|
Tylnie zawieszenie |
| Autor |
Wiadomość |
Placik
Gość
|
Wysłany: 2005-12-18, 10:48
|
|
|
Powiedzcie czy mam racje. Troche znalazłemna forum info ale nie całkowite.
W trabancie do roku 1987 tylnie zawieszeni było na resorze, a czy da się ten resor wyrzucić i zastosować te zawieszenie z traba po '87 czyli spręzyny?? |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2005-12-18, 12:50
|
|
|
| napewno się da |
|
|
|
 |
Marcin & Marta
Gość
|
Wysłany: 2005-12-18, 13:53
|
|
|
| Ale po co?Ja sam bym wolał mieć w swoim 1.1 resor niż sprężyny bo jakoś tak bardziej stabilnie mi się jeźdźiło na resorku. |
|
|
|
 |
halogen
Gość
|
Wysłany: 2005-12-18, 13:53
|
|
|
| Tylko pytanie po co?? Ja też mam 87 chyba pisze że 88 ale na resorze z tylca jest ;/ może poprzedni właściciel zrobił odwrotnką przeróbkę :D |
|
|
|
 |
kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2005-12-18, 14:20
|
|
|
| Nie jestem pewien czy się da. Czy przypadkiem tylne dankola nie są węższe w wersji z resorem? |
|
|
|
 |
MaxXx601
Gość
|
Wysłany: 2005-12-18, 15:40
|
|
|
| co do wachaczy to tylko wymienic dolne ucho amora na szersze. co do nadkoli jest tak jak podejrzewa kuzyn. ja tam wole resor :) |
|
|
|
 |
Maciek
Gość
|
Wysłany: 2005-12-18, 16:51
|
|
|
| Też bym wolał resor, mniej problemów z amortyzatorami, taniej i jakoś tak wydaje się pewniej. |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2005-12-18, 18:17
|
|
|
| Ja mam sprężyny, ale nie rozumiem o co chodzi wam z amorami. U mnie trzymają się kupy długie lata, tylko raz były wymieniane |
|
|
|
 |
Placik
Gość
|
Wysłany: 2005-12-18, 18:29
|
|
|
| Kurcze sam już nie wiem. Widze jednak że większośc jest za resorem. Posiadam trampka z spręzynami a mam na oku trabika za małą kase tylko że z resorem i ogólnie myśle że spręzyny sa lepsze, bo inaczej by ich nie zastosowali w Trabim. No ale moge sie mylić |
|
|
|
 |
Złoty
Gość
|
Wysłany: 2005-12-18, 23:51
|
|
|
Sprawa wyglada nastepujaco:
Nie da sie zalozyc kolumny ze sprezyną do trabanta z orginalnie montowanym resorem... problem jest spory poniewaz tak jak wspomnial Kuzyn w trabie z resorem nie ma miejsca na sprezyne w nadkolu... A przespawywanie nadkoli jest raczej nieoplacalne...
A jezeli chodzi o to co jest lepsze... Zdecydowanie postawil bym na sprezyny.. resor przedewszystkim jest sztywniejszy a co za tym idzie komfort jazdy jest gorszy... Jezeli np chcial bys obnizyc traba to masz kolejny problem, poniewaz resor musisz dac do kowala zeby go wyprostowal, a po takim zabiegu trabant lubi sie dziwnie zachowywac na zakretach z dziurami (dupa czasem sie "wymyka"). Przy sprezynach nie ma tego efektu (sam zabardzo nie wiem dlaczego) jakos lepiej wybierają nieruwnosci, pozatym przy obnizaniu sprezyne mozna poprostu obciąc, a jak chcesz usztywnic... nic prostrzego, idziesz do jakiegokolwiek sklepu motoryzacyjnego i kupujesz specjalne gumy (koszt to ok 5 zl/szt.)
pozdrawiam |
|
|
|
 |
Placik
Gość
|
Wysłany: 2005-12-19, 16:02
|
|
|
| Dzięki Złoty za konkretną odpowiedz. |
|
|
|
 |
mtrabant
Gość
|
Wysłany: 2005-12-20, 19:51
|
|
|
| komfort=sprezyny, precyzja prowadzenia=resor.Nie bardzo rozumiem wczesniejsza wypowiedz ze obnizony trab z resorem dziwnie sie zachowuje. tutaj glowne znaczenie ma negatywne pochylenie kol ktore wynika z geometrii wahacza a nie elementu sprezystego (resoru albo sprezyny). Zamieniac sprezyn i resoru tak prosto sie nie da bo inne sa nadkola i podloga w tym miejscu, trab ze sprezynami nie ma miedzy nadkolami