawaty wiąże usuwa ciąże :) |
|
|
|
 |
Kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2006-11-09, 23:01
|
|
|
Czy jest ktoś, kto zrobi zrzutkę na hamownię? Nazbiera się kilkanaście osób to wyjdzie po parę złotych. A ja chętnie poddam profesjonalnemu testowi moje drugie autko. Ceramizer kupię za swoje :).
Bez jaj, bez kitów. Filmik i fotki z hamowni można porobić. Ale bez oleju nie zgadzam się robić testu :)
Jakby co to ja jestem pierwszy, który dokłada dychę do hamowni :D. Jednorazowy test badający moc i moment kosztuje 150zł. Czyli potrzebne ok 30 osób po 10zł - testy przed i po.
Jestem skłonny dołożyć nawet nieco więcej do hamowni, ale bez przesady.
Pewnie i tak nie nazbiera się wystarczająca liczba osób. Prawdopodobnie zaraz zaczną pisać Ci, którzy za nic w świecie nie mają ochoty się dokładać. Wy powstrzymajcie się przed docinkami.
Może taki test rozwiałby wasze wątpliwości i upewnił w przekonaniu, że to rzeczywiście nic nie daje. Nie musielibyście tak zaciekle walczyć na nie podparte niczym słowa przeciw zwolennikom stosowania ceramizerów.
Dycha nikomu szczęścia nie przyniesie a wielu może oszczędzić niepotrzebnie wydanych na ceramizer pieniędzy! Lub, co też jest możliwe, może się okazać że ceramizer naprawdę działa. Wtedy na pewno skorzysta wiele więcej osób.
Co to testu w skodzie to wrócę do niego na dniach, bo niestety z powodu nieszczelności uszczelki pod głowicą auto kilka ostatnich dni spędza u mechanika na podwórku. Narazie przejechane jest jakieś 800km. |
|
|
|
 |
picia353
Gość
|
Wysłany: 2006-11-10, 00:28
|
|
|
gdzie koło ciebie jest najblizsza dobra hamownia?
Godula kraków czy jest coś blizej?? |
|
|
|
 |
Kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2006-11-10, 00:48
|
|
|
| Nie wiem. Kraków napewno. Będą chętni to i hamowni się poszuka bliżej. Jest pare firm tuningowych na śląsku. Jak nie będzie bliżej to może być i Kraków. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-11-10, 15:05
|
|
|
na hamownię mogę się dorzucić.
natomiast Wojtusiu_K mój ulubiony...
Fantastycznie że przypomniałeś mi że ciesz jest NIEŚCIŚLIWA... wow... a czy ja pisałem żeby zalać olejem DO PEŁNA ????????
A czy ja pisałem żeby zatkać BEZPOŚREDNIO u wylotów ????
Ja napisałem POZATYKAĆ w sensie, żeby się nie POWYLEWAŁO bo wiadomo co by było gdyby toto zalać i kręcić... wszystko by poszło w wydech...
zajmij się lepiej żoną i wałem zaręczynowym... |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2006-11-10, 16:49
|
|
|
| GRUBO... temat ten jak i wiele innych poszedł się J E B A Ć. Amen. Łelkom tu Polend ent hew e najs dej... |
|
|
|
 |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2006-11-10, 18:44
|
|
|
| zajmij się lepiej żoną i wałem zaręczynowym... to już zahacza o skurwysyństwo. Za takie teksty to już się po ryju leje więc licz się ze słowami. |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2006-11-10, 19:10
|
|
|
No i zaczęło się...
Włącze telewizor to się skurwiele w gajerach ciągle kłócą, otwieram lodówkę to smród francuskiego sera gryzie się z winogronami, otwieram cartoona i też się idzie pożygać - a pójdzcie żesz kurna wszyscy na pielgrzymkę pokutną na kolanach do Zwickau - o mixolu i borygo tylko...
Może Wam się łby ostudzą... |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2006-11-10, 20:34
|
|
|
zajmij się lepiej żoną i wałem zaręczynowym...
A ty się zajmij niszczeniem innych wozów.... |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-11-10, 23:12
|
|
|
| taaa, jak mi dogryzają to cisza, a jak ja komuś "DELIKATNIE" zwrócę uwagę to wieeelkie halo... |
|
|
|
 |
|
|