|
[601] Za głosno |
| Autor |
Wiadomość |
Sebastian (reafus)
Gość
|
Wysłany: 2006-10-20, 13:36
|
|
|
| zapytaj na 5lipca niedaleko coloseum tam jest sklep z czesciami do skody i trabanta. |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2006-10-20, 14:57
|
|
|
| Kędzior - Ty okrutnie złośliwy jesteś :) W każdym niemal poście robisz Klientów w konia :) Hehehe... |
|
|
|
 |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2006-10-20, 16:18
|
|
|
| a czemu w konia odrazu ?? no mam uszczelniacze i moge mu dać bo mi nie potrzebne. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2006-10-20, 16:29
|
|
|
| A to się nie nazywa uszczelniacz labiryntowy wału ? Taka pozycja jest w motirexie. Niech ktoś to potwierdzi bo nie mam pewności |
|
|
|
 |
ZBuK
Gość
|
Wysłany: 2006-10-20, 20:46
|
|
|
| Kędzior ja raczej piję do postów wyżej... Potencjometr... heheheh... |
|
|
|
 |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2006-10-21, 07:42
|
|
|
| no taka gałeczka, którą jak sie pokręci to będzie głośniej lub ciszej... |
|
|
|
 |
Pyralginum
Gość
|
Wysłany: 2006-10-21, 20:36
|
|
|
| Naprawde masz to uszczelnie bo jak o czytalem to sam zglupialem czy to kolejny zarcik czy nie.A co myslicie o tym ze to moze miec cos wspolnego z zaworami ssącymi?Bo w miejscu gdzie ta blacha sie slizga po bloku silnika sa akie glebokie bruzdy.... nie wiem skad to sie wzielo wyglada jakby w bloku byl jakis piasek... albo kawalki pierscieni. |
|
|
|
 |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2006-10-21, 20:52
|
|
|
| tak sierobi od stawideł. tak mam te uszczelniacze :) Tylko jak pisałem nie wiem czy długo podzialają bo mają swoje lata i z deka stwardniały. |
|
|
|
 |
Pyralginum
Gość
|
Wysłany: 2006-10-21, 21:21
|
|
|
| A to jest to co pisal Magik? Jak tak to sobie kupie nowki i bede mial spokoj w innym wypadku dam ci znac. A czy te rysy zmieniajszaja "wydajnosc" silnika? |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2006-10-22, 16:42
|
|
|
| W nowszym typie silnika nie wiem od którego roku od strony koła zamachowego nie ma juz zimeringu. Na kole zamachowym są pierścienie tak jak na tłokach i to się chyba nazywa uszczelniacz labiryntowy. Niestety dowiesz się dopiero po rozebraniu silnika |
|
|
|
 |
Pyralginum
Gość
|
Wysłany: 2006-10-23, 13:54
|
|
|
| Ktos z was probowal juzwyciagnac wal nie wyciagajac silnika?Bo jak sie nowu mam meczyc z tymi polosiami wkladaniem go tam itd. to az mi rece opadaja.Da rade odkrecic gorna czesć bloku i poprostu wyjac ten wał? |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-10-23, 17:55
|
|
|
| a na co ci połosie ruszac ?? troche zreczności + łopata i silnik bardzo łatwo później wsadzić na miejsce :) |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2006-10-25, 07:07
|
|
|
| jeśli jesteś początkujący to polecam książkę "Jeżdżę samochodem trabant"Skurskiego Poczytaj sobie na spokojnie to wszystko zrobisz tak jak być powinno, bo w przeciwnym razie będziesz silnik łopatą wkładał jak kolega powyżej.Bardzo dokładna książeczka dzięki której naprawisz sobie wszystko sam oszczędzając czas Nie ma sensu ruszać żadnych półosi bo one łączą się za skrzynią a nie z silnikiem. |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-10-25, 14:51
|
|
|
a ja ze swojej strony proponuje popuszczenie skrzyni na poduszkach
Jesli ma kolega wyzej tyle sily, zeby wsadzic kompletny silnik bez uzycia dzwigni to gratuluje :) |
|
|
|
 |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2006-10-25, 15:02
|
|
|
| ja wkladam bez puszki od filtra. Tylko ktoś musi lekko skrzynie odciągnąć żebym wałkiem sprzęgłowym pocelował :) |
|
|
|
 |
|
|