Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
rozrusznik w poloówce
Autor Wiadomość
pelu-p
Gość
Wysłany: 2006-06-04, 14:32   

czy jest mozliwe,aby rozrusznik nagle zaczął "trzymać" na tulejkach, bo wlasnie nei wiem czy u mnie jest to wina rozrusznika, czy porpostu akumulator juz umiera, bo czesto zdaza sie,ze nawet po przejechaniu nawet 100 km i na cieplym silniku nie chce "krecic". od kilku osób juz slyszalem,ze to rozrusznik, jednak nie jestem az tak przekonany do tego rozrusznika, z góry dzieki za info
 
 
GrzegorzG(Greg)
Gość
Wysłany: 2006-06-04, 16:05   

Może to być wina kabla tego od akumulatora do rozrusznika. jeśli masz oryginalny aluminiowy, wymien go na miedziany. Wczoraj to zrobiłem bo od czasu zlotu w Zelowie trabi nie chciał mi odpalać, i problemu juz nie ma. Wymieniłem go na kabel od poloneza, długość na styk starczyła, ale jesli chcesz dłuższy to można zastosowac od malucha, z tym że będzie cieńszy.
 
 
Krzysiek
Gość
Wysłany: 2006-06-04, 16:24   

U mnie nawet na rozgrzanym silniku czasem trzeba probowac po kilkanascie razy az zakreci...
 
 
macq
Gość
Wysłany: 2006-06-04, 17:50   

Heh ja bym oprocz kabli sprawdzil automat czy do konca sie wlacza i czy podaje prad do rozrusznika. Jak styki w nim zasniedzieja to tez trzeba kilka razy probowac bo opor bedzie pododowal nagrzanie sie stykow i w efekcie rozrusznik wkoncu zakreci
 
 
Przemek
Gość
Wysłany: 2006-06-04, 18:14   

czy jest mozliwe,aby rozrusznik nagle zaczął "trzymać" na tulejkach(...)
Jest możliwe. Miałem coś takiego w zeszłym roku w Wartburgu. A że rozrusznik był ogólnie biedny to delikatnie przeleciałem tulejki okrągłym iglakiem. No i mimo tak nieprofesjonalnego zabiegu działa perfekcyjnie do dziś.
Pozddr
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-06-04, 19:44   

może być też i tak, że tulejki są mocno wyrobione i wirnik "przykleja" się pod wpływem pola magnetycznego do stojanu...

wyjmij rozrusznik, zrób mu kapitalny przegląd i będzie gitarka
 
 
Dzikus
Gość
Wysłany: 2006-06-04, 20:21   

może być też i tak, że tulejki są mocno wyrobione i wirnik "przykleja" się pod wpływem pola magnetycznego do stojanu...

może być, ale jeśli tulejki wyrobione to wydaje mi się że brędzej poprostu by się ustawił lekko z ukosa (wystarczy 0.1mm) i się poprostu zaklinował,


@Pelu-p
co znaczy "niechce kręcić"? w ogóle nie rusza rozrusznik? rozrucznik kręci ale nie obraca silnika? rozrusznik obraca silnik ale nie silnik nie zapala?

1) jeśli nie kręci rozrusznik to: posłuchaj czy przy przekręcaniu klucza w stacyjce na rozruch słychać klapnięcie, jesli nie padł automat rozrusznika, cena automatu 50-60 zeta (ja dałem 50 zeta jak padł u mnie), jeśli słychać klapnięcie a rozrucznik nie kręci to gorsza sprawa bo padł rozrusznik, trzeba rozkręcić i sprawdzić co jest przyczyną, albo kupić nowy rozrusznik, dość droga sprawa, tutaj dla osób z wawy i okolic mogę poradzić gdzie kupić bo sam dobiero wymieniałem (komutator był zryty to ostatniego milimetra, ale jak będzie czas wezmę się może za regenrację jego) na targowej koło stadionu jest taki warsztat który zajmuje się regeneracją rozruszników i alternatorów, niestety nigdzie nie udało mi się dostać regenerowanego, ale dostałem tam nowy Bosha za 300pln podczas gdy w sklepie kosztuje 460pln :)

2) rozrusznik się kręci ale nie obraca silnika? najprawdopodobniej bendiks, pewnie sprzęgiełko się wyrobiło, ewentualnie nie do końca automat zaskakuje ale mało prawdopodobne

3) kręci rozrusznik i silnik ale nie zapala? może być 1001 powodów, może być słaby akumulator, może być walnięty rozrusznik, może być to wina silnika, choć na moim przykładzie mogę powiedzieć że prędzej rozrusznik niż akumulator, mam padniętą jedną celę a po wymianie rozrusznika kręci jak szalony :)
 
 
pelu-p
Gość
Wysłany: 2006-06-05, 17:16   

niestety sesja sie zbliza i nie mam kiedy do tego teraz zagladnac,ale jak tylko znajde czas zaglądne do tego, dzieki za porady
 
 
Galant
Gość
Wysłany: 2006-06-08, 05:15   

Heyka!
W automacie rozrusznika jest dodatkowa blaszka, która ma podawać pełne napięcie na cewke zapłonową (omija rezystor) - u mnie ta blaszka pękła i blokowała główny styk - rozrósznik na "krótko" chodził, automat też a razem nie grało. Wywal tą blaszke i przekaźnik zew. sobie załóż. Pozdro
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-06-08, 13:01   

ta blaszka się zużywa niestety w starszych automatach...
a jak dasz przekaźnik to masz potem ten komfort że można pchać automaty od 601 a te można kupić za grosze... ja kiedyś kupiłem nówkę za chyba 7 zł :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0 sekundy. Zapytań do SQL: 11