Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przemalowac trabanta?
Autor Wiadomość
Marcin "bydle&am
Gość
Wysłany: 2006-06-23, 20:56   

Jak najtanszym kosztem przemalowac trabanta? Chodzi mi o czarny kolor, wiec raczej dobrze kryje. Ale jak zrobic to najtaniej i najszybciej? Czy uzyska sie dobry efekt np. lakierem w sprayu? Czy jedyne wyjscie to lakiernik? Ile farby potrzeba na pokrycie auta z zewnatrz + wneki drzwiowe itp.?
Moze ktos z Was malowal sobie sam autko? Poprosze o wszelkie sugestie, uwagi, porady.
 
 
Majster601
Gość
Wysłany: 2006-06-23, 21:47   

witam:)
2 lata temu swojego bolida malowałem na czarno. napewno nie maluj wałkiem:] lakierowanie sprayem moze wyjsc dobrze ale bedzie z tym troche roboty. ja na swojego wylałem około 3 litrów lakieru. jeśli masz mozliwosc to pożycz spręzarke i sam sproboj to zrobic. nie jest to trudne. ja zaczalem od kupienia litra najtanszego lakieru i "trenowałem" na błotnikach:) nie oszczędzaj na szpachli i podkładzie. to musisz zrobić dosć porządnie bo pozniej kazda rysa wyjdzie spod lakieru. poszukaj w archwium tematu "rady dla lakiernika amatora" czy jakos tak:) tam jest sporo na ten temat.
pozDDRo
 
 
radzieckii
Gość
Wysłany: 2006-06-23, 22:09   

Najtaniej wałkiem i w czarny mat ];->, nie trzeba polerować :D
 
 
macq
Gość
Wysłany: 2006-06-23, 22:37   

Heh ja wlasnie sam maluje traba jako kompletny amator-lakiernik. Sprezarka to najlepsze wyjscie, ja tak maluje (przynajmniej prubuje;p). Roboty jest w cholere. Najlepiej kupic sobie taka polerke na wiertarke i siup papierem sciernym po karoserii. Jak masz wszystko ladnie spolerowane, to musisz pokryc podkladem. Pozniej na to wlasciwy lakier w niewielkich warstwach. Sprayem jak chcesz malowac na polysk to nie wyjdzie pewnie zbyt ladnie. Warto do malowania rozebrac auto z zewnatrz i wewnatrz. A tak wygladaja materialy potrzebne na malowanie
papier scierny 100-250 na wiertarke 1zl sztuka (na traba to tak z 5 trzeba)
papier scierny zwykly 1,50-3zl sztuka (tez warto wziasc kilka roznych)
uchwyt na wiertarke ok 30zl ( mozna i recznie...)
podklad w sprayu - 17zl 0,5l. Na traba to ze 4 takie puszki trzeba
rozpuszczalnik uniwersalny (do odtluszczania) ~3zl
farba- tu ceny sa rozne. Zalezy jaka chcesz
rozpuszczalnik do farby
ew farba w sprayu- 9zl czarny polysk samochodowy 500ml. Takich trzeba dobrych kilka, dokladnie nie wiem.
szpachlowka 500gram 8zl ( mi poszlo 1,5 kilo i tak dalej klapa krzywa po spotkaniu ze slupkiem heheheh)
tasma malarska 2zl- ze 2 rolki warto kupic, szersza i wezsza. Jak wyciagniesz szyby to nie trzeba jej duzo. Ja maluje z szybami zalozonymi i jeszcze 2-kolorowo
gazety- free
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-06-24, 00:21   

spray to nie jest najlepszy pomysł...
Także jako podkład.

Jedyna sensowna opcja to malowanie pistoletem. Podkład dajcie akrylowy, szybko schnie, jest twardy i świetnie trzyma...
ja zawsze stosuję biały bez względu na kolor wyjściowy lakieru.

nie zapominać o utwardaczach.

renowacyjnej farby 2 puszki starczy (2 litry).
Ostatnio malowałem malucha poszło 1,5 litry na 4 uczciwe warstwy, malowane z zewnątrz i wewnątrz. Po 2 warstwach kolor juz był prawidłowy, położyłem cztery żeby się farba nie zmarnowała :)

do lakieru renowacyjnego polecam stosować utwardacz z lakieru akrylowaego - połsyk bez porównania lepszy jest (ktoś powie co ma utwardacz do połysku...) ale taka jest prawda.
utwardzacz akrylowy jest dość drogi ale robota całkiem inna...

jak chcesz zrobić ładnie to kup jednak lakier akrylowy. jest droższy ale efekt nieporównywalny a i malowanie akrylem jest znacznie prostsze (przynajmniej dla mnie) - malowanie metalikiem, czy akrylem "niemetalicznym" to poezja, a malowanie renowacyjnymi farbami jest upierdliwe... trzeba uważać i umieć.

