|
ach ten pedal..czego drga? |
| Autor |
Wiadomość |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-04-08, 15:47
|
|
|
Witam
Jakoze zrobilo sie cieplo i wogule to postanowilem troche poszalec trabem. Tylko, ze jak sie rozpedzi to trzeba czasem zachamowac i w tym wlasnie problem. Hamuje dosyc kiepsko, ale nie sciaga. Przy wiekszej predkosci pedal drga, lub wrecz lata jak wsciekly. Wiem ze to moga byc bebny, ale rok temu robilem hamy to byly nawet ok jeszcze. Szczeki wszystkie wymienione, z przodu stare zostaly tylko 2 cylinderki, slowem nie ma sie co zepsuc. I tu sie rodzi moje pytanie:
-Czy powodem drgania pedalu moze byc zapowietrzenie ukladu/stary plyn
- czy moze tak sie dziac, gdyz lozyska kol maja luz?
Musze jeszcze dodac ze wczesniej bylo ok. |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2006-04-08, 16:49
|
|
|
| 100% że łożyska. pedał nic tu nie zawinił:)))) sprawdź to ręcznie. jak złapiesz za górę koła i będziesz pchał i ciągnął w poprzek auta to poczujesz że autkobuja się i stuka przy bujaniu. to są łożyska. zdejmij koło i poruszaj bembnem na boki.pzdr! |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-04-08, 17:00
|
|
|
| Hmm wczesniej tez mial luz i nie drgalo. Ale sprawdze tak jak mowisz. Tylko ze lozysk jakbym nie prosil wymienic nie moge :( |
|
|
|
 |
Nikita
Gość
|
Wysłany: 2006-04-08, 21:09
|
|
|
| sluchaj z moze masz wyrypane zwrotnice ja u siebie w malaczu mam taki efekt bo mam wybite zwrotnice |
|
|
|
 |
miedelnica
Gość
|
Wysłany: 2006-04-08, 21:44
|
|
|
| malczan malczanem a trabant trabantem. te drgania to najprawdopodobniej łożyska, po ich wymianie wróci wszystko do normy. chłopie... piszesz że wymieniłeś rok temu... ROK! a przez ten czas to co, nie jeździłeś? z łożyskami jest taka zasada: jak są OK to wszystko gra, a jak się pojawią luzy i ich nie zlikwidujesz to defekt powiększa się w tempie istnie geometrycznym. luzy powodują bicie koła, a bijące koła rozbijają jeszcze bardziej łożyska. podnieś koło na lewarku i potrzep nim trochę na boki |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-04-09, 07:08
|
|
|
| Hee zabralem sie za wymiane, jak sie do nich dobralem okazalo sie ze lozyska sa ok (mowie o tyle, przod wsio ok), tylko maja luzy w gniezdzie wachacza. Chcialem wymienic wachacz ale jedna sruba sie ukrecila przy odkrecaniu i dalem sobie siana. Tak wiec nowe lozyska nic nie dadza. jutro odpowietrze hamy i zobaczymy. Kolo juz podnosilem i luzy sa |
|
|
|
 |
Wojtek K
Gość
|
Wysłany: 2006-04-09, 15:46
|
|
|
| może to jajowate bębny? |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-04-11, 09:58
|
|
|
taa, najprędzej będą jajowate bębny...
Jak zniwelujesz luzy to na chwilkę będzie dobrze, ale przez to właśnie że nie będzie równomiernego hamowania, luzy szybko pojawią się ponownie... |
|
|
|
 |
Benek
Gość
|
Wysłany: 2006-04-11, 12:18
|
|
|
a moze okładzina od szczeki sie oderwała?
wiem bo miałem ten kłopot,po wymianie szczek ustało trzepanie w pedał :) |
|
|
|
 |
Kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2006-04-13, 14:41
|
|
|
taa, najprędzej będą jajowate bębny...
Jak zniwelujesz luzy to na chwilkę będzie dobrze, ale przez to właśnie że nie będzie równomiernego hamowania, luzy szybko pojawią się ponownie...
Obawiam się że zkasowanie luzów jednak nie pomoże bo jak kolega powiedział "pedał lata jak wściekły". Od jajowatych bębnów chyba nie lata jak wściekły, chyba że są kwadratowe. Coś się koledze rozpiepszyło i trzeba rozebrać i posprawdzać wszystko. |
|
|
|
 |
mtrabant
Gość
|
Wysłany: 2006-04-13, 17:52
|
|
|
| Skoro kolega pisze ze lozysko dobre tylko lata w gniezdzie to to jest przyczyna, efekt taki sam jak zuzyte lozysko z tym ze z naprawa duzo gorzej. A jesli sie czegos z tym nie zrobi to kolo zacznie zyc wlasnym zyciem. Mialem cos takiego z tylu i musialem zmienic wahacz. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-04-14, 13:04
|
|
|
od jajowatych bębnów pedał nie lata ????
A od krzywych tarcz z tyłu lata ????
ciekawe... bo akurat z takim problemem się spotkałem niedawno (nie u mnie na szczęście). Pedał drży, a kierownicę można puścić i jest ok.
Powód - krzywe tarcze w tyle... No, Wam to nie grozi, bo co najwyżej tarcze macie z przodu :) ale skoro na krzywych tarczach może drżeć, to na bębnach tym bardziej...
No chyba że układ hamulcowy jest tak sprawny że hamuje tylko przód... |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-05-14, 15:22
|
|
|
| Heh to nie byly lozyska. Wszystkie drgania, stuki, puki, ustaly po wymianie skrzyni biegow i wywazeniu przednich kol :] |
|
|
|
 |
|
|