|
Wskaźnik iskry - jak do niego podejść? |
| Autor |
Wiadomość |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2006-03-25, 18:25
|
|
|
Cześć.
Dziś na bazarze od jakiegoś gościa kupiłem za 5zł taki oto wskaźnik jak na fotkach niżej.
Po zajrzeniu przez szybkę widać wewnątrz w szczelinach narysowanych świec jakby neonówki. Z tyłu jest 5 kabelków: 4 w kolorach nadrukowanych świec i jeden czarny - przypuszczam, że to masa. Wskaźnik wygląda na nieużywany (jest do niego jeszcze ramka mocująca).
Jak takie coś podłączyć do instalacji? Czy to działa na zasadzie indukcji - czyli jakieś ceweczki - po jednej - na każdym kablu WN i jeden ich koniec do masy a drugi do wskaźnika poszczegulnej świecy? Wskaźnik jest nierozbieralny, więc zajrzeć do środka nie mogę :( , a nie chcę go niepotrzebnie rozginać, żeby nie psuć wyglądu zewnętrznego.
Ktoś się z takim "ustrojstwem" spotkał?
 |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-03-25, 21:24
|
|
|
sądząc po grubiści izolacji na tych kablach to NAPEWNO nie łączy się tego bezpośrenio do kabli WN !
najprościej będzie nawinąć na każdym przewodzie WN coś w rodzaju cewki ze zwykłego kabelka i połączyć to do przewodów.
powinno zadziałać |
|
|
|
 |
Nikita
Gość
|
Wysłany: 2006-03-25, 21:30
|
|
|
| a apropo nierozbieralnosci to musi sie rozbierac bo jak np spalila by ci sie na neonoweczka trzeba ja wymienic poodkrecaj wszystki srubk i powinno byc nie zapomniej o tej malutkiej z boku to tak sorki za OT |
|
|
|
 |
shardac
Gość
|
Wysłany: 2006-03-26, 00:20
|
|
|
| do czego tak wlasciwie to sluzy? :D |
|
|
|
 |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2006-03-26, 09:34
|
|
|
Ta "malutka z boku" to nie śróbka, tylko przetłoczenie blachy. Śróbek nie ma żadnych (poza tą z tyłu), całość jest zaciśnięta tak jak prędkościomierzu - na szybce. Trzeba by rozginać ramke szybki, a tego nie chcę robić. Neonóka sie nie zepsuje bo neonówki przy normalnym używaniu sie nie zużywają.
@Shardac - to służy do wskazywania czy wszystkie cylindry palą. W czasie pracy silnika widać migoczące neonówki (w narysowanych świecach) w takt ikrzenia na świecach w silniku. Jak zaczyna się jakieś niemiłe pracowanie silnika, to spoglądając na wskaźnik od razu widzisz czy wszystkie cylindry pracują. Jeśli jakiś nie działa, dana lampka we wskaźniku gaśnie - dlatego na wskaźniku są numerowane nadrukowane świece, oznaczające konkretny cylinder. |
|
|
|
 |
Eagle
Gość
|
Wysłany: 2006-03-26, 10:53
|
|
|
| Sory,ale coś mi tu nie pasuje.Jak podłączysz to w opisany sposób to bedziesz wiedział czy iskra dociera to świecy ale nie będziesz wiedział czy się na niej pojawia.Więcjak szlak Ci trafi świece a wsio inne bedzie ok to on Ci i tak pokaże ze jest ok.Może się myle,bo elektryk to nigdy ze mnie nie był i nie będzie ale tak mi sie wydaje... |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-03-26, 11:40
|
|
|
nie prawda !
Kiedy świeca będzie uszkodzona (przebicie) lub zalana, złapie nagar itp, wskaźnik się nie będzie zaświecał bo w tym obwodzie WN będzie zwarcie, jeśli natomiast będzie przeskakiwać iskra to napięcie na przewodzie będzie wynosiło kilka kV i neonówka się będzie zapalać.
Absolutnie nie ma potrzeby tego rozbierać.
zrób tak jak pisałem wyżej i na 100% zadziała... |
|
|
|
 |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2006-03-26, 12:48
|
|
|
@Eagle, masz rację, wskaźnik pokazuje obecność WN w kablu i że przy dobrej i sprawnej świecy dociera do cylindra. Jednak zwarcie świecy spowoduje zanik błyskania. Oczywiście jak wszystkie świece wykręcisz, przyłożysz je na masie i będziesz chciał uruchomić silnik, to błyskać będzie ale nie zapali (bo i jak?).
To nie jest wskaźnik który za Ciebie zrobi wszystko i powie Ci kiedy świece zmienić itp, ale przynajmniej cos będzie się wiedzeć.