"pomocnikiem" może być upalna pogoda, malując w takich warunkach renowacyjny lakier szybciutko wysycha i można kłaść warstwę za warstwą bez obawy o zaciek. w niskich temperaturach trzeba uważać i kłaść cienkie warstwy.

rozpuszczalniki dawać markowe a nie jakieś bełty z beczki po 1 zł za litr...

za 250 zł powinieneś pomalować w miarę dobrze auto (z podkładem i utwardzaczami akrylowymi). papiery śierne i inne duperele jakąś stówkę też pożrą.

Spreja nie polecam, bo się nie nadaje do malowania większych powierzchni... Za szybko schnie (zwłaszcza teraz w lecie).
 
 
Marcin "bydle&am
Gość
Wysłany: 2006-06-24, 09:28   

Dziekuje za rady, jednak mnie chodzi o cos troche innego.
Potrzebuje przemalowac auto, zeby uzyskac pewien efekt (mniej wiecej taki http://www.elske.freehost.pl/trabi/trab.jpg) ale jak najmniejszym kosztem, dlatego, ze szykuje mi sie za pol roku/rok gruntowny remont blacharki i szkoda mi 2 razy placic za malowanie. Niestety nie mam sprezarki, pistoletu ani nawet miejsca gdzie moglbym pomalowac sobie trampka choc polprofesjonalnie (z podkladem, szpachla itp.) - tesciowa by mnie zabila jakbym na podworku jej farba pryskal :/ .

A jak sie sprawdzilo to malowanie walkiem na czarny mat? Bo to chyba o cos takiego mnie chodzi :-)
 
 
Spiderman_2005 / Karaś :)
Gość
Wysłany: 2006-06-24, 16:23   

tylko nie walek !!
pedzel tez nie..
 
 
zajac
Gość
Wysłany: 2006-06-24, 18:24   

CZarny mat malowany walkiem wyglada bardzo dobrze...
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-06-24, 20:18   

czarny mat redukuje koszt bo można zrezygnować z podkładu... A gdzie mieszkasz ?? jak na podkarpaciu to zapraszam do mnie na malowanie...
jeśli czarny mat to jedną puszką by obskoczył.
30 zł :) + rozpuszczalniki i utwardzacz...
 
 
Marcin "bydle&am
Gość
Wysłany: 2006-06-24, 20:36   

wartborgini - niestety, mam troche daleko z Warszawki...
Ale moze molibyscie (wartborgini, zajac radzieckii) przeslac mi na priv (lub na forum jesli wolicie) jakies uwagi na temat malowania walkiem? Jakiego walka uzyc, jakiej farby? Na co uwazac przy malowaniu, gdzie mozna popelnic mniej oczywiste bledy?
Bede wdzieczny za kazda pomoc.
A, no i czy do tego matu bedzie mozna potem przykleic folie (czy bedzie dobrze trzymac) ?

Pozdrawiam
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-06-24, 22:01   

wałkiem to ja w życiu nic nie malowałem :)...
na macie folia będzie trzymać, spokojna głowa.

wiesz co... kiedyś były takie patenty, że można było malować natryskowo przy pomocy odkurzacza... taki "niby pistolet"...

nawet gdzieś chyba u mnie w rupieciarni widziałem taki wynalazek. Sprawa jest banalna a malowanie całkiem nie najgorsze... napewno 100x lepiej jak wałkiem.
Można coś takiego skonstruować np ze starego słoika po ogórkach, na górze robi się taką dyszę ze zwężką, w słoik wpuszcza się rurkę zasysającą farbę. Pod wpływem przepływającego powietrza farba jest zasysana ze słoika i wypuszczana jako "mgiełka" na zewnątrz...
Jak urządzenie jest dobrze zrobione to bardzo ładnie maluje... a odkurzacz w domu chyba masz :)
no tyle że odkurzacz w tym wypadku musi PCHAĆ a nie SSAĆ. Dobre były te stare zelmery bo można było rurę założyć z tyłu i pchało jak złoto, a w tych nowych pewnie takiej możliwości nie ma...
 
