Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[1.1] LPG. Traci kopa powyzej 80km/h
Autor Wiadomość
szkielu
Gość
Wysłany: 2006-06-26, 21:44   

U mnie problemy z regulacja pojawiły się jak kończyła swój zywot przepustnica.
 
 
blazko
Gość
Wysłany: 2006-06-28, 18:32   

Warborgini dziekuje za wskazowki!!

jutro sie za to zabiore i zdam relacje czy pomoglo :)

Mam nadzieje ze po zlozeniu nie zostana mi zadne czesci hehehe
 
 
blazko
Gość
Wysłany: 2006-06-29, 16:05   

no wiec sprawa wyglada tak:

wyjalem zwezke i wyczyscilem (przy czym nie byla jakos szczegolnie upaprana),

z wycmonowalem to to plastikowe znad mixera i przetarlem troche, ale juz nie odkrecalem trzech srubek ktore byly dalej (nie wiedzialem czy tak daleko mam kopac) - czyli pewnie nie zrobilem za duzo.

W efekcie nic sie nie zmienilo i dalej na gazie mi nie chce jezdzic- juz nie nawet w okolicach 80, tylko zaczyna tracic ciag jak sie zagrzeje chwile i rozpedze sie troszke, a potem to na kazdym biegu jakby mu gaz nie dochodzil.

Tak myslalem o tym co pisaliscie nt slabego gazu - tylk o czy to mozliwe zeby na orlenie jakies g** mi nalalali? i to na stacji na ktorej zawsze tankowalem?

Wartborgini- wiem ze zameczam, ale gdybys mial jeszcze cierpliwosc chetnie poslucham dalszych rad i sprobuje sie wykorzystac.

W sobote szykuje sie na trase warszawa - lomza, gdyby sie udalo na gazie ja przejchac byloby swietnie, jak nie to czeka mnie benzynka i troche emocji w stylu: dojade, nie dojade :)

dziekuje

blazko
 
 
szkielu
Gość
Wysłany: 2006-06-29, 17:29   

spróbuj dotankowac gdzie indziej.
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-06-29, 20:07   

zaznacz pisakiem kropkę na tej śrubie od zwężki i wykręć ją o 1-2 obroty.
przejedź i zobacz co będzie wtedy.
Jak się polepszy to trzabędzie ładnie gaz wyregulować.

Po w/w zabiegu może Ci np. gasnąć na wolnych obrotach albo coś w tym stylu, nie przejmuj się to jest tylko test żeby sprawdzić czy odzyska moc.

Jak będzie lepiej to kombinuj tak żeby szedł jak rakieta, regulując też śrubą regulacyjną na reduktorze (tą śrubą kręć przede wszystkim aby usyskać wolne obroty).

Zaznacz położenie obu śrub pisakiem i notuj o ile obrotów wkręcałeś/wykręcałeś...

Nie bój się, nic nie zepsujesz, i nie jedź z tą pierdołą do "gazowników"... bo oni się znają tylko na wyciąganiu kasy...

Aha, jak wykręcenie śruby na zwężce nic nie da, spróbuj dodatkowo wykręcić o 1-2 obroty śrubę na reduktorze.

swoją drogą jest tez możliwe że Ci zatankowali jakieś badziewie, ale musiało by być wyjątkowo syfskie...

A może Ci ten mechanior od pompy hamulcowej coś specjalnie przestawił żebyś za chwilę do niego przyjechał...
 
 
szkielu
Gość
Wysłany: 2006-06-29, 20:54   

wartborgini zdarza sie taki syf gazowy. tak ze dwa lata temu zatankowałem koło Mniowa na stacji.20 km od Kielc. W Kielcach zaczął gasnąć i szarpać. pobawiłem sie srubkami i jako tako jezdził. dotankowałem na max na sprawdzonej stacji i po kilkunastu km zrobiło sie lepiej
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-06-29, 22:51   

no ja tez słyszałem od paru osób że miały takie "strzały" z tankowaniem, że auto przestawało jechać i jedynie zostało dojechać do domu na benzynie i wypuścić ten cudowny gaz w powietrze a potem zatankować lepszy...
Mi się - na szczęście - takie cuda nie przytrafiły... (na marginesie ostatnio na gazie jechałem jakieś 3 miesiące temu...)

niech se chłopak podreguluje, na dobrze mu to wyjdzie... Tak czy owak, nauczy się regulować gaz i potem sobie dostroi jak żyletę... za darmochę i przyjemności kupa !!!
A i wśród znajomych ujdzie za GURU bo może grzebie coś komuś...
 
