|
Przemalowac trabanta? |
| Autor |
Wiadomość |
Syl
Gość
|
Wysłany: 2006-07-11, 19:39
|
|
|
byle nie wieczorem bo stado komarów siada na malowanym elemencie. w samo południe komarów jakoś nie ma a lakier schnie tak szybko że po minucie od nałożenia warstwy mucha siada i po chwili odlatuje nie zostawiając śladu...
ojej... znaczy ktoś wyżej nieco się omylił doradzając porę dnia... Komarów nie ma no ale słoneczko... ojoj... BTW mi by w życiu nie przyszło do głowy lakierować na pełnym słońcu, chociaż o lakierowaniu aut nie mam zielonego pojęcia.
A może ktoś wie jak zrobić klimatyzowaną komorę bezpyłową domowym sposobem? Problem kaprysów pogody, much i fruwanjącej słomy zostałby rozwiązany. |
|
|
|
 |
Wojtek K
Gość
|
Wysłany: 2006-07-11, 19:46
|
|
|
Coś widzę, że czyjś ''profesjonalizm'' jest niczym mieszanka
super oleju fullsyntetycznego i ceramizera- tyle że ten pierwszy okazuje się być podrzędnym ''rzepakiem'' z Biedronki, drugi zaś zaledwie butelką Lux-a z CPN-u od pana Wiesia... |
|
|
|
 |
Rafał Kośka
Gość
|
Wysłany: 2006-07-11, 20:13
|
|
|
JAk zawsze ktoś musi komuś przygadać i post pozostaje pusty treściowo jeśli chodzi o lakierowanie...no ale cóż...
Klimatyzowana komora?:> Komorę z dobrym "opadem" przefiltrowanego powietrza...TO chyba nie ma sensu (finansowego). chociaż... |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-07-11, 20:26
|
|
|
| A jaka paste polecacie do tego celu? i jakie sa ceny? |
|
|
|
 |
Rafał Kośka
Gość
|
Wysłany: 2006-07-11, 20:51
|
|
|
Przepraszam, że tak leniwie, ale po co pisac jak ktoś już Przykładowy link
">to napisał. Generalnie rzecz biorąc nie zależnie od tego, jaka to pasta to najlepiej sie stosować do zaleceń producenta przy jej stosowaniu. Ceny...uhh...to zależy od sprzedającego od lokaliacji. Fareclę G3 mozna znależć na allegro. |
|
|
|
 |
Rafał Kośka
Gość
|
Wysłany: 2006-07-11, 20:54
|
|
|
| taaak...oczyliście chodziło mi o ten link :P |
|
|
|
 |
Rafał Kośka
Gość
|
Wysłany: 2006-07-11, 21:02
|
|
|
| ...Kontynuacja tego "chociaż...". Tu jest kolejny link:) rzecz jest dość ciekawa. o komorze |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-07-11, 21:10
|
|
|
Nie mozna malowac w sloncu!! wychodzi baranek az milo
>???? dziwne...
dałeś zbyt gęstą farbę, rozpuszczalnik prawdopodobnie "szybki" i stąd baranek...
Do malowania w pełnym słońcu musisz dać rozpuszczalnik o czasie "parowania" średnim lub długim, i znacznie rozżedzić farbę...
głupkowatych wypowiedzi niektórych n/t ceramizera itp - udam że nie widziałem...
a wogóle to zastanawiam się czy jeszcze cokolwiek tu pisać na tym forum bo połowa wie lepiej, a innym nie uda się za pierwszym razem i twierdzą że ktoś głupoty napisał...
Jak Ci ktoś powie żebyś osłodził herbatę, a Ty wsypiesz cukier do zimnej wody to tez się nie wymiesza, i co... w błąd wprowadzony ????
może mam Wam udowodnić nagrywając video - malowanie w upalne 30 stopni w samo południe ????
może i tak zrobię... Ciekawe co wtedy panowie powiedzą... Pewnie że to był fotomontaż... |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-07-11, 21:49
|
|
|
HMM????
