Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Mam rozruchowy wtrysk gazu :)
Autor Wiadomość
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-02-17, 12:59   

hehe witam szanownych kontruktorów :)

Ta zima jest surowa dla mojego wartborginia gazowego, bo garaż został brutalnie zajęty przez "nowszy model" więc warczyburzysko wygoniłem na pole. No i niestety po przemrożeniu dziada odechciało się mu odpalać na gazie jak jest zimny...
Robiłem różne kombinacje jak by tu tego trutnia niezaowdnie odpalać o każdej porze dnia i nocy, ale patenty typu "polewanie wrzątkiem reduktora" cos kiepsko działały.
W końcu wpadłem na świetny pomysł - wziąłem gaz do zapalniczek, zdjąłem jeden z przewodów podciśnieniowych jakie wychodzą z gaźnika - zaaplikowałem mu stosowną "dawkę na wtrysk :) " i odpala aż miło...
Polecam taką metodę :)
Butelka z gazem sobie leży w aucie i moge odpalić na największym mrozie...
 
 
Kuzyn
Gość
Wysłany: 2006-02-17, 14:54   

A nie lepiej mieć sprawne auto i odpalać na benzynie? :)
 
 
GrzegorzB
Gość
Wysłany: 2006-02-17, 16:20   

Samostart w puszce tak samo dziala, nawet sprzedaja z taka koncowka, ze przez krociec podcisnienia mozna prysnac ;))
 
 
Marcin & Marta
Gość
Wysłany: 2006-02-17, 16:53   

Dobre to.Jak pompa siądzie albo "niespodziewanie" braknie wachy to można faktycznie tak zrobić.
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-02-17, 17:22   

no ale chyba gaz do zapalniczki jest tańszy jak samostart w puszce...
A co do odpalania na benzynie to drogo wychodzi...
Kiedyś tak robiłem to od cholery benzyny szło...
Sie nie opłaca...
 
 
Moody
Gość
Wysłany: 2006-02-17, 18:31   

Moim zdaniem się opłaca odpalać na benzynnie skoro się ma taki samochód który jest dla kogoś czymś innym poza środkiem transporu z punktu A do punktu B, ale to już tak na marginesie :)
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-02-17, 18:45   

odpalanie na benzynie u mnie wyglądało tak:

z racji, że mieszkam 150 metrów od ulicy - po zjechaniu z ulicy na droge boczną wrzucam benzynę żeby się "zassał" jak się auto toczy... Zaskakuje benzyna i chodzi na benzynie... Dojeżdżam do domu, gaszę...
Następnie (np na 2-gi dzień) odpalam, jadę na benzynie do ulicy (nie dam rady przełaczyć wcześniej bo mi nie wypali benzyny z gaźnika wcześniej niź dojadę do ulicy, a może mi zgasnąć przy wyjeżdżaniu na ulicę... Więc jadę na benzynie, wyjeźdżam na ulicę, wyłączam beznyknę, rozpędzam się no i wiadomo - jak się benzyna wypali to cyk go na gaz...

Kupa benzyny na to szła i trzabyło co chwila dolewać więc stwierdziłem że się to aaaabsolutnie nie opłaca...
za nowy reduktor dałem coś koło 240 zł i był zawsze odpalany na gazie niezależnie od warunków... pracuje już 1,5 roku i widać powoli się mu przestaje podobać takie odpalanie na gazie, ale gdybym odpalał na benzynie to NAPEWNO bym więcej benzyny zużył a jaki by był reduktor to nie wiadomo.....
Jak się ociepli to napewno wszystko wróci do normy i dalej będzie odpalał na gazie bez "wtrysków" :)
 
 
Kuzyn
Gość
Wysłany: 2006-02-17, 23:56   

A co do odpalania na benzynie to drogo wychodzi...
Kiedyś tak robiłem to od cholery benzyny szło...