@Wartborgini, sprawdzę, ale nie tak jak podałeś. Nie wiem czy wskaźnik wytrzyma kilka kV na wejściu, a jak wiesz (a może nie) neonówki zapalają przy trochę ponad 100V - nie wiem dokłądnie ile. Jutro podłączę go do autotransformatora i sprawdzę przy jakim napięciu zaczynają świecic wskaźniczki. To będzie jakąś informacją co z tym dalej robić. W każdym razie tak mi się podoba, że go zamontuję w samochodzie :) |
|
|
|
 |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2006-03-27, 17:07
|
|
|
Wskaźnik podłączyłem pod autotransformator (dla pewności przez rezystor) i przy ~50V zaczynają się jarzyć neonówki. Przy ~70V bardzo ładnie świecą. Wychodzi na to, że wewnąrzt nie ma nic "mądrego" jak tylko same neonówki :)
Na kablu WN nawinąłem najpierw (dla próby) 6 zw. drutu i zapaliłem silnik. Efekt? Jak się ręką zasłoni wskaźnik, to na upartego można powiedzieć, że coś tam (?) mryga ;) . Nawinąłem więcej zwojów - ok 15 - tak samo, no... może mini-mini-minimalnie było je lepiej widać. Ale to nadal nie to.
Wie ktoś jak wyliczyć ile ma być tych zwojów żeby indukowało się te ~60V ? |
|
|
|
 |
Nikita
Gość
|
Wysłany: 2006-03-27, 17:49
|
|
|
| a owin pol kabla NW i zobacz efekty wiesz czasami trzeba ze skrajnosci w skrajnosc sprawdza hehe |
|
|
|
 |
Alan
Gość
|
Wysłany: 2006-03-28, 21:52
|
|
|
Dziś były próby. Nawinąłem więcej zwojów, i więcej, i więcej, potem uzwojenie było prawie na całej długości kabla WN. W końcu wsadziłem na kabel WN... cewkę (3900zw!) i efekt ten sam - ledwo błyska. Podłączyłem na stole wskaźnik pod trafopowielacz od jakiegoś monitora (do kapturka od WN kineskopu), na pierwotne podawałem od 3-12V i to było to: błyskało jak powinno. Czyli działa - tyle że na stole
Chyba nie będę musiał instalować czterech trafopowielaczy? No kurde, że tez nigdzie nie ma żadnej wzmianki o takim wskaźniku jak toto podłączyć >:-/ . Ale nie odpuszczę, będzie skubany działać tak jak mu zagram! Aghrrrrrr......... |
|
|
|
 |
picia353
Gość
|
Wysłany: 2006-03-28, 23:29
|
|
|
| a weź to podłacz bezpośrednio na kopółke............:0 |
|
|
|
 |
JaNN, Wartburg Zone
Gość
|
Wysłany: 2006-03-29, 09:22
|
|
|
| Strasznie mi się spodobał ten aparacik, jaki pokazałeś. Zacząłem się zastanawiać, dlaczego nikt o tym cały czas nie trąbi - przecież w starych samochodach znacznie ułatwiałoby to diagnostykę silnika. Szukałem w internecie czegokolwiek na temat "spark plug indicator", "wskaźnik iskry", "wskaźnik obecności iskry" i nic nie znalazłem. Co powiesz na tezę roboczą, że ktoś mający ogólne pojęcie o fizyce wpadł na pomysł takiego indukcyjnie sterowanego wskaźnika? W teroii mu pasowało, więc powstała seria takich urządzonek, ktora okazała się nie sprawdzać w samochodzie, dlatego powędrowała na bazary po 5 zł/szt zamiast do sklepów tuningowych po 50zł. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-03-29, 13:19
|
|
|
trzaby zrobić inaczej.
Sygnał wyindukowany w kilku zwojach nawiniętych na przewodzie WN napewno wystarczy do wyzwolenia wejścia dajmy na to komparatora albo bramki TTL/CMOS (oczywiście zabezpieczonej przed przepięciami). Potem by trza skonstruować jakiś powielacz który da te 50V i sterowac w ten sposób neonówkami. |
|
|
|
 |
Wojtek K
Gość
|
Wysłany: 2006-03-29, 18:25
|
|
|
gdzieś kiedyś na allegro widziałem fajki na świecę - świecące właśnie - tyle że na innej zasadzie. W szklanej (czerwonej, niebieskiej albo zielonej) rurce wtopionej w fajkę po prostu przeskakiwała iskra.
Fajne ale w promieniu 20 m radia nikt nie posłucha |
|
|
|
 |
|
|