Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zapłon - elektroniczny czy mechaniczny?
Autor Wiadomość
motospec
Gość
Wysłany: 2006-11-02, 19:13   

DoQbs
Mam skrzynie nowego typu i gaźnik starego 28H****(coś tam, nie pamiętam być może 4-1).
Mam takie pytanie: w tym gaźniku jest takie cięgło które współpracuje z przepustnicą i otwiera jakiś dodatkowy zaworek w tym kolanku z tyłu, i teraz tak czy to musi być tak ustawione że ten zaworek się otwiera równo z przepustnicą czy przy konkretnej (np.przy w połowie otwartej) pozycji przepustnicy dopiero się to otwiera?
A i jeszcze o ile obrotów powinna być wykręcona ta śrubka od regulacji powietrza?
 
 
Qbs
Gość
Wysłany: 2006-11-02, 20:11   

To ciegno otwietra taki zaworek ktory ma za zadanie dostarczyc wieksza ilosc paliwa do silnika przy wiekszych predkosciach (niektorzy mowia na to zartobliwie "Turo"). I Sugerowane jest wlasnie otwieranie tego gdzis w polowie (albo 1/3) otwarcia przepustnicy. Raczej ustawienie eksperymentalne pomiedzy moca a zuzyciem paliwa. Gaznik 1-1 tez ma takie cos tylko ze schowane w komorze plywakowej (kto tam zagladal to wie jak to wyglada). ten gazniczek 4-1 to moj ulubiony poniewaz to takie polaczenie nowego i starego jednoczesnie wiec jest moc i zuzycie paliwa nie takie tragiczne. Poza tmy szybciej uzyskasz wysokie obroty z nizszych.
A wracajac do jego regulacji to srubę regulacji mieszanki biegu jałowego wykrecamy tak jak w najnowszych typach gaznikow o 2,5 obrotu bo choc srubak mniejszy ma lepek to stozek ma ten sam kat, bo to jest dostosowane do mocy silnika a te gazniki byly zakladane juz do 26 konnych silnikow. Wiec wykrec ja o 2,5 obrotu po czym przejedz do dobrego rozgrzania i z wyczulonym uchem usiadz pochylony nad gaznikiem ze srubokretem i krec minimalnie az ustalisz obroty take zeby nie gasl, nie trzasl sie za bardzo, ale tez nie wyl. Z dobrze ustawionych obrotow najlepiej sie zbiera. Jak to magik mowil jedz moze na analizaor spalin i tam Ci to pierwszorzednie ustawia. Jak CIe nie stac to eksperymentuj. jeszcze musisz miec dobrze ustawione uchylenie przepustnicy zeby regulacja mogla zalezec tylko od tej srubki mieszanki biegu jalowego. I odpusc linke gazu tak zeby ramie przepustnicy opieralo sie tylko na srubie uchylenia.

Powodzenia :-)
 
 
motospec
Gość
Wysłany: 2006-11-02, 22:07   

Wielkie dzięki Qbs
Jutro się tym zajme.
 
 
andy_k
Gość
Wysłany: 2006-11-10, 10:22   

Zalety mechanicznego (regulacja wyprzedzenia) i zalety elektronicznego (mocne wyładowania nawet na niskich obrotach) mozna uzyskac montujac moduły opisane w dziale "samochodowe" - "trabant" na
elektronika-motocyklowa.pl
Dodatkową ich zaletą jest mozliwość szybkiego przelączenia na układ mechaniczny w przypadku ewentualnej awarii elektroniki.
Silniki Trabanta sa czesto stosowane do napędu sprzętu latającego (motolotnie, lekkie samoloty) i to rozwiązanie sprawdziło się i ma przewage nad rozwiazaniem czysto mechanicznym lub czysto elektronicznym.
Po dodaniu przełącznika umozliwiającego szybki powrot do podłączenia kondensatorów i przelączenia cewek z modułów na przerywacze jest zawsze mozliwosc kontynuowania pracy silnika.
Niestety elektroniczny układ (czujnik halla i moduł) nie dawały takich mozliwosci.
Dodatkowa zaleta połaczenia elektroniki z mechanicznym aparatem to wyeliminowanie kondensatorów przerywaczy które najczesciej sa przyczyną problemów.
Co do elastyczności pracy silnika to w dolnym zakresie przewagę ma elektronika ze wzgledu na znacznie mocniejsze wyładowania (mechaniczny daje bardzo slabe wyładowania na niskich obrotach przy powolnym rozwieraniu styków i gwaltowne otwarcie przepustnicy utrudnia zapłon mieszanki słabsza iskrą)
 
 
motospec
Gość
Wysłany: 2006-11-13, 22:50   

Ustawiłem zapłon elektronik i tak mniej więcej gaźnik. Silnik ładnie chodzi na wolnych równo, ale wydaje mi się że nie może rozwinąć pełnych obrotów.
Np. Mam problemy żeby wyjechać z garażu na wstecznym,(nie ma w nim betonu tylko ziemia i trzeba pokonać różnice poziomu w garażu a ziemią na zewnątrz która wynosi ze 20cm, oczywiście nie jest to taki próg tylko mniej więcej równia pochyła).
No i żeby wyjechać to muszę sie sporo namęczyć, jakoś trabi nie ma siły.
Czego to może być wina, jeszcze niedokładnie ustawionego zapłonu czy gaźnika?
I tak jak mówiłem silnik nie może rozwinąć pełnych obrotów a co za tym idzie mocy.
 
