|
Cięte sprężyny,obniżanie |
| Autor |
Wiadomość |
Galant
Gość
|
Wysłany: 2006-08-10, 10:00
|
|
|
Witam!
U mnie przód 2,5 zwoja, tył 2 zwoje - twardo ! Długość pręta który pracuje się skraca więc to samo ugięcie zawiechy to większa siła na jednostkę długści pręta zwiniętego w sprężyne. Miałem gumy ale było nie do wytrzymania. Aha wszystko zależy jakie macie opony tzn rozmiar on tez wpływa na twardość; u mnie 165/65 R13. Te same cięcia sprężyn na oponach std i jest mięciutki . Jak sie myle poprawcie. Testowaliśmy na dwóch trabantach różne ustawienia i takie są moje spostrzeżenia. Pozdrawiam |
|
|
|
 |
sintesi MIELEC
Gość
|
Wysłany: 2006-08-10, 21:30
|
|
|
No założyłem z przodu po gumie na spręzyne . Miałem dość miękki przód i teraz czuć że się troche usztywnił i w zakrętach czy też nierównościach jest przyjemniej. Do tego tez mam po jednym zwoju ściśnietym :P
Fajna sprawa te gumiaki.
NIedługo moze obetne coś zwoi w sprężynach i zostawie gumy ( powinno być OK) |
|
|
|
 |
bRq
Gość
|
Wysłany: 2006-08-13, 11:37
|
|
|
| jak obetniesz sprezyne o 5cm to nie znaczy ze auto usiadzie 5cm. u mnie po ucieciu 15cm sprezyny auto usiadlo jakos 8-10cm |
|
|
|
 |
alan-p
Gość
|
Wysłany: 2006-08-14, 19:07
|
|
|
| przód 1,75 zwoja tył 1,5 zwoja, amortyzatory polonez truck a co do trzymania sie drogi i wybierana podłoża to poprostu ideał jest, każdy kto siadał na masce był zdziwiony twardością i myślał że trab skacze na drodze jak ping-pong a on płynnie przez nierówności przechodzi (stojan może potwierdzić - prowadził mojego traba po remoncie) |
|
|
|
 |
arek_353
Gość
|
Wysłany: 2006-08-16, 19:50
|
|
|
ja tam sie moze nie znam ale nie przesadzacie z obcinaniem sprężyn po 2,5 zwoju ??
gdzie tu praca sprężyny ??? |
|
|
|
 |
TrabantRallyTeam / Wally
Gość
|
Wysłany: 2006-08-16, 19:53
|
|
|
| co ty Arek, gumy sie wcisnie hehe |
|
|
|
 |
Piotr Stańczewski
Gość
|
Wysłany: 2006-08-17, 08:21
|
|
|
a dlaczego maja przesadzac... w koncu dysponujemy jednymi z lepszych drog w europie... tak ze w zasadzie mozna spokojnie probowac to clae talatajstwo zaspawac... ;)
A pozniej sie dziwic dlaczego na zaszpachlowanych laczeniach pojawiaja sie pekniecia ;)
Brat kiedys uprawial dosc ekstremalne przerobki seicenta... obnizyl zawieszenie kilka centymetrow bardziej niz to robili w sportingach seryjnie, dolozyl dystanse, wsadzil sztywniejsze amortyzatory, ogolnie seicento kleilo sie drogi, ale kazda dziura bolala... przy zjezdzaniu z chocby ciut wyzszego kraweznika nie bylo opcji zeby czyms nie uwalic pod spodem, a po kilku miesiacach w kilku miejscach zaczely pojawiac sie pekniecia lakieru... Seicento bylo nowe, na gwarancji, w serwisie szybko postawili diagnoze.. co jest przyczyna powstalych pekniec.... przy okazji dalo sie zauwazyc szybko postepujace "rozklekotywanie" srodka...