 
macq
Gość
Wysłany: 2006-06-25, 06:53   

Byly i takie pistolety co dzialaly na podcisnienie z odkurzacza :) gdzies cos takiego mialem....popatrz na bazarkach bo to ruskie wynalazki sa ; )
 
 
Marcin & Marta
Gość
Wysłany: 2006-06-25, 12:25   

Witam!
Ja w lipcu zaczynam lakierować swojego bolida i myślałem nad kolorem czerwonym takim bardzo żywym.Myślałem nad renowacją ale chyba wezme akryl.Czy ktoś z Was ma jakieś sugestie co do firmy farby lub indeksu lakieru itp.?
 
 
macq
Gość
Wysłany: 2006-06-25, 14:07   

Mam jeszcze pytanie. Jaki lepszy jest lakier- akryl czy renolak? Traba mam przygotowanego pod malowanie dobrze (no moze poza klapa, ale tak jest jak sie nie umie parkowac;p), bede malowal pistoletem, podklad klade. Ale jestem konpletnym debilem jesli chodzi o malowanie. CO latwiej nalozyc i co bedzie bardziej krylo niedoskonalosci powierzchni? Aha i robie dwukolorowo- czy jak bede maskowal dolna, pomalowana czesc nadwozia to mi z tasma nie zlezie lakier?
btw wartborgini- podklad mozna sprayem bo to jest mat i nawet jak troche przesadzisz to ladnie wychodzi
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-06-25, 15:05   

ale podkład ze spreju a podkład akrylowy z utwardzaczem to jest "drobna różnica"...
poza tym, podkład akrylowy ma kosystencję gęęęęstej zupy i dzięki temu można sobie dowolnie dobrać grubość krycia podkładu - można malować prawie "proszkiem" lub praktycznie "mgiełką". Dzięki temu mogę idelanie wypełnić powierzchnie porowate i zrobić z tego gładź jak na łebie, albo tylko "dmuchnąć" podkład na ładną gładką powierzchnię.
lakier nie utwardzany chemicznie nie jest dobrym surowcem.

bez porównania akryl do renolaku... to dwa światy...

mi jest znacznie łatwiej malować akrylem niż renolakiem. Renolak ma jakieś takie właściwości "spływające" i trzeba uważać żeby nie zrobić zacieku, niby po nałożeniu warstwy, po 15-20 minutach juz się to kupy trzyma ale bezpośrednio przy malowaniu ma tendencje do ściekania tak że trzeba malować z głową.
Akryl ma krótszy czas schnięcia i "chwyta" praktycznie tuż za pistoletem. Oczywiście uważać też trzeba ale malowanie jest o niebo przyjemniejsze.

a co do krycia to zależy od koloru. Jeden akryl będzie krył jak złoto, a inny będzie "przezroczysty" i muszą być conajmniej 3 warstwy na podkładzie żeby było ok.

poza tym, z własnego doświadczenia widzę, że akrylu wychodzi jakoś mniej na malowanie niż renolaku, nie jest to wielka różnica, ale jest.

przede wszystkim musisz nauczyć się robić odpwiednią gęstość lakieru. przy aktualnych temperaturach, jak zrobisz za gęsty to będziesz miał "baranka" na aucie :) bo farba nie zdąży się "rozlać" a zaschnie w pozycji "kropelkowej", jak zrobisz za żadki to Ci się będzie lało a koloru nie będzie.

musisz najpierw popróbować na PIONOWEJ powierzchni - bo na takiej jest najtrudniej - i jak dojdziesz do wprawy będzie ok.

pod względem gęstości farby renolak jest znacznie bardziej tolerancyjny, bo znacznie dłużej schnie, więc zdąży się "rozlać" gdy będzie za gęsty, ale to nie wygląda zbyt ładnie...

wszystko zależy też od pistoletu i jego ustawienia i od ciśnienia powietrza.

jak nie malowałeś pistoletem to kup sobie puszkę renolaku najtańszego i wymaluj całą na jakichś dziwnych elementach metalowych, żeby nabrać wprawy...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 12