Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
kilka pytan przed rozkreceniem i remontem
Autor Wiadomość
Piotr Stańczewski
Gość
Wysłany: 2006-05-06, 18:29   

Witam.
Zakupilem kilka dni temu trabancika.
Kombi z silnikiem polo, podobno 1.3 (i chyba faktycznie tak jest ;))
Po blizszych ogledzinach jego stanu wyszlo, ze bezwzglednie remoncik trzeba przesunac w czasie i zaczac go natychmiast ze wzgledu na tragiczny stan lewej tylnej strony trampka.
Od poniedzialku mam zamiar zaczac go dosc szybko rozkrecac, dogadalem sie z jednym gosciem, ze mi go wyspawa, a wyspawa mi tyle ile mu odslonie, a chcialbym miec wszystko zrobione tak jak trzeba, wiec chce go rozkrecic do zera.
I teraz glowne pytanie:
- czy powinienem na cos szczegolnego zwrocic uwage, przy czyms konkretnym uwazac podczas rozkrecania?
- czy powinienem na cos konkretnego zwrocic uwage goscia ktory to bedzie spawal, z tego co z nim rozmawialem w niemczech troche robil przy zabytkowych, a teraz dlubie z ojcem w domu, jak zobaczyl trampka to az mu sie micha rozpromienila i odrazu zaciagnal mnie do garazu pokazac swojego forda taunusa amerykanca ktorego w wolnych chwilach robi od podstaw, tak ze mysle ze gosc jest pasjonata poniekad i sie przylozy, spawanie wszystkiego co bedzie do spawania wycenil na "wiecej niz 200, mniej niz 500", zasieg prac uzaleznil od tego jak bardzo trampka rozkrece, a dzis przez telefon doradzal tez wyciagniecie silnika i skrzyni pod katem pozniejszego malowania...
Najgorsze miejsce jakie udalo mi sie znalezc, to okolice mocowania lewego tylnego wachacza, wlasciciel wspominal ze wachacz mu sie urwal i ze bylo robione, ale jakos nie dopatrzylem sie wtedy (pewnie po drodze wywialo rdze) ze o ile mocowanie wachacza jakos tam jest zaczepione do kawalka blachy, to juz ta blacha do calej reszty nie bardzo (jak sobie przypomne jak go z Katowic wiozlem i przez moment sie rozpedzilem do 130, a w sumie to moze i wiecej bo oponki maja wysoki profil wiec przeklamania na liczniku moga wystepowac to mi sie wlos jezy...).
Tak czy inaczej wyglada to tak, ze ogolnie to cala lewa strona z tylu, a najbardziej w okolicach mocowania wachacza jest przerdzewiala, a konkretni przy mocowaniu to jest poprostu sito... wszystko sie trzyma na cienkiej blaszcze ktora ktos bezsensownie "wspawal" w taki sposob ze w tym momencie ta blaszka trzyma sie tylko kawalka reszty patrzac w strone przodu samochodu.
Mam nadzieje ze gosc od spawania okaze sie pasjonata, od znajomych ktorzy od dluzszego czasu korzystaja z jego uslug wiem ze robi dobrze i w miare tanio (taniej nie znalezli), a do tego jak sie bierze za robote to ja robi, a nie rozgrzebuje i idze w miedzy czasie na flaszke.
Z gory dziekue za wszelkie sugestie... ide szukac na forum jak to z ta 5'tka w silnikach polo, bo znajomy ma polo z 87' z silnikiem 1.1 i skrzynie 5'tke...
Pozdrawiam.
Piotrek
 
 
macq
Gość
Wysłany: 2006-05-07, 07:15   

znajomy ma polo z 87' z silnikiem 1.1 i skrzynie 5'tke... Jak 87 to pewnie z dwusowa robil i wsadzil skrzynie od golfa. W faq jest link do tematu o V w 1,1
 
 
Piotr Stańczewski
Gość
Wysłany: 2006-05-07, 10:47   

Jak 87 to pewnie z dwusowa robil i wsadzil skrzynie od golfa. W faq jest link do tematu o V w 1,1 no zle sie wyrazilem, nie chce tu ciagnac tematu skrzyni ale w formie wyjasnienia, czytalem te watki w FAQ o skrzyni, i wszyscy tam twierdzili ze nie robili VW POLO ze skrzyniami 5tkami, a znajomy ma takiego VW z 87 gdzie ma 5'tke skrzynie, samochod przywieziony z niemiec w zeszlym roku...
Pozdrawiam.
P.S. a temat skrzyni pewnie w niedalekiej przyszlosci bede walkowal w tamtych watkach :)
 