Z lekka utwardzic zeby sie w lukach nie klad, to rozumie, wszystko inne to jak dla mnie extremalny sport biorac pod uwage polskie drogi :) |
|
|
|
 |
TrabantRallyTeam / Wally
Gość
|
Wysłany: 2006-08-17, 09:39
|
|
|
twardy zawias wymaga tez sztywnej budy, bo dzialaja na nia wieksze sily, dlatego obspawajcie nadwozie, zamotujcie jkas rozpurke i bedzie git :)
czesto ludzie poprzestaja na zawiasie i potem wychodzi takie kuku |
|
|
|
 |
arek_353
Gość
|
Wysłany: 2006-08-17, 22:11
|
|
|
no nie no ja tak sobie tylko pomyślałem , że 2.5 to juz lekka przesada, fakt ot nie mój samochód ale spręzyna i guma to nie wszystko
SINTESI
widze zy ty chciałes zachować wysokość tylko utwardzić traba
nie lepiej było zmienić amory ??? fakt drożej niż gumy po 4 zł ale uważam , że to troszke bardziej profesjonalne podejście
no ale moge sie mylić
ale to tylko moje skromne zdanie
pozdrawiam i powodzenia w modach |
|
|
|
 |
Piotr Stańczewski
Gość
|
Wysłany: 2006-08-18, 21:31
|
|
|
| arek_353: a czy mozesz podpowiedziec gdzie znajde jakies amorki twardsze choc ciut? wiem ze sporo bylo jak zamontowac kyb'y do traba... ale nie ma takiej normalnej opcji... znaczy idzie sie do sklepu... kupuje amory, odkreca stare i zakreca nowe ?? troche przerazaja mnie przerobki.. przod.. to jeszcze ujdzie, ale z tylu to spawanie... eh... |
|
|
|
 |
sintesi MIELEC
Gość
|
Wysłany: 2006-08-19, 11:45
|
|
|
| DOkładnie Powiedz arek_353 jak to jest tymi amorami, moze isę skuszę. narazie mam gumiaki i sciski w przodzie , tyle mogłem zrobic narazie.;) |
|
|
|
 |
bRq
Gość
|
Wysłany: 2006-08-19, 22:19
|
|
|
[cytat]że 2.5 to juz lekka przesada, fakt ot nie mój samochód ale spręzyna i guma to nie wszystko[/cytat]
Trabantowa orginalna sprezyna ma 40cm. Moja ma 20 :D ale nie jest z trabanta tylko Opla Rekorda (twardsza). Do tego sa skrocone amortyzatory KYB. |
|
|
|
 |
sintesi MIELEC
Gość
|
Wysłany: 2006-08-19, 23:17
|
|
|
| hehe. trampolina się ciągnie po glebie pewnie.Ciekawe jak ty jeździsz po naszych drogach :D:D Ale spoko to wygląda ;)) |
|
|
|
 |
Kuba / Vampirek
Gość
|
Wysłany: 2006-08-20, 00:43
|
|
|
| ble ble i nadal niczego konkretnego sie nie dowiedzialem natomiast wiem jedno jezeli chodzi o zawieszenie w trabancie kombi to przod 1.5 zwoja tyl 1 zwoj amorki przod kyb tyl polonez truck a co do sedana wiem tylko tyle amorki tyl regenerowane twardsze i przyjemniejsze do jazdy ze sprezynami jak wyzej mozna oczywiscie dla wymagajacych dodac gumy usztywniajace ale po co na polkie drogi i przy tamtym urywa leb ponadto jezeli chodzi o fele i oponki jezdzilem trabem na 13" 175/60 fela od e36 calkiem niezle sie jezdzi natomiast teraz nazwy tych fel nie pamietam ale to sa 12" i wchodza ladnie zaciski i bebny :D i na takich koleczkach i zawiasie skonfigurowanym powyzej sie jezdzi pieeeeeeknie plynie samochodzik po lukach jak po stole wiec co tu duzo kombinowac? he? |
|
|
|
 |
Piotr Stańczewski
Gość
|
Wysłany: 2006-08-21, 09:23
|
|
|
co kombinowac? ano to ze nie tylko luki na naszych pieknych drogach sie zdarzaja... :D :D :D u mnie w miescie jest kilka takich miejsc, gdzie gdy jechalem 601 to tlumikiem darlem o garby, i nie bylo opcji tego w inny sposob przejechac...
Osobiscie jezdze tez w kilka miejsc, gdzie jadac esperem w ktorym wszystko jest seryjne przejezdzam jak sie uda bez przytarcia... nie sadze zeby obnizony trab mimo ze krotszy dalby rade...
Osobiscie chcialbym uzyskac jakas sensowna twardosc, ktora zagwarantowala by w miare bezpieczne pokonywanie zakretow i wszelkich nierownosci drogi, bez jakiegos ekstremalnego obnizania, chodzi poprostu o to zeby plynac po luku, kiedy w polowie zdazy sie jakies siodlo, podbicie, czy tez przelom (co nie tkaie zadkie na naszych drogach) mozna bylo nadal miec jako taka kontrole nad samchodem... |
|
|
|
 |
|
|