|
[1,3] Przerywa i szarpie jak dodaję gazu |
| Autor |
Wiadomość |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2006-02-09, 18:39
|
|
|
| Raczej nie... Powinna walić do krawędzi środkowej elektrody. |
|
|
|
 |
Eagle
Gość
|
Wysłany: 2006-02-09, 18:42
|
|
|
| Też mi się tak wydaje.A na wszystkich tak masz czy tylko na 1? |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-02-09, 21:49
|
|
|
| To pewnie swiece maja przebicie |
|
|
|
 |
Kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2006-02-09, 23:16
|
|
|
Jedną świecę sprawdziłem i miała taki dziwny przeskok iskry. Zmieniłem ją na starą zapasową i przerywanie jakby zmalało. Niemniej jednak wydaje mi się że świece nie powinny padać tak szybko. Nie wyobrażam sobie kupować kompletu świec co półtora miesiąca :)
Tym bardziej że to świece marki polecanej przez 80% Was :), czyli Użytkowników Forum CT.
Macq, a co to znaczy że świece mają przebicie? Przebicie powoduje że iskra skacze między
elektrodami w ten sposób? |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2006-02-10, 14:59
|
|
|
| Popatrz jeszcze na pracujący silnik po ciemku. Wtedy wyjdą niewidzialne przebicia na kablach i na świecach. Może oprócz tej dziwnej iskry ucieka Ci jescze gdzieś. Ja ostatnio na kupione dwa komplety NGK po jedenj świecy w komplecie miałem wadliwą. |
|
|
|
 |
Kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2006-02-10, 16:18
|
|
|
Właśnie zmieniłem filterek gazu. Testowałem na krótkim odcinku ale wydaje mi się że się coś poprawiło.
Zauważyłem że po odmarznięciu starego filterka wyleciało z niego mnóstwo grafitu. Poprzednio jak oglądałem nie czekałem aż się filterek odmrozi i być może dla tego nie wyleciały z niego zanieczyszczenia. |
|
|
|
 |
picia353
Gość
|
Wysłany: 2006-02-10, 17:16
|
|
|
mówiłem!!!!!!!!! ze jest bródni :)
wymień świece na iskry ma być ok |
|
|
|
 |
bRq
Gość
|
Wysłany: 2006-02-12, 23:25
|
|
|
| u mnie tez to bylo przez filtr, ale ja na benzynie... |
|
|
|
 |
Kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2006-02-13, 09:10
|
|
|
| Głupi filterek za 3,90 zł i tak mnie wkurzył! Jeszcze z tymi świecami nie wiem do końca. Ale jeździ się zupełnie inaczej już :) |
|
|
|
 |
Hania & Arthas
Gość
|
Wysłany: 2006-02-13, 15:11
|
|
|
| Mam ten sam problem chociaż teraz już mniejszy. Wymień filtry paliwa i powietrza dokręć świece to powinno iść lepiej. A najlepiej jak dasz gaźnik do wyczyszczenia. MOjego się już nie da bo nikt go nie rozbierze bo już jest rozlecany i szukam nowego lae jak na gazie to jeździ ok. Nara |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2006-02-14, 19:25
|
|
|
| Co znaczy ze maja przebicie? przechodzi przez izolator na mase i przeskakuje nie tam gdzie ma. Moj ojciec mial cos takiego w cc. Pol aso sie zleciało bo nie wiedzieli co to jest. wymienili katalizator, czyscili gaznik, kable, ale swiece? nieeee no bo byly wymieniane niedawno. A gowno, sami sobie swiece wymienilismy i bylo ok!. Wiec wymien i to najlepiej jak picia mowi na iskry, bo sa najtansze, najprostrze i moim zdaniem jedne z lepszych. Nie cudowane, nie wydziwiane. A jak ci sie spier.. to nie szkoda bo one stoja cos 5 zeta sztuka... |
|
|
|
 |
zajace
Gość
|
Wysłany: 2006-02-14, 20:29
|
|
|
| Mialem ten sam problem u siebie. Przy przyspieszaniu szarpalo i strzelal w gaznik. Pozniej na kilka dni mu przeszlo, wiec go chcialem przegonic i tak przy 120km\h wyprzedzam dwie fury i nagle bum!!! Strzelil w gaznik, samochod zgasl a ja ledwo sie schowalem. Otwieram maske a tam maly pozar, filtr powietrza plonie... Nie mialem gasnicy ale na szczescie byly ogorki kiszone, wiec pozar ugasilem. Na drugi dzien wymienilem swiece i od tej pory mam spokuj. Moral taki zeby wyminiac siece i wozic ogorki kiszone... |
|
|
|
 |
Kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2006-02-15, 16:29
|
|
|
Wymieniłem świece na Iskry. Wolne obroty wzrosły nawet, co mnie niesamowicie zdziwiło po odpaleniu. Jeszcze nie jest to, to co powinno być bo bardzo słabo przyspiesza powyżej 100wki i jakoś nie chce jechać więcej niż 120.
Ale tak to jest ok. |
|
|
|
 |
picia353
Gość
|
Wysłany: 2006-02-16, 00:25
|
|
|
| Widze browar w bełchatowie :P |
|
|
|
 |
ŻółtyTrabik
Gość
|
Wysłany: 2008-05-09, 17:44
|
|
|
Odkopuje temat, zeby niepotrzebnie nie zakladac nowego. Po generalce silnika szczescie nie moglo trwac zbyt dlugo i pojawil sie problem.
Trampek strasznie przerywa i szarpie przy ruszaniu/dodawaniu gazu. Szarpanie pojawia sie przy ruszaniu, po rozpedzeniu objawy ustepują by powrocic przy gwaltownym dodaniu gazu. Silnik 1.1 oczywiscie zasilany LPG.
Pojechalem ustawic po remoncie silnika gaz, stwierdzili ze przebicia na jednym kablu WN. Ok zmienilem caly komplet na nowy. Do tego nowa cewka ot tak dla formalnosci. Uradowany ze pewnie juz bedzie ok pojechalem sobie na jazde probną i ... wrocilem trampkiem napedzanym silą moich rąk :( Teraz trampek gasnie, jest zamulony przy dodawaniu gazu, ma ogromne problemy z odpaleniem. Przejechanie jakiegokolwiek dystansu graniczy z cudem :/.
Wymienione:
- kable WN
- cewka
- swiece, palec i kopulka w bardzo dobrym stanie
- reduktor nowiutki, ledwie moze 3 tys km.
Poziom mojej frustracji zbliza sie do bardzo niebezpiecznego dla trampka poziomu. Dlatego tez w jego i moim imieniu prosze o jakies porady co moze byc nie tak? |
|
|
|
 |
|
|