|
[1.1] LPG. Traci kopa powyzej 80km/h |
| Autor |
Wiadomość |
blazko
Gość
|
Wysłany: 2006-07-07, 11:13
|
|
|
Reduktor sie nie szroni, ale ale ale ale zauwazylem dzis cos nowego. Smigalem na benzynce mostem siekerkowskim 90km/h i postanowilem przelaczyc na gaz. WYpalilem benzynke, zwolnilem do 70 i pstryk pstryczek od gazu na pozycje II. Oczywiscie zakrztusil sie od razu, przy czym zworcilem uwage ze kontrolka temperatury zaczelac wariowac latajac w gore i dol jak szalona. Wrocilem na benzinu i pojechalem dalej bez problemow. Daje to nowy trop? czy zupelna bzdura? Zaczynam powaznie myslec o gazownikach jakis - chyba ze ktos chetny do pomocy w wawie by sie znalazl :)
dzieki |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-07-07, 11:41
|
|
|
jak wskazania latają szybko to wiadomo że będzie to coś z prądem, bo temperatura silnika nie da rady tak szaleć.
Może zrób tak:
trzaby sprawdzić masę i plus na wszystkich elektrozaworach gazu, bo o ile pamiętam będziesz miał conajmniej dwa.
zawór główny, zawór na reduktorze (no chyba że masz reduktor podciśnieniowy) i może byc jeszcze zawór na butli.
Jak masz miernik to sprawdź napięcia na każdym z tych zaworów kiedy silnik pracuje na gazie.
ew. szalenie wskaźnika tempreatury może być też spowodowane problemami z układem wysokiego napięcia, czyli albo przebicie albo coś w tych klimatach. A może na gazie chodzi Ci na 3 cylindry i stąd brak mocy...
- jak tam u Ciebie ze świecami / kablami itp ??
może być też spowodowane odłączonym brązowym przewodem masującym z aparatu zapłonowego, ale to akurat nie ma wpływu na gaz :) |
|
|
|
 |
szkielu
Gość
|
Wysłany: 2006-07-07, 19:43
|
|
|
| ew. mogą to być poprostu zasyfione styki przy filterku gazu. miałem podobnie. wyczysc, przesmaruj jakim tlustym wd 40 czy innym syfem. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2006-07-09, 23:43
|
|
|
Czytam i czytam, więc dorzucę swoje trzy grosze.
Moim skromnym zdaniem wszystko z "gazem" jest OK!
Należy wymienić świece zapłonowe i auto samo zacznie jechać!!!
Ze świecami tak już jest że na benzynie są dobre, a na gazie nie. szczególnie jak mają już przebieg .
Ja jeżdżąc na gazie wymieniam często świece i mam spokój.
Miałem takie same objawy i myślałem że mi silnik się kończy, a to tylko świeczki się skończyły.
Warto zaryzykować wymianę bo to koszt około 30 zł.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-07-09, 23:47
|
|
|
no właśnie. jak pisałem. może się okazać, że na gazie jedna nie pali i silnik chodzi na trzy tłoki a wtedy mocy niewiele, zwłaszcza na LPG przy 80km/h :)
tylko dziwne, że nie reaguje na kręcenie śrubami regulacyjnymi gazu... |
|
|
|
 |
blazko
Gość
|
Wysłany: 2006-07-13, 12:24
|
|
|
czesc wszystkim!
pojechalem w koncu do gazownikow.
To co zrobili to przeczyscili caly uklad, lacznie z rurarmi wychodzacymi od butli. Diagnoza jest nastepujaca: albo klopot wynikal z brudu (w kazdym razie teraz jezdzi bez problemu), a jezeli znow zacznie sie sypac do wymiany bedzie elektrozawor. Trab dostawal porcje gazu przy zaplonie i do czasu zanim sie ona wypalila jechal - nie dostatawal natomiast nastepnej. Te 80km.h to byl akurat przypadek. W kazdym razie, zaplacilem 30 zl i wszystko gra jak nar(g)azie :)
dziekuje za pomoc i wskazowki- obawiam sie jednak ze sam bym tego czyszczenia nie zrobil
a swiece byly wymieniane miesiac temu lacznie z przewodami w. napiecia. |
|
|
|
 |
Luker
Gość
|
Wysłany: 2006-07-24, 22:41
|
|
|
Ps. Co do czyszczenia układu po nalaniu nie tylko kiepskiej jakosci gazu: polecam takze wyczyscic to co sie w parowniku nazbiera, a jest tego troche. Po przejechaniu ok 35kkm ktos podpowiedzial mi o srubie na samym spodzie parownika do spuszczania syfu i tak tez zrobilem. W takiej aglomeracji jak Poznan zdarza sie zatankowac lipny gaz, ale to co zauwazylem po wykreceniu tej sruby to byla masakra. Pamietac nalezy o rozgrzaniu silnika i parownika zanim zabierzemy sie za robote. Ponadto nalezy pod parownik podlozyc cos, czego nie zal bedzie wyrzucic. U mnie wycieklo okolo 1/2 szklanki mazi, jakby oleju silnikowego. Normalnie strach.
A teraz jeszcze jedno. Moj trampek niechetnie odpala na gazie, musze nim zakrecic ok. 3 razy, pozniej jest ok. Byl u gaziarzy, regulacja to byla tylko kosmetyka a on nadal nie chce palic. Kiedys zima i przy -25 st zapalal za pierwszym razem, a teraz +30 i nie ma mowy. Zna ktos przyczyne ? Filtry nowe, przewody nowe, swiece rowniez. |
|
|
|
 |
pelu-p
Gość
|
Wysłany: 2006-08-01, 02:25
|
|
|
| wydaje mi sie,ze ilosc tej mazi w reduktorze zalezy od jakosci gazu na jakim jezdzimy, ja po przejechaniu ponad 100 tys km przypomnialem sobie o tym i wyplynelo tylko kilka kropel "smoły". a to ze auto gorzej pali nie koniecznie jest wina gazu czy instalacji, moze byc tez rozrusznik... |
|
|
|
 |
klakson
Gość
|
Wysłany: 2006-08-01, 12:29
|
|
|
| tak, task slyszalem ta teorie, akurat miala zastosowanie w malaczu - przez podlozenie podkladek w rozruszniku mozna bylo zwiekszyc moc o cale 2 kucyki ... |
|
|
|
 |
|
|