|
cos z gazem nie tak |
| Autor |
Wiadomość |
Pawel Ziemkowski
Gość
|
Wysłany: 2006-01-15, 15:15
|
|
|
| Moi drodzy przyjaciele ostatnio zabraklo mi gazu :( i od tamtej pory cos nie chcodzi za dobrze jak jade to luz czuje ze cos go trzyma ale jedzie nie ma pelnej mocy pozniej staje i chodzi daje gazu na wolnych obr.i cos zaczyna sie dusic i gasnie. czy sadzicie tak jak ja ze dostal sie jakis syf do filtra od gazu?? Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2006-01-15, 16:47
|
|
|
| A kiedy ten filtr wymieniałeś? |
|
|
|
 |
Pawel Ziemkowski
Gość
|
Wysłany: 2006-01-15, 16:57
|
|
|
| eeeee no ze dwa miechy temu |
|
|
|
 |
kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2006-01-15, 19:04
|
|
|
| a co ile km powinno się to wymieniać? |
|
|
|
 |
Pawel Ziemkowski
Gość
|
Wysłany: 2006-01-15, 21:44
|
|
|
| Kurde jest coraz gorzej....:(( jade a on sie dusi dlawi.....nie jedzie ja mu w gaz a tam pod maska slysze jaies jakby wybuch co to moze byc?? dodam ze swiece nowki NGK |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2006-01-15, 22:28
|
|
|
dodam ze swiece nowki NGK
Sprawdź je. Ja tez ostantnio kupiłem nowe NGK i przez to że śłepo wierzyłem, że skoro nowe to dobre, to 70 km na dwóch garach przejechałem. A wystarczyło świecę wymienić... |
|
|
|
 |
Pawel Ziemkowski
Gość
|
Wysłany: 2006-01-15, 22:49
|
|
|
| ale na benzynie wporzadku chodzi......... |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2006-01-15, 22:54
|
|
|
| jedz do gaziarzy... |
|
|
|
 |
ali
Gość
|
Wysłany: 2006-01-15, 22:56
|
|
|
ja dzisiaj jak jechałem trase 100km miałem identyczne objawy, na gazie dusi sie i dławi, podczas jazdy praktyczne zero mocy, ledwo do 60km/h go rozkulałem, wyjeździłem gaz do końca (ok 6litrów) przełączyłem na benzyne i szok chodzi ja nowy poprostu go nie poznałem, dojechałem do stacji zatankowałem gaz na firmowej stacji i teraz jest wszystko ok (poza tym że wolnych obrotów nie trzyma ale jest -12 stopni więc może to wina temp bo auto nie zdążyło sie rozgrzać).
Jestem ciekawy co to było bo troche dziwne by to była wina złego gazu... |
|
|
|
 |
Marek Wolak
Gość
|
Wysłany: 2006-01-15, 23:03
|
|
|
| Panowie nie dziwcie się. Teraz to gaz jest zaje.... brudny na stacjach. W jednych przelewają gaz w butli a w innych wpompowują powietrze. Poza tym w okresie zimowym trzeba najpierw nagrzać silniczek do ok. 18st C. Jest to najniższa optymalna temperatura w jakiej zaczyna prawidłowo spalać sie gaz. I nie kupujcie świeć 2,3czy tam nawet 4-ro elektrodowych. Najlepsze do gazu są NGK BKR5EK (V-16). |
|
|
|
 |
Pawel Ziemkowski
Gość
|
Wysłany: 2006-01-15, 23:09
|
|
|
| nawet na goracym silniku nie chodzi a gaz leje na bp...... |
|
|
|
 |
Sikor
Gość
|
Wysłany: 2006-01-15, 23:17
|
|
|
| Jeśli na beznynie jest ok, to najwyraźniej jakiś chocholk siedzi w instalacji LPG. Obejrzyj filterek, ew. wymień, a jak to nic nie da to jedź do gazownika. Bo sam to raczej niewiele zdziałasz, chyba że za cenę utraty którejś częsci ciała :D |
|
|
|
 |
kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2006-01-16, 14:43
|
|
|
W jednych przelewają gaz w butli a w innych wpompowują powietrze.
Jakoś nie mogę sobie tego powietrza wyobrazić:) Powietrze chyba nie tak łatwo skroplić, a niesroplone jest wyparte przez ciekły gaz do góry. A o ile mi wiadomo pompowane jest to co na dole :)
Paweł sprawdź czy obudowa filtra powietrza jest szczelnie zamknięta. Jak miałeś wybuch to mogła sie obluzować klapka i mogą być takie objawy. I sprawdź czy nie rozerwało ci któregokolwiek przewodu gumowego i czy guma na gaźniku dobrze siedzi. |
|
|
|
 |
papieju
Gość
|
Wysłany: 2006-01-16, 16:00
|
|
|
| mi na gazie zdychal, jak spadl wezyk z tego urzadzonka wybierajacego cieple/zimne powietrze pod filtrem powietrza ktory idzie do gaznika - lapal na gazie lewizne i kicha. na benie bylo ok. sprawdz te wezyki czy sa cale, nie poparciale i nie pospadaly. u siebie jak po kupnie podlaczylem to wszystko jak trzeba, podregulowalem dawke gazu, zlaozylem nowe swiece - nagle przestal gasnac na gazie, lepiej sie zbiera - inne auto. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-01-22, 15:00
|
|
|
he, a ja kiedyś zatankowałem taki jakiś dziwny gaz (choć zawsze na tej samej stacji), że za pierona mi nie zapalał na gazie jak był zimy silnik...
Musiałem polewać wrzątkiem reduktor i z problemami odpalał. Po wypanieniu tego gazu zatankowałem znowu i wróciło do normy.
Może nie w temacie, ale ot - taka ciekawostka. |
|
|
|
 |
|
|