|
Kilka pytań |
| Autor |
Wiadomość |
Marcin Badyński
Gość
|
Wysłany: 2006-11-05, 18:52
|
|
|
Witam jestem tutaj nowy, mam kilka pytań po dosyć krótkim okresie użytkowania trabanta 1.1
1) Czy dobrym pomysłem jest włożenie papierowego kartonu przed chłodnicę na okres zimowy ? Mój trabant nagrzewa się średnio, jeżdżąc po mieście troszkę muszę poczekać, za to jak wyjadę na trasę jest bardzo cieplutko i przyjemnie.
2) Ile przejeżdżacie na rezerwie przy silniku 1.1 jako student tankuje zawsze za minimalne kwoty i zastanawiam się ile przejadę, gdy zaświeci się pomarańczowa lampka
3) Przy hamowaniu zaświeca się czerwona lampka - byłem u mechanika znajomego, powiedział że na pół starta jest prawa tarcza hamulcowa - przymierzam się do wymiany, bo nieraz przy hamowaniu słysze jakby tarcie i nieraz jest dosyć głośne, nie wiem czy to przy rozgrzanych tarczach czy cuś, bo nieraz tego w ogóle nie slysze.
Planuje zakup w motirexie - cena 67 zł, może ktoś zna jakiś niedrogi sklepik okolice Wlkp. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-11-05, 19:48
|
|
|
| 2 - czy średnio zamożny czy bigaty - wystarzczy RAZ zatankować do pełna a potem regularnie dolewać zgodnie ze zużyciem. Jeżdzenie na rezerwie - wg mnie to... nie będę może pisał bo znów mnie objadą co biedniejsi trabaciarze... |
|
|
|
 |
PJ4cK
Gość
|
Wysłany: 2006-11-05, 19:49
|
|
|
1. Duzo ludzi tak robi. Podobno najlepiej pasuje karton po pizzy, ale nie wiem jakiej ;).
2. Zależy od Trabanta, z tego co zauważyłem to te czujniki lubią działać jak im się podoba. Zapakuj sobie do samochodu kanister z paroma litrami benzyny i możesz sam sprawdzić :)
3. Nie widzę tu pytania. O tarczach ostatnio było, ludzie polecają tarcze Mikody bo podobno tanie i dobre. Poszukaj na forum. Aha, ale jak już będziesz wymieniał to obie a nie pojedynczo. No i od razu wymień klocki bo to nieduży wydatek. A z tego co jest w Rawskim napisane to kontrolka się świeci jeśli brakuje płynu albo jeśli klocki są za bardzo starte. O tarczach nic nie wspomina. |
|
|
|
 |
PJ4cK
Gość
|
Wysłany: 2006-11-05, 19:51
|
|
|
| Wartborgini dobrze gada, zassasz sobie raz paprochy z baku i dopiero będziesz płakał. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-11-05, 20:00
|
|
|
paprochy to raz, a dwa, spalisz rozrusznik jak będziesz piłował zanim Ci paliwo zassie...
Nic na tym nie zaoszczędzisz, jedynie stracisz, + obciach jak Ci braknie na środku skrzyzowania albo na mieście... jak jesteś biedny to siedź na tyłku albo chodź na piechotę...
Poza tym zużycie paliwa jest na tyle niestabilne (jazda krótkodystansowa a jazda na trasie) że ilość paliwa na rezerwie nijak się ma do konkretnego przebiegu... Raz możesz zrobić na rezerwie ok 100km a innym razem po 40 Ci braknie...
poza tym, paliwo w bagażniku lubi śmierdzieć, dodatkowo, legalnie możesz go wozić jedynie w atestowanych opakowaniach, jest to stosunkowo niebezpieczne w razie kolizji, zajmuje miejsce, trzeba mieć lejek...
słowem, nie ma sensu... Po to ktoś zrobił wskaźnik paliwa i kontrolkę rezerwy, żeby wiedzieć kiedy tankować. |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-11-05, 20:02
|
|
|
| jak sie zaswieca przy hamowaniu czerwona lampka to uzupełnij płyn hamulcowy w zbiorniczku |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-11-05, 20:06
|
|
|
| hehe ja jezdze caly czas na rezerwie i mi sie nic nie przytyka, może ty masz jakas dziwna benzyne tam u siebie :P Pozatym nie leje wiecej jak 10l bo mi elektrozaworem wywala ;) |
|
|
|
 |
Turek
Gość
|
Wysłany: 2006-11-05, 21:13
|
|
|
Jak zapala Ci się pomarańczowa dioda na wskaźniku - po przejściu z zielonej - i zgaśnie to zostało Ci w baku koło 6 litrów benzyny, poźniej ona gaśnie (na dłuższy czas) i jak się zapali następnym razem to zostało koło 2 litrów i będzie się palić do końca wachy.
A ile pojeździsz na tym to tak jak napisali poprzednicy trudno ocenić ) |
|
|
|
 |
Badyl
Gość
|
Wysłany: 2006-11-05, 21:30
|
|
|
Ok zostawmy kwestię jazdy na rezerwie :) widzę jest ona kontrowersyjna, jak pojeżdżę troszkę to pewnie sam wyczuję. Korzystając z okazji to mam jeszcze pytanie odnośnie zapalania się światła stop.
Nie wiem czy w trabantach tak jest, ale u mnie trzeba naprawdę mocno wcisnąć pedał aby światła stopu się zaświeciły. Jeżdżę dosyć płynnie toteż zauważyłem, że zapalanie się świateł stop jest nader rzadkie - wiem, że to poważne w końcu chodzi o bezpieczeństwo.
Czy ciężko będzie wyremontować/ wyregulować czujnik - bo chyba o niego chodzi ? |
|
|
|
 |
PJ4cK
Gość
|
Wysłany: 2006-11-06, 01:59
|
|
|
| Czujnik kosztuje w Motirxie bodajże 12 zł, więc najlepiej chyba byłoby go wymienić od razu na nowy. |
|
|
|
 |
Kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2006-11-06, 13:33
|
|
|
| Trzeba zmienić koniecznie. Szkoda by było rozbitego tyłu. Koszt niski a roboty to 5min + 5 na umycie rąk ;) |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-11-06, 13:54
|
|
|
| moze wystarczy poprostu dobry filtr paliwa... |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-11-06, 14:36
|
|
|
| oczywisie chodzi o jezdzenie na rezerwie ;) |
|
|
|
 |
|
|