proporcje byly dobre, wymierzone i to nie jest to. Rozpuszczalnik do akrylu z tej wyzeszej polki cenowej. jaki szybki i wolny? nie spotkalem sie z czyms takim, choc juz kilka sklepow odwiedzielm |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-07-11, 21:54
|
|
|
| Aha i czego sie obrazasz?? ze ktos ci powie to czy tamto? wez ogarnij, nie kazdy bedzie cie chwalil, sa i ludzie co po mnie jezdza i sie nie obrazam, nie przestaje pisac. trzeba miec dystansa :P Moze troche glupio ze daje rady bardziej doswiadczonemu, ale mowie ci- nie daj sie... |
|
|
|
 |
Rafał Kośka
Gość
|
Wysłany: 2006-07-12, 07:30
|
|
|
Są różne rodzaje, rozróżnia się te powodujące wolniejsze twardnienie lakieru i te powodujące szybsze twardnienie lakieru. stosuje się je wląsnie ze względu na dostosowanie czasu schnięcia do temperatury zewnetrznej. Jedno na lato drugie w zimie:)
Też był bym za nie obrażaniem się... |
|
|
|
 |
blazko
Gość
|
Wysłany: 2006-07-13, 12:30
|
|
|
Czesc, czesc! dobrze ze temat sie pojawil, bo sam sie nosze z malowaniem.
U mnie jednak pomysl wyglada tak, ze chcialbym zrobic traba w krowie laty. Auto jest biale od urodzenia i teraz nie wiem co lepsze:
czy kupic czarna folie i przykleic laty, a jezeli tak to w jaki sposob przygotowac powierzchnie pod folie
czy obkleic lepiej auto folia przezroczysta wyciac laty i machnac sprajem lub aerografem modelarskim - i tu znow czy matowac (jak?) i czy odtluszczac (jak i czym?).
co byscie proponowali?
Mysle o takich duzych kilku latach nieregularnie umieszcznych na caly aucie.
Dziekuje |
|
|
|
 |
Rafał Kośka
Gość
|
Wysłany: 2006-07-13, 18:14
|
|
|
Zaproponował bym szablon do tych łat (folia, taśma do oklejania okien przed malowaniem). Powierzchnię łaty zmatowac (zacząc od papieru 300 deikatnie, potem coraz drobniejsze do 2500). Łaty mozna matować ręcznie naklądając papier na drewniany kolcek, lub też szlifierką np. oscylacyjną.
Lakier moze byc spray kupny, a możesz pójść do mieszalni lakierów gdzie Ci dobry akryl w puszke nabiją (rozwiązanie droższe).
Po pomalowaniu kilkoma cieńszymi warstwami (mozesz tak zwaną metodą mokro na mokro, czyli 1 warstwa juz prawie wyschla to kłądziesz drugą i tak 3x). Po wyschnięciu polerujesz ewentualne zacieki, jesli wyszla morka (zwana barankiem lub skórką pomarańczy) wszystko matujesz papierem wodnym 2500 (już po zdjęciu szablonów żeby "zciąc krawędzie łatek). I polerujesz pastą polerską. Odtłuszczać możesz poprostu nitro, lub jesli się uprzesz to preparatem do odtłuszczania powierzchni akrylu... |
|
|
|
 |
marcin k
Gość
|
Wysłany: 2006-07-13, 20:20
|
|
|
witam , jak czytam te "bzdety" o malowaniu na wolnym powietrzu i nawet w słońcu , to mnie skreca >> tak malować to można owszem ale płot lub stodołe
a jak chce ktos mieć cos zrobione ,ładnie lub przynajmniej tak jak w fabryce , co nie jest wielkim wyczyne> mujsisz zaplacić a fachowiec użyje porzadnego sprzetu materiału wysokiej jakości
Jest taka zasada jak płacisz to wymagasz , a jak pomaluje tobie jakiś sołtys to do kogo bedziecie sie zwracać z reklamacją!!!!
tak wyglada moja maszyna po malowaniu w lakierni co na codzień maluje miedzy innymi mercedesy i innne auta
fotka
fotka |
|
|
|
 |
Rafał Kośka
Gość
|
Wysłany: 2006-07-13, 21:19
|
|
|
Marcin, słuchaj, ale nie jest to najtańsze rozwiązanie. I każd robi jak chce:) Natomiast słuchaj, Masz trabika takiego jak ja..tj. metalowe klamki, kolor blękitny, okrągłe zderzaki...i teraz mam pytanie o producenta lakieru i o numer z próbnika. Bo efekt końcowy (kolor po wyschnięciu) podoba mi się. Podziel sie tą informacją (jesli możesz przeslij priva). Zpytał bym jeszcze o koszt malowania auta po całości, ale jak nie chcesz to nie mów:) Chętnie bym zobaczył auto z bliska tj. zobzczył czy aparat dobrze oddał kolor, ale chyba nie mieszkamy obok siebie:]
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
|
|