 
szkielu
Gość
Wysłany: 2006-06-29, 23:30   

Tez fakt. Ja sie nauczyłem.Rekord spalania LPG na trasie ponizej 5l/100. I dynamika była do przyjecia. Ale wtedy regulacje robiłem po cwiartce absyntu;>
 
 
blazko
Gość
Wysłany: 2006-06-30, 07:33   

heheheh dzieki Panowie...
wlasnie schodze do traba cos popatrzec (a nie jedna wypowiedzia pokazalem ze spec od aut ze mnie zaden ;))

zgodnie z instrukcja pokrece srubkami zaznaczajac zawczasu ich pozycje i od razu test jazdy.

Z dotankowaniem bedzie o tyle problem zem pelna butle nalal (38l gazu w sensie) i nie mialem zbytnio okazji tego wyjezdzic, a poza tym znow powtorze... nie lalem z osiedlowej butli tylko z praskiego orlenu gdzie lpg kosztowalo 1.89.

ale co tu gadac... do roboty czas sie zabrac :)
 
 
blazko
Gość
Wysłany: 2006-06-30, 08:52   

oto przebieg pracy:

srube przy zwezce odkrecalem stopniowo az doszedlem do 2,5 obrotu - prawde powiedziawszy nie uslyszalem aby cos sie zmienialo w pracy silnika.

Srubke przy reduktorze o ile to ta:

http://blazejmrozinski.com/trabi2x.jpg

krecilem zarowno w jedna strone o ok 2 obroty w jedna, pozycja zerowa i ok 2 w druga...

niestety, nic sie nie zmienilo. co wiecej mam wrazenie ze to to przy zwezce jakby krecilo sie w miejscu, tzn ani nic sie nie wysuwalo ani nic sie nie wsuwalo :)

albo ja mam dwie lewe rece, albo nie tu lezy problem.

Zostaly jeszcze jakies pomysly? Czy mam ryzykowac i spuscic troche gazu (tylko jak? :) ) i dotankowac gdzies indziej?

Dzieki wielkie
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-06-30, 09:25   

regulację musisz przeprowadzić na nagrzanym silniku. jesli był zimy i miał ssanie to nic dziwnego że większych róznic w jego pracy nie zauważyłeś.

śruba na zwężce musi się wykręcać, aż do całkowitego jej "wypadnięcia", jeśli nie zmienia swojego położenia to cos jest nie tak...

co do reduktora... jakis dziwny. nie jestem pewny czy to napewno ta śruba... pokaż go z boku...

silnik MUSI reagować na kręcenie tymi śróbami...
no chyba że reduktor szlak trafił. W "narmalnych" przypadkach, na nagrzanym silniku, obrócenie o PÓŁ OBROTU daje wyraźną zmianę pracy i trzeba korygować na raz dwoma ustawieniami. Gdyby się przekręciło TYLKO JEDNĄ ze śrób o jeden obrót to juz spowoduje zalanie silnika na wolnych obrotach i uduszenie go...

Jeśli u Ciebie silnik wogóle nie reaguje to jest coś nie tak.
 
 
blazko
Gość
Wysłany: 2006-07-03, 18:59   

hej...

dziekuje za wszystkie wskazowki, obawiam sie jednak ze nie jestem w stanie sam poradzic sobie z problemem.

Czy ktos jest w stanie polecic jakis gazownikow w warszawie? Najchetniej sprawdzonych i niedrogich (wiadomo ;) )

dziekuje bardzo!!

blaz.
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-07-03, 23:00   

spróbuj wyjeździć ten gaz albo wypuść go w powietrze. i zatankuj świerzy
 
 
blazko
Gość
Wysłany: 2006-07-04, 08:46   

tak sie zastanawiam, ze skoro krecenie srubkami nie daje namniejszege efektu to problem moze byc bardziej zlozony. Nie wiem tez jak to zwyczajowo wyglada z trefnym gazem, czy nie pali tylko na wysokich obrotach czy na jalowym tez sie pluje (u mnie tylko przy wysokich).
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-07-04, 10:21   

trudno wyczuć co tam u Ciebie jest nie tak, ale dziwne że to sie stało nagle, zazwyczaj nagle żadna złożona usterka nie powstaje.
A czy przypadkiem reduktor nie jest oszroniony / zimny po rozgrzaniu silnika (kiedy pracuje na gazie i zaczyna mu brakować mocy) ??
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 12