|
[T1.1] Gumy zawieszenia |
| Autor |
Wiadomość |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2006-08-28, 14:36
|
|
|
Jakis miesiąc temu wymieniłem amorki i gumy zawieszenia z przodu. Wszystko było ok. Jednak od kilku dni zmieniło sie trochę zachowanie układu kierowniczego. Myslałem,ze poszła zbierznosc. Wlazłem pod samochód tak dla zasady /moze jakas nakretka niedokrecona/ Wlazłem i oniemiałem.
Gumy na łaczeniu wahacza i drążka stabilizacyjnego/wymienione miesiac i 2000km temu/ są w strzepach. Ma ktoś pomysł czemu się tak zrobiło? coś nie tak założne było? Gumy kiepskiej jakosci? Jak ustrzec sie tego na przyszłośc? |
|
|
|
 |
bipi78
Gość
|
Wysłany: 2006-08-28, 16:12
|
|
|
podkładki na gumach zalożyłeś przetłoczeniem do wewnątrz( w stronę gum ) i wycieły ci gumy na stabilizatorze przy wahaczu ,, podkładki zakłądaj przetłoczeniem na zewnątrz!!!
pozdr , sam zrobiłem ten sam błąd stąd wiem :) |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2006-08-29, 10:00
|
|
|
| Dzięki.A nie wiesz czy od jakiegos innego auta pasują? |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2006-08-31, 15:57
|
|
|
| Podsumowując - gumy były wlasciwie zalozone. Z prawej strony/ od pasazera/ wina za ich rozwalenie ponosi sypiacy się wahacz. Natomiast od strony kierowcy...I tu jest zagadka - wg. mnie baaaaardzo kiepska jakość tych gum:(((( |
|
|
|
 |
Galant
Gość
|
Wysłany: 2006-08-31, 20:53
|
|
|
| cholera.. dzis zakladam - ale nie wiem czy nie powinno sie przetoczyc gniazd w wahaczach moze one tną??? zobacze drogie nie sa ale ta robota... |
|
|
|
 |
bipi78
Gość
|
Wysłany: 2006-09-01, 14:47
|
|
|
| "pasuja" z fiata ritmo ( ja mam założone)przez 3 tygodnie były cicho ale potem zaczęly się odzywać ( skrzypieć momentami ) |
|
|
|
 |
picek
Gość
|
Wysłany: 2006-09-14, 18:10
|
|
|
| Mnie też bardzo szybko te gumy idą. Uważam, że są kiepskiej jakości. Mam zamiar podłożyć pod nie metalowe podkładki. Co o tym sądzicie? |
|
|
|
 |
Benek Kielce
Gość
|
Wysłany: 2006-09-14, 19:28
|
|
|
| Trzeba sie nauczyc jezdzic po "dziadkowemu" (bardzo plynna jazda) i przy wymianie syto smaru w gniazda wachaczy. W poprzednim Trabie np. tak mi sie wytarly gniazda, ze nawet po pozadnym dociagnieciu stabilizatora kolo mi latalo. Wtedy tez mi na krotko starczaly tulejki. |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2006-09-15, 16:37
|
|
|
| Benek po"dziadkowemu" - znaczy tak jak ty? |
|
|
|
 |
Luker
Gość
|
Wysłany: 2006-09-27, 10:46
|
|
|
| Widzialem kiedys gdzies w TV, jak do wyczynowego autka robi sie zawieche. Tam praktycznie elementy gumowe, gdzie wystepuja duze naprezenia zastepuje sie plastikami. Moze to jest rozwiazanie. Wiem, ze pewnie cos takiego jest nie do dostania do trampka, a jezeli juz byloby dostepne to za mega kaske. Ale z pewnoscia daloby rade na dluzsza mete. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-09-27, 18:48
|
|
|
| mówisz o poiluretanie ?? (tzw. energy suspension kit ??), ostatnio bardzo modne to jest. Komplet elementów kosztuje ok 800-1000 zł na auto (zestaw do hondy), no ale do trabanta chyba nie ma takiego zestawu ;) |
|
|
|
 |
vader
Gość
|
Wysłany: 2006-09-28, 07:12
|
|
|
http://www.bazafirm.pl/newbaza/edytorwww/panel_new/prezentacja/index.php?id_klienta=238789&id_zakladki=14427&l=1&id_grupy=14020
można by coś dopasować |
|
|
|
 |
|
|