I to pisze Gość, który parę tygodni temu pisał że jazda na gazie go wkurza i chyba się na benzynę całkowicie przeżuci bo i tak na niej dużo jeździ :P
A tak wogule to sory że się z wysyłką spóźniam. Jakoś zalatany jestem i zapominam ciągle. Dopiero jak widzę Cię na GG to mi się przypomina.
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-02-18, 00:51   

hehe bo jak na benzynie to TYLKO na benzynie, a jak na gazie to na gazie, żadne mieszania...

Jak mam płacic za benzynę to nie myślę o oszczędnościach, a jak jadę na gazie żeby zaoszczędzić to odpalanie na benzynie i płacenie za to mnie wkurza...

a wogóle to sprzedaje wartburgi w holere i kupuje auto benzynowe...

Koniec z eLPidżi :)
 
 
Michał_
Gość
Wysłany: 2006-02-20, 19:32   

Mój kumpel w te straszne mrozy odpalał Łade Samare przy pomocy suszarki do włosów (oczywiście na gazie). Podstawiał ją koło filtra powietrza żeby Ładziana pociągnęła ciepłego powietrza. Samochód odpala elegancko ale niestety potrzeba do tego dwóch osób no i tą suszarke trzeba też gdzieś podłączyć. Odkąd Łada ma gaz benzyny nie widziała. Ciekaw jestem co myślicie o tym sposobie bo ja kolege na początku wyśmiałem...
 
 
Kuzyn
Gość
Wysłany: 2006-02-20, 20:37   

Jak mu się nudzi to se może podgrzewać, pocierając parownik :)
 
 
picia353
Gość
Wysłany: 2006-02-21, 00:54   

hehehehe a wartburg to auto nie bęzynowe?????????
 
 
radzieckii
Gość
Wysłany: 2006-02-21, 20:07   

Widać nie. Bo ta cała IFA to jakaś taka kijowa i nie benzynowa. Nie to, żeby Wartborginiego nie było stać! O nie, nie, nie!!! Stać go na to, żeby kupić wszystkie nasze samochody razem wzięte i jeździć wszystkimi na raz i to na benzynie 98. Jest tylko jeden problem. Nie chce mu się. Lepiej, w celu zaoszczędzenia paru zł, kombinować dzikie patenty, które u innych, pewnie, by wyśmiał. Na postoju wypalić benzynę z gaźnika i przerzucić na gaz, to bardzo skomplikowane. Dziwne, ale wszystkie moje trupy odpalały na gazie, chociaż nie zawsze miałem szmal na utrzymanie ich we właściwym stanie...
 
 
Kuzyn
Gość
Wysłany: 2006-02-21, 22:04   

Wartborgini przyznaj się że wypiłeś coś przed ostatnimi postami :p
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2006-02-22, 00:33   

no zazwyczaj pisze na bani, zwłaszcza jak piszę wieczorem...
(teraz też :)

a co do odpalania na benzynie to mam z deka zwalony gaźnik i dlatego nie używam benzyny w tym aucie...

i stać mnie... nie martwcie się o to... taki już mam nawyk, że na jednym oszczędzam jak głupi a na inne wydaję stanowczo za dużo i niepitrzebnie...

na postoju wypalić benzynę niby można, ale szkoda czasu... a po drugie, zauważyłem, że jak zostawię na benzynie, to gdzieś tam nie wiadomo skąd najdzie jeszcze trochę gazu i na benzynie nie chce odpalać...
Jedynym wyjściem jest - po zgaszeniu na benzynie - zdjąć gumową czapę z gaźnika i założyć ją dopiero tuż przed kolejnym odpaleniem...

Ale co tam... walił pies wartburga... trza z nim walczyć i żyć z nim w zgodzie... takie to patenty.

A gdyby mi szpulał na benzynce ładnie to bym gazu nie używał...
mam 2 inne auta bez LPG i jeżdżę nimi okrągły rok za wyjątkiem zimy kiedy tłukę wartka gazowego bo mi na nim nie zależy, a wiadomo - w zimie auta się niszczą najbardziej...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0 sekundy. Zapytań do SQL: 12