 
Qbs
Gość
Wysłany: 2006-11-13, 23:07   

moze sprzeglo sie slizga
 
 
MACIEK1871
Gość
Wysłany: 2006-11-13, 23:16   

teraz nie na temat kiedys na forum czytalem ze ktos posiada katalog spoilerow do Trampiszcza wykonywanych przez pewnego Pana.Jak ktos ma to niech da znac na forum.
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2006-11-14, 10:00   

Jeśli regulacje nie pomogą to raczej cylindry do szlifu. Sprawdź kompresję.
 
 
motospec
Gość
Wysłany: 2006-11-14, 13:03   

Sprzęgło raczej się nie ślizga, to wygląda tak jakby nie miał siły ruszyć się z miejsca.
Cylindry moim zdaniem są dobre(myśle nawet że są po szlifie, gładź jest bardzo dobra, nie ma progu i wygląda to tak jakby był robiony szlif).
Kończą mi się pomysły co tu jeszcze można zrobić, spróbuje jeszcze pokombinować z zapłonem i gaźnikiem może to coś pomoże.
A tak przy okazji czy komuś coś takiego się przytrafiło?
Jak sprawdziś kompresje?
 
 
Kędzior
Gość
Wysłany: 2006-11-14, 14:48   

zapłon mechaniczny to najlepiej regulować na czujniku. Zapomnieliście napisać że największą wadą mechanicznego zapłonu jest to że nie lubi wilgoci. Jak mu gdzies podejdzie trochę wody (a w trabie o to nie trudno) to masz pojechane :) Cocież co racja to racja, na dobrze ustawionym mechanicznym ładnie się zbiera.
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-11-14, 16:49   

mojemu znajomemu coś takiego "się przytrafiło", ale pierwsze pytanie, czy przed Twoimi kombinacjami silnik działał normalnie ??

Bo to co było u kolegi - pękły mu pierścienie na jednym tłoku, wypluło je i wypaliło kawałek tłoka. Bez obciązenia wszystko chodziło normalnie ale z miejsca ruszyć nie miał zabardzo ochoty. Ciśnienie na tym wypalonym garze było coś poniżej 1atm ;)))
więc od pomiarów ciśnienia zacznij.

Od biedy jak już nie masz czym zmierzyć, to może partyzancka metoda, ale spróbuj zatkać palcem otwór po świecy a ktoś niech zakręci rozrusznikiem...
Jak ciśnienia nie będzie albo będzie marne - napewno to zauważysz... (tylko nie wkładaj palucha do środka ;)
 
 
MACIEK1871
Gość
Wysłany: 2006-11-14, 18:14   

w moim trabim zdarzyla sie sytuacja traflem na trefny wal i jedna czesc walu obrocila sie w stosunku do drugiej.Przy regulacji zaplonu nastepowal falszywy wynik regulacji.Byl wlasciwy tylko na jeden gar ale przy regulacji wychodzilo wszystko dobrze.Awarie szlo rozpoznac po kolorze i roznicy temperatury miedzy swicami,jedna byla popielata i goraca a druga lekko ciepla i czarna.Na wstecznym nigdzie nie moglem podjechac.Po wymianie walu na nowy wszystko bylo ok.Druga opcja to pierscienie padly.Mozna rozpoznac po tudnym rozruchu cieplego silnika,po dziwnych stukach itp.Podobne objawy daje tez uszkodzony modul [czarna puszka]od elektronika.Przyczyn moze byc wiele.Przez ostatnie lata prowadzilem maly warsztacik Trabowy.Oj te autka potrafia zaskakiwac.Pozdrawiam wszystkich>
 
 
motospec
Gość
Wysłany: 2006-11-20, 19:16   

W weekend udało mi się jakoś ledwie wyjechać z garażu. Później pół dnia spędziłem na ustawianiu zapłonu i gaźnika. Moje wysiłki nic nie dały i doszedłem do wniosku że mój silnik wymaga remontu gdyż zaciąga lewe powietrze i dlatego nie ma tyle siły, nie moge ustawić obrotów a po dodaniu gazu gaśnie lub jak wejdzie na obroty to schodzi z nich z pół minuty.
I tu moje pytanie czy ktoś wie jaki rozmiar śrub potrzeba żeby zdjąć koło zamachowe?
 
 
magik
Gość
Wysłany: 2006-11-20, 22:26   

a jeszcze jedna rzecz o której często zapominamy. Może po prostu zapchany tłumik tylni. poluzuj śruby przy mocowaniu pierwszego tłumika i spróbuj czy się nie poprawia z mocą.
Jeśli nie to to wymontuj przyśpieszacz zapłonu. Zobacz jak się rozchyla, czy nie ma luzów. Zobacz czy spręzynki nie rozciągnięte. Zdejmij krzywkę i nasmaruj ją na ośce(pamiętaj o prawidłowym założeniu na ośkę !!!). Jedna podstawowa rada wyeliminuj wszystkie ew usterki tj zapłon, sprężanie, później regulacja gaźnika(mieszanki). Jeśli masz dobre cylindry to nawet na kiepskim wale powinien mieć moc.
Co do koła zamachowego to wystarczy wkręcić np końcówki drążków i ściągacza nie potrzeba.
 
 
mateusz
Gość
Wysłany: 2006-11-20, 23:47   

A ja mam takowy problem
Elektroniczny i...
trabant zanim się "napędzi" musi jakiś czas pomysleć- jeśli wcisnę gaz w podłogę, to dopiero po jakimś czasie silnik na to reaguje. poza tym brak przyspieszenia. I kiedy mijam jakąś dużą płaszyznę( np autobus) to słysze odbijający się dźwięk przypominający dzwonienie.
wina zapłonu?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 12