|
dwusuw na gaz ???? możliwe ? |
| Autor |
Wiadomość |
magik
Gość
|
Wysłany: 2006-09-24, 15:29
|
|
|
znalazłem toto na otomoto. Jak to możliwe ?. Ktoś wytłumaczy ?
link |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2006-09-24, 15:31
|
|
|
| Jaki to w ogóle sens. Po co z oszczędności ? Musiałby chyba palić z 5 l gazu żeby się opłacało |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2006-09-24, 15:58
|
|
|
| Możliwe przynajmniej w teorii. Słyszałem o Czeskich warsztatach montujących instalacje w dsusuwach. Jednak z niewiadomych względów w naszym kraju jest to niedozwolone, mimo że nie ingeruje się w instalację (pozostaje identyczna jak w 4t) a w układ dolotowy. Znajomy z Bydgoszczy miał swego czasu przerobione na gaz 353. Pompa paliwowa podawała mieszankę oleju i benzyny do gaźnika od golfa który był zamontowany w tłumiku szmerów ssania. Bez żadnych przeróbek gaz można zamontować w 353 w wersji brytyjskiej lub skandynawskiej w których były montowane układy oelomatic czyli osobne okłady odpowiadające za niezależne od paliwa dawkowanie oleju do silnika. |
|
|
|
 |
Rafał Kośka
Gość
|
Wysłany: 2006-09-24, 18:08
|
|
|
Jest to całkowicie możliwe...w zasadzie każdy benzynowy silnik gaźnikowy mozna przerobić na gaz, trabant takim samochodem jest. Trzeba tylko chcieć, a czasem nagiąć nasze kulawe prawo:]
Rzecz, z której zawsze ludzie się śmieją to smarowanie "wymieszaj gaz z olejem". Rozwiązaniem tego problemu są rzeczy wspomniane przez Sikora.
Sprawę zamiany stanu skupienia gazu jak zawsze załatwia takzwany parownik, trzeba go wpiąć w jakieś źródło ciepła. W 4t z chłodzieniem cieczą jest to ciecz chłodząca. W silnikach 4t chłodzonych powietrzem przepuszcza się olej silnikowy, a w trabie może być to powietrze. |
|
|
|
 |
maxxx601
Gość
|
Wysłany: 2006-09-24, 19:32
|
|
|
| Konkretnie ten 353 miał korpus gaznika z polowki jako dozownik a olej lux mieszal 1:1 z ropa... Niestety juz nie istnieje :/ |
|
|
|
 |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2006-09-24, 19:42
|
|
|
| a ja proponuję podpiąć do filtra powietrza WD40. |
|
|
|
 |
Kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2006-09-25, 09:45
|
|
|
| Kędzior, ty to dla podwyższenia jakiejś statystyki robisz ciągle? |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-09-25, 17:53
|
|
|
technicznie jak wiadomo jest to do zrobienia i nie jest zbyt trudne, no ale prawnie... nie wiem....
a skoro takim sprzętem legalnie nie pojeździ to klapa... |
|
|
|
 |
czajnik
Gość
|
Wysłany: 2006-09-25, 18:27
|
|
|
| Panowie i Panie(kędziorka) rok temu na Zlocie Pojazdów Komunistycznych w Czersku był koles wartburgiem 353 zasilanym lpg opowiadał że zanim uporał sie z dobrym smarowaniem zjadł 11 silników |
|
|
|
 |
pelu-p
Gość
|
Wysłany: 2006-09-25, 19:02
|
|
|
| tezpamietam to 353 o ktorym mowi czajnik |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2006-09-25, 20:12
|
|
|
| Czajnik chyba troche koloryzujesz... Wojtek robił w tym silniku z tego pamiętam silnik 3 razy, ale sam mi się przyznał, że wina zacierania się ich tkwi w tym, że sam składał wały i być może nie robił tego do końća dobrze. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-09-26, 11:01
|
|
|
| tak sobie myślę... Podawanie np. samego oleju takim jakimś "automatycznym dozownikiem" może nie do końca dobrze smarować silnik. Będą krople gęstego oleju, które nie wiadomo gdzie popłyną i pewno szybciej zostaną spalone niż cokolwiek nasmarują. Kiedy silnik chodzi na benzynie (na "tłustej" benzynie) to takiej "substancji smarującej" jest na tyle dużo że spokojnie obmyje olejem wszystkie ważne elementy, a kiedy idzie gaz i jakaś tam śladowa OBJĘTOŚĆ środka smarjącego (choć stosunek oleju do gazu i oleju do benzyny był by taki sam), to smarowanie jednak będzie kiepskie. |
|
|
|
 |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2006-09-26, 11:19
|
|
|
| no tak, teraz wszyscy opierdolimy kędziora. Pewnie poczuliście się strasznie urażeni moja wypowiedzia bo j ak to. Wcalenie potępiam zrobienia cwajtakta na gaz bo w czersku już cośtakiego widziałem, traktuję to raczej jako ciekawostkę. Nie mam nic do tego że koleś zrobił sobie traba na gaz. to chyba tyle co miałem do powiedzenia. No i jeszcze to że moje wypowedzi nie są słośliwe (ci którzy mnie znają wiedzą to) ale raczej dla jaj, nie traktuję tego forum całkiem poważnie i innym nie radzę.pozdro |
|
|
|
 |
Pyralginum
Gość
|
Wysłany: 2006-09-28, 23:01
|
|
|
| Sadze ze trzeba bylo by takie cudo na dwochgaznikach zrobic.w jednym mieszamy np gaz z mixolem a w drugim mixo-gaz z powietrzem.... albo gao-powietrze z mixolem... nie znam sie na instalacach gazowyc ale wg nie tak by to wygladalo. |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2006-09-29, 09:31
|
|
|
| W fabrycznym oelomaticu role dozownika oleju spełniał zmodyfikowany Jikov SEDR. Pomiędzy gardzielami była dodatkowa dysza która rozpylała podawany przez pompę olej. Skoro działało to przy benzynie to i przy gazie też powinno. |
|
|
|
 |
|
|