|
Pasek rozrządu / nieżądu... |
| Autor |
Wiadomość |
Luker
Gość
|
Wysłany: 2006-03-18, 16:11
|
|
|
| Qbs niestety nie każdy ma tak dobrze, że podjedzie sobie do kumpla, albo gdziekolwiek i wyciagnie silnik. Ja takich możliwości nie mam, ale przyznam, że to jak zbawienie. W odróżnieniu do siedzenia w kanale aż chce się robić. Ja wymieniałem sprzęgło 12 godzin w kanale, ale do tego doszły jeszcze inne pierdołki. Na następny dzień ramiona, bary tak bolały,że już nigdy więcej... |
|
|
|
 |
Kuba ROZPRUWACZ
Gość
|
Wysłany: 2006-03-19, 02:28
|
|
|
a mnie wymiana sprzegła w kanale czeka :( bo jak na razie mam trampka z ABS (Absolutny Brak Sprzęgła) miałem to robic piątek ale hamulec wpad mi w podłoge i nie wiem czemu jak narazie zmainiłem pompe hamulcowo i cylinderki.Teraz tylko odpowietzryc i mam nadzieje ze bedzie smigał.
pozdrrooooo |
|
|
|
 |
Luker
Gość
|
Wysłany: 2006-03-22, 00:03
|
|
|
| No wiec pompa STATIMa niby do trabanta nie pasuje. Jest o 2mm na srednicy za mala. Oryginalna jest tak jakos wytoczona, ze jest szersza i pakuje sie w otwor jak ulal, a ta ma luzy. Szkoda tylko, ze trampek postoi dzien dluzej... |
|
|
|
 |
Dzikus
Gość
|
Wysłany: 2006-04-04, 01:09
|
|
|
Witam,
mam pytanie do tych co wymieniali sami pasek rozrządu,
właśnie wziąłem się za to w mojej piękności,
wszystko jak narazie szło nieźle (oprócz zapieczonej śruby od koła pasowego, co ja się namordowałem) ale pojawił się zgrzyt,
otóż nie mogę zdjąć koła pasowego z wału, problemem nie jest to że nie mogę ruszyć bo gładko chodzi ale problemem jest to że do nadkola jest tak mało miejsca że nie mogę ściągnąć go dokońca z wału! koło opiera się już o nadkole a nadal jest na wale!
HELP! piszecie że da się to zrobić bez wyjmowania silnika czy też wycinania nadkola, tylko nikt nie opisał tak STEP BY STEP jak to zrobić,
chyba że może coś mam zwalone bo jedna rzecz mi się nie podoba, otóż koło pasowe schodzi mi razem z kołem zębatym, jakby były połączone, czy to jest OK, czy też jest coś nie halo? |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2006-04-04, 07:28
|
|
|
Koło pasowe jest mocowane za pomocą 4-ch śrub M8 z łbami na klucz imbusowy.
Niepotrzebnie odkręciłeś nakrętkę centralną.
Po odkręceiu czterech srub wystarczy puknąć w koło pasowe i powinno zejść. Zwróć uwagę jak jest ustawione, ma piąty otwór, a na kole paska zębatego jest wypust.
Nadkole można odgiąć jeśli przeszkadza.
Pasek da się wymienić bez wyciągania silnika.
Pamiętaj o nowej uszczelce pod pompą wodną i o waściwym naciągnięciu paska (za pomocą pompy wodnej).
Powodzenia. |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2006-04-04, 11:35
|
|
|
no przecie musi chodzic razem z tym zembatym bo ono razem z walem sie kreci. Przykrec spowrotem ta srube centralna!
Jak bedziesz zkladal pasek to musi Ci sie zgadzac wyciecie na kole pasowym z takim wycieciem w takim wskazniku metalowym. Koo pasowe moze ustawic sie tylko w jednym polozeniu bo ma specjalne wyciecie na taki maly bolec na tym zembaym kole, o ktorym juz jajer pisal. Natomiast gorne kolo musi miec taka niebieska kropke ktora ustawiasz na wysokosci strzalki na obudowie rozrzadu. Czyli musza sie zgadzac te dwa miejsca i zakladasz pasek, a potem naciagasz i wszystko. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-04-04, 20:41
|
|
|
| tylko trza to ustawić przed zdjęciem starego paska :) |
|
|
|
 |
Dzikus
Gość
|
Wysłany: 2006-04-04, 20:45
|
|
|
dzięki za pomoc, zaraz po meczu biorę się do roboty, dzwoniłem już do sklepów, do końca tygodnia mam mieć uszczelkę pod pompę,
jak dobrze pójdzie to do końca tygodnia skończe remont mojej kochanki (został tylko ten nieszczęsny pasek) i w przyszłym tygodniu mam zamiar już nią śmigać :D |
|
|
|
 |
|
|