Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Olej opałowy (601) ?
Autor Wiadomość
Kędzior
Gość
Wysłany: 2006-08-31, 08:06   

ja jeżdżę sporo. Tak samo jak nie jeźdżę po całym mieście i nie szukam stacji benzynowej z tanią benzyną bo w skrajnyc przypadkach różnicy może być z 10 gr. To żadna oszczędność przy ilościach jakich kupuję. Ale jak się traba traktuje delikatnie i z szacunkiem to naprawde można jeździć nim tanio. I jak pisałem, ma cwajtakta to niech leje do niego benzyne bo to jest silnik benzynowy, i do takiego paliwa zotał stworzony. Nie poprawiajmy inżynierów bo to do niczego dobrego nie doprowadzi. Zobaczymy ile pojeździ na opałach czy ropach. Co mu po oszczędnościach jeśli całą kase jaką zaoszczędzi albo i więcej poświęci w niedalekiej przyszłości na remont silnika :/
 
 
Misio601
Gość
Wysłany: 2006-08-31, 09:07   

Kędzior: czy nie czytałeś postów Wartborginiego i odpowiedzi na nie? Jeśli nie, przypomnę: 1. Nie mam zamiaru dolewać na stałe OO do benzyny. 2. Nie mam zamiaru oszczędzać na paliwie i oleju (jak już pisałem, tankuję przeważnie tylko na jednej stacji, zaś do benzyny leję półsyntetyk). 3. Żeby Cię i Tobie podobnych uspokoić - zaraz po zużyciu zawartości baku powracam do tankowania tylko benzyny. I jeszcze raz: NIE OSZCZĘDNOŚĆ MIAŁEM NA MYŚLI ROZPOCZYNAJĄC TEST.
 
 
macq
Gość
Wysłany: 2006-09-01, 21:07   

Jak o paliwach to mam pytanko
Wlalem 2t semisyntetica i zalozylem swiece ngk przy okazji (czyli to, o czym kazdy mowi ze daje 100 koni wiecej), ale za mna jest ciemno, kopci jak cholera... auto wczesniej bylo na miksolu uzytkowane, wydech i silnik dosyc mocno byl nagarem nabity, ale wydech wyczyscilem. Kopci dalej. Mieszanka dobra, mieszam nawet w kanisterku tak jak trzeba 100ml na 5 liter benzyny i dupa. Na przepalonym oleju ze skrzyni mi mniej kopcil. Przy okazji stracil na mocy. Czy to jest wynikiem np. wyplukiwania nagaru z silnika, co rzekomo potwierdza czesc trabanciarzy??. Jak to z tym je? Kolega zalal to do motoru i za nim tez siwo, nawet jak zagrzeje. A silnik od poczatku na polsyntetyku jezdzil. Co do oleju to normalny orlenowski polsyntetyk za 12 zeta. Co to moze byc? Wina oleju czy cos innego? gaznik ustawiony dobrze (przynajmniej przed wlaniem 2t byl :)), zaplon na oko ale dobrze nawet, wydech czyszczony. I cos mi isc ten silnik nie chce na tym oleju. Na stihlowskim wymiatal, ale to jakis syf chyba jest czy cos...
 
 
Misio601
Gość
Wysłany: 2006-09-02, 20:24   

Macq: myślę, że dobrze byłoby pojeździć co najmniej 1000 km na dłuższych trasach. Silnik dwusuwowy mocno zanieczyszczony nagarem potrzebuje długiego okresu jazdy z dużą prędkością żeby się oczyścić. Ponadto mogło się zdarzyć, że olej 2T wypłukał nagar, który mógł dostać się do łożysk - stąd może spadek mocy.
 
 
Misio601
Gość
Wysłany: 2006-09-12, 16:56   

Witam i przepraszam za opóźnienie. Oto wyniki testu w wyżej wymienionym porządku:

1. Trabant przejechał 100 km na mieszance 78 % benzyny, 20 % oleju opałowego i 2 % oleju Orlen 2T Semisynthetic. Po zużyciu tej mieszaniny (trzebe było pchać na stację) został zatankowany już czystą benzyną z dodatkiem oleju 2T i test został zakończony.

2. a) Wyraźnie wyczuwalny spadek zarówno mocy, jak i przyśpieszenia - Trabant zachowywał się przy jeździe z jednym pasażerem jak przed testem będąc w pełni załadowanym. O ile przy jeździe po równej powierzchni jeszcze było do zaakceptowania, o tyle przy jeździe pod górkę konieczna była redukcja - górkę przedtem pokonywaną na 3. biegu teraz trzeba było pokonywać na biegu 2.

b) Co wiąże się z poprzednim punktem, wzrosło spalanie. Średnio wzrost wyniósł ok. 0,5 l / 100 km. Wiązałbym to jednak z większą ilością usuwanego niespalonego paliwa i większym naciskiem na pedał gazu (chcąc zachować podobne jak przedtem przyśpieszenia trzeba było bardziej uchylić przepustnicę). Co ciekawe, po zakończeniu testu spalanie nie zmalało (jak dotąd - 500 km po zakończeniu testu)

c) Jak już wspominałem, przed rozpoczęciem testu 601 nie dymiła. Z dodatkiem OO dymiła już znacznie, zwłaszcza zaraz po rozruchu (a propos dymienia - niektórzy powiadają, że prawdziwa 601 powinna dymić - moim zdaniem dobrze wyregulowany dwusuw nie będzie dymił). Olej opałowy bowiem jako cięższy od benzyny miał tendencję do opadania na dno baku.
Zwłaszcza w zimniejsze poranki, podczas rozruchu widoczność spadała do 5 m... Co do zapachu, można było niemal pomyśleć że pod maską jest silnik Diesla - zapach spalin zmienił się nie do poznania, brak już było charakterystycznego "smrodku" niespalonej benzyny i oleju.

