|
[1,1] Nie przełącza na gaz |
| Autor |
Wiadomość |
twe
Gość
|
Wysłany: 2006-01-07, 18:09
|
|
|
7.
Jak w temacie, tzn. już tłumaczę o co chodzi.
Kilka dni temu auto zaczęło tracić moc. Zachowywało się tak, jakby było mało gazu. W końcu silnik zgasł i już się nie dał odpalić. Dojechałem na stację na benzynie, zatankowałem gaz, ale samochód nie odpalił na lpg.
Gdy przełączam na gaz, to przy przełączniku zapala się zielona lampka, ale nie słychać takiego charakterystycznego, metalicznego stuku dobiegającego z butli. Kumpel stwierdził, że nawalił elektrozawór, który blokuje wypływ gazu z butli. I tu moje pytanie: Co sądzicie o takiej diagnozie? Jak można sprawdzić ten elektrozawór? A może wina leży gdzie indziej?
Pozdr. |
|
|
|
 |
Marcin & Marta
Gość
|
Wysłany: 2006-01-07, 18:27
|
|
|
| Jeśli faktycznie nie słychać na butli charakterystycznego dźwięku elektrozaworu to też sądzę,że to on wysiadł.Ale może po prostu przewód się gdzieś przetarł albo spadł z końcówki? |
|
|
|
 |
Piotr Czaiński
Gość
|
Wysłany: 2006-01-07, 19:24
|
|
|
| czesc sprawdz pod maska bezpeicznik od instalacji to pewnie on ja tak mialem pozdrawiam |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2006-01-08, 02:28
|
|
|
nie siadł elektrozawór na butli tylko przekaźnik w centralce która tym wszystkim steruje...
to sie niestety często zdaża...
Jak się znasz co nieco na elektronice to idzie tę centralkę naprawić, a jak nie to niestety trzeba kupic nową... |
|
|
|
 |
radzieckii
Gość
|
Wysłany: 2006-01-08, 03:57
|
|
|
| Trzeba sprawdzić jedno i drugie. Ja zacząłbym od zaworu. Od biedy można podłączyć "na krótko". Pzdr |
|
|
|
 |
|
|