|
[1.1] "Tykanie" w silniku.... |
| Autor |
Wiadomość |
picia353
Gość
|
Wysłany: 2006-05-23, 23:52
|
|
|
Mozliwe !! os starnia sie spierd.....:)
wartborgini skoro tak testujesz ostro to powiedz mi na ile części pęka koło zamachowe w 353 jak wkręcisz silnik do ok 9-10 tyś/obr?????????
i czy silnik bedzie trzymał wolne obroty bez koła zamachowego???????? |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-05-24, 00:07
|
|
|
???? 9-10 tyś w 353 ???
jak to chcesz osiągnąć (pod obciążeniem jak się domyślam...) ??
zupełnie bez koła zamachowego to napewno wolne obroty muszą być znacznie wyższe niż normalnie.. w 2-taktach jest nieco inna historia bo wał jest inny niż w 4-taktach i sam w sobie jest większym "kołem zamachowym" niż wał 4-taktu.
nie wiem czy to podpucha czy pytanie, ale akurat zacieawiła mnie kwestia tych wysokich obrotów w 353.
a jak by pracował trabant 601 z gaźnikiem 2-gardzielowym od 353 ???
powinien mieć znacznie lepsze osiągi, bo ten gaźnik jest dość "wypasiony". powiedział bym nawet - pod wieloma względami lepszy jak ten w 1,3... |
|
|
|
 |
picia353
Gość
|
Wysłany: 2006-05-24, 21:06
|
|
|
a więc odpowiadam :]
pęka na 6 równych części i zostaje w środku tego koła mała stokrotka przykrecona do wału heheh
silnik bez koła zamachowego pracuje normalnie i trzyma obroty i wkręca sie dózo szybciej
a jak to zrobiłem..... podczas małej ściganki po wzuceniu 2 go biegu zapatrzyłem się jak przechodze auto obok i nie zmieniłem na 3 , przy ok 80 km/h usłyszałem jeb.... i tyle silnik jeszcze pracował na wolnych odbr na poboczu z 5 min
niemam seryjnego silnika i to niebyło seryjne koło :] |
|
|
|
 |
marian1,1
Gość
|
Wysłany: 2006-05-24, 21:35
|
|
|
| tez mam polo, autko stalo pol roku i za pierwszym odpaleniam stukaly zawory, ale po dluzszej jezdzie zwory sie ulozyly i teraz nie ma problemu, dodam jeszcze ze moj trabi ma przejechane 119tys. km (jutro bedzie tydzien od kupna) :))) autko ma dusze, wraz z moim komarem tworza udany zespol :) |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-05-24, 22:17
|
|
|
dziś jadąc sobie autkiem zastanawiałem się (przed przeczytaniem Twojej odpowiedzi) nad pracą silnika 353 bez koła zamachowego... Jest to silnik 2-suwowy więc jeden obrót na jeden cykl, 3 cylindry więc 3 cykle na obrót. A zatem - nim pierwszy tłok ukończy suw pracy już kolejny zaczyna pracę więc doszedłem do wniosku że powinien pracować niemal identycznie bez koła zamachowego.
Choć zastanawiałem się też nad tym, czy przypadkiem nie "wypuszczasz mnie w maliny" :)
mówisz że wystarczy "niedopilnować" rozpędzania i "przeciągnąć" obroty żeby tak duże uzyskać ??
fajna sprawa, ja parę dni temu zastanawiałem się jak by przerobić silnik 601 żeby się kręcił conajmniej do 6 tyś (pod obciążeniem oczywiście).
Skoro piszesz że masz koło niestandardowe, czyli pewno "stoczone", może dlatego pękło.
Zdradź waść co trza zrobić żeby zwykły silnik się kręcił do takich obrotów...
A z drugiej strony - gdyby Ci to koło nie pękało (mam ma myśli - było PEWNE) to gdybyś go kręcił np. do 10 tyś (o ile by się dało) to dopiero by zamiatał pięknie...
A koło może nie pękło od obrotów tylko od nadmierniego przeciążenia. W końcu przy takich obrotach troszkę mocy przenosiło. |
|
|
|
 |
picia353
Gość
|
Wysłany: 2006-05-25, 11:13
|
|
|
WYSTARCZY PODCIĄĆ TŁOKI OKNA W NICH ZJECHAĆ GŁOWICE Z 4 MM , skrucić kol dolotowy , zrobić wypełnienia na wale , ztoczyć koło pasowe do 500gr i zamach do 3 kg :)
Na seryjnym kole tak go nie wkręcisz bo on dojdzie do pewnych obr i tyle a pozatym zmienia sie całkiem charakterystyka pracy silnika i niema co go tyle kręcić bo za zwykłym kole on juz nieprzyśpiesza tak jak ja bym chciał na wyzszych obr :) momęt się obniza
w nast tyg jade an hamownie i bede wiedział co jak i gdzie sie pojawia :) |
|
|
|
 |
|
|