d) Na w/wym. mieszaninie Trabant zapalał łatwiej niż na benzynie, ale nieporównywalnie zwiększył się czas nagrzewania silnika. Poprzednio po odpaleniu już po chwili można było wcisnąć cięgło ssania i jechać, teraz cięgło musiało być wyciągnięte dość długo zanim dało się jechać. Co więcej, przedtem wystarczało ssanie wyciągnąć tylko troszkę, teraz musiało być wyciągnięte niemal całe gdyż inaczej silnik momentalnie gasnął, generując obłoki dymu z wydechu. Do momentu nagrzania był teraz o wiele bardziej podatny na wszelkie zmiany typu naciśnięcie pedału gazu, czy wciśnięcie ssania.

e) Również kultura pracy silnika zmieniła się na niekorzyść - słychać było wyraźnie, że silnik nie pracuje tak jak powinien, mimo że nie występowało spalanie stukowe. Trudno jest opisać tą zmianę, wszakże każdy posiadacz dwusuwa powiedziałby, że coś jest nie tak.

3. Podsumowując, taki eksperyment jest nieopłacalny i nie chodzi tu tylko o pieniądze. Istnieje dużo większe ryzyko zatarcia (np. na skutek ewentualnego zapieczenia pierścieni) mimo lepszego smarowania silnika. Trzeba pamiętać o olbrzymiej ilości generowanego nagaru (świece przedtem jasnobrązowe, teraz czarne). Wiele osób poruszało w tym wątku kwestię finansowej opłacalności - otóż jazda na mieszance OO i benzyny jest droższa niż na samej benzynie (przy obecnych cenach OO), nawet nie uwzględniając kosztów ewentualnej wcześniejszej naprawy silnika. Ale może dodawać OO do benzyny nie jako paliwo, ale jako środek smarny? :)
 
 
Pyralginum
Gość
Wysłany: 2006-09-25, 13:07   

Hmm... ja jezdzielem na mieszance benzyny ze spirytusem technicznym i mixolem w proporcji 30:1.... nie zauwazylem jakis negatywnych efektow... taki pomysl podsunal mi jeden wykladowaca na uczelni... silnik od trabiego jest prymitywny jak w ruskich czolgach i na samym denaturacie pewnei tez by pojechal ale problem jest ze smarowaniem... trzeba by odpowiednia ilosc mixolu dodac... a jak ilosc to jest dopiero ciezkie pytanie. Misio 601 jak masz silnik do zajezdzenia to zrob tes teraz ze spirytusem...litr kosztuje teraz w granicach 2zl o ile sie nie myle....
 
 
Misio601
Gość
Wysłany: 2006-10-20, 16:30   

Silnik na którym robiłem test bynajmniej nie był do zajeżdżenia - to mój podstawowy silnik. Na alkoholu wcale nie musiałoby być źle.
 
 
windykator
Gość
Wysłany: 2006-10-20, 17:06   

Nie wiem jak to będzie z opałowym ale swego czasu jak pracowałem w stacji naprawy trabanta to praktykowaliśmy w starych dezelach mieszanke ropy i paliwa BEZ MIKSOLU na 14 litrów benzyny 7 litrów ropy efekty były bardzo zadowalające
 
 
Pyralginum
Gość
Wysłany: 2006-10-21, 21:29   

w alkoholu jest to zle ze zawsze tam bedzie troszke wody i to mnie najbardziej niepokoi....moze to sa tak male ilosci ze nie trzeba sie ego obawiac.. ale sie nie znam.
 
 
Misio601
Gość
Wysłany: 2006-10-22, 12:26   

No więc właśnie - 2% zawartości wody (w 98% spirytusie) już jest szkodliwa dla silnika. Usunięcie wody z mieszaniny (do poziomu przynajmniej 99.5%, co jest już do zaakceptowania przez silnik) jest tak drogie, że dyskwalifikuje to spirytus jako paliwo silnikowe.
 
 
Kuzyn
Gość
Wysłany: 2006-10-22, 16:44   

skąd masz te dane o szkodliwości 2% wody w paliwie?
 
 
Pyralginum
Gość
Wysłany: 2006-10-22, 23:23   

Popytam jutro na uczelni moze ktos bedzie wiedzial kto wie cos o tym albo w jakiej literaturze to znalezc.Jak sie czegos dowiem napisze.
 
 
Kuzyn
Gość
Wysłany: 2006-10-23, 10:07   

Pytam dla tego że kiedyś na forum maluchowym spotkałem się z nielada eksperymentem. Dawkowana do mieszanki była właśnie woda. Nie była mieszana z paliwem ale drugim rozpylaczem w dolocie.
Auto miało wiele niższą temperaturę. Ktoś tam coś pisał o wodorze wydzielającym się z wody itd.
Nie chce mi się szukać tematu ale woda temu komuś nie przeszkadzała :)
 
 
Misio601
Gość
Wysłany: 2006-10-23, 19:02   

Kuzyn - otóż np. w niektórych samochodach WRC stosowany jest nawet wtrysk wody do cylindra w suwie sprężania w celu obniżenia temperatury ładunku. I tak jak napisałeś - woda była dostarczana wtryskiwaczem, a nie zmieszana z paliwem, co np. zakłóca dopływ mieszanki do gaźnika. Gdybyś był łaskaw poczekać - wkrótce zamieszczę link do strony ze stosownymi materiałami.
 
 
Kuzyn
Gość
Wysłany: 2006-10-23, 23:22   

Już tyle lat tu siędzę że poczekam jeszcze trochę :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 11