|
Wymiana uszczelnienia wału w 1.1 |
| Autor |
Wiadomość |
Jacek Kowalski
Gość
|
Wysłany: 2005-12-30, 17:48
|
|
|
1. Jak wymienic simmering wału od strony rozrządu.
2. Czy istnieje książka "Naprawa Trabanta 1.1"? |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2005-12-30, 21:29
|
|
|
- dużo by pisać n/t temat. A co ?? Aż tak Ci cieknie ????
DZIWNE... u mnie była tylko zapocona micha olejowa...
Warto wymieniać dla takiego zapocenia uszczelniacz ???
No chyba że konkretnie puściło..
książka o naprawie oczywiście istnieje. Polecam również zakupić książkę o naprawie wartnburga 1,3 bo wiele rzeczy jest takie samo a opisane tam znacznie lepiej.
Niedawno wymieniałem koledze uszczelniacz na wale przy wartburgu - zeszło jakieś 3 godziny, w tym trzabyło zrobić POMOCNIKA w postaci BLOKADY WAŁU bo inaczej nie odkręcisz śruby na wale a co za tym idzie nie zdejmiesz koła rozrządu.
Jak nigdy tego nie robiłeś i masz tylko blade pojęcie to się za to nie bierz bo możesz narobić więcej szkody jak pożytku...
A jak się znasz to sobie dasz radę. |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2005-12-31, 12:33
|
|
|
... na dodatek w Wartburgu jest więcej miejsca na taką operację, a w trabim trzeba pokobinować.
Nie będę udzielał wskazówek co trzeba podgiąc bo jak coś zrobisz nie tak to będziesz miał pretensje do mnie.
W trabim przy wymianie uszczelniacza wału od strony rozrządu bardzo przeszkadza nadkole, już przy odkręcaniu koła pasowego są problemy. Sam uszczelniacz jest w obudowie którą można odkręcić itp, itp.
Jak masz miejsce pod dachem gdzie to zrobić to działaj, za pierwszym razem zejdzie Ci więcej czsu.
Pora roku nie sprzyja takim naprawom.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
Marcin & Marta
Gość
|
Wysłany: 2005-12-31, 12:59
|
|
|
| Ja kiedyś wymieniałem ten uszczelniacz i zrobiłem tak:1.wyciąłem nadkole kątówką na wysokość ok.10 cm aby mieć dostęp do koła pasowego(bardzo się to przydaje przy zmianie paska),2.zablokowałem silnik za koło zamachowe grubym śrubokrętem przez ten otwor plastikowy na obudowie sprzęgła,3.odkręciłem koło pasowe,zdjąłem pasek,odkręciłem małe koło rozrządu i wyjąłem uszczelniacz.Okazało się,że był dobry hehe!!! |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2005-12-31, 13:33
|
|
|
taaak, najpierw zalecam DOKŁADNE przeanalizowania skąd tak naprawdę olej cieknie, bo nie koniecznie musi to być uszczelniacz na wale...
Ciekawy sposób z tym blokowaniem przez otwór w skrzyni... Ale ja bym się troche bał żeby nie wysypać wieńca koła zamachowego.
Ja zrobiłem z takiego płaskownika blokadę którą przykręciłem na 2 sróbach które trzymały koło alternatora, i blokade taką oparłem o wahacz.
100% pewne i bezpieczne :) |
|
|
|
 |
|
|