 
Piotr Stańczewski
Gość
Wysłany: 2006-05-07, 10:57   

Wczoraj wieczorem pogrzebalem troche jeszcze w trabanciku, no i lekko mnie przeraza stan tylnej blacharki... tak sie zaczalem zastanawiac, bo trabancik ktorego kupilem jakies 7lat temu byl w tragicznym stanie, ale ze wzgledu na to ze byl garazowany dol mial calkiem niezly, ja tez go trzymalem w garazu do zeszlego roku, jutro bede ogladal go dokladniej co i jak...
Tak sie zastanawialem jakie sa roznice miedzy podlaga w kombi 601 a w kombi 1.1
 
 
Piotr Stańczewski
Gość
Wysłany: 2006-05-08, 19:44   

no i stalo sie...
Rozkrecilem traba, zostal silnik i zawieszenie, reszte wytargalem, no i jeszcze elementy deski rozdzielczej zwiazane z elektryka, bo ten co robil elektryke w tym samochodzie byl dosc swobodny :/ balem sie, ze jak wszystko porozpinam i wyciagne silnik, to w zyciu nie dojde do ladu z kabelkami, zostawie sobie to przy okazji przyszlego remontu silnika czy cos...
Tak czy inaczej, peklem jeden blotniczek z tylu, ale delikatnie, a w razie czego mam dawce wiec nie bedzie problemu.
Ogolny stan trabiego po sciagnieciu poszycia jest troszke zastanawiajacy.
Przezarta podloga w przetloczeniach na nogi pasazerow z tylu, przezarta podloga w nogach kierowcy, widac jaskolke, do ktorej ktos radoscie nalal pianki poliuretanowej, pewnie myslac ze ja to zabezpieczy przed korozja :/ dosc mocno skorodowana gorna czesc slupkow (to nad drzwiami) z obydwoch stron, lewa strona w bagazniku (kombi) w zasadzie nie istnieje od pasa tylnego do nadkola, no i mocowanie lewego tylnego wachacza, jak juz wspominalem, trzyma sie sila woli zdaje sie. Tak czy inaczej jutro wieczorem jedzie na lawecie do spawacza, zobacze co gosc powie jak to wszystko zobaczy, bo niestety nie mam doswiadczenia co mozna, a co nie "naprawic" tak ze nie jestem w stanie okreslic czy to calkiem gruba robota, czy taka sobie...
Mialem dosc spory problem z dachem, skonczylo sie na tym ze blacharz ktory na chwile sie pojawil (sasiad) pokazal jak delikatnie odgiac blache ktora trzymala dach, ale nie jestem przekonany czy to tak pwoinno sie robic, bo nigdzie na forum nie rzucila mi sie w oczy wzmianka o odginaniu blachy, po odkreceniu gornej listwy moim oczom ukazala sie blacha ktora dosc dokladnie byla zawinieta w okolo dachu, tworzac cos w rodzaju szyny, po odgieciu dach wyszedl bez problemu wiekszego...
To tyle chyba na razie... jesli ktos ma jakies sugestie... co do opisanego stanu itp zapraszam :)
 
 
vader
Gość
Wysłany: 2006-05-08, 19:56   

będzie żył
 
 
Sebastian Kurantowicz (re
Gość
Wysłany: 2006-05-08, 22:21   

Jezeli bedziesz mial fotki to daj zanc, chetnie obejze. W zamian moge zrobic i przeslac foto swojego, rowniez w trakcie remontu ;)
 
 
Piotr Stańczewski
Gość
Wysłany: 2006-05-09, 07:55   

Witam.
Fotki mam, poki co z rozkrcania :)
Narazie testowo wrzucilem je pod tym adresem -->
zdjecia
Widac tam tez najbardziej zjedzone elementy (m.in. pianke poliuteranowa w jaskolce).
 
 
arek_353
Gość
Wysłany: 2006-05-09, 16:14   

hejka
kolego nie jest tak źle !!!! ummnie było gorzej , tez miałem flinstonów
jak juz tak robisz wszystko to przeglądnij temat kielichów wewnętrnych , czyli jak obrywają sie wachacze i jak temu zapobiec :), mysle że ci sie przyda i warto odrazu tą sprawe mieć za sobą
pozdrawiam i powodzenia
 
 
Piotr Stańczewski
Gość
Wysłany: 2006-05-11, 14:20   

no wiec pan dzis przemyl pod cisnieniem, wyskoczylo jeszcze kilka bonusow... ale dzieki temu mozna bylo konkretnie pogadac o cenie...
Za wyspawanie wszystkiego co cza, wyczyszczenie, pomalowanie podkladem i zakonserwowanie odpowiednimi srodkami (dol guma w plynie) gora jakies inne talatajstwo, specjalne jakies do profili itp itd, ma zamknac sie wszystko kwota 1000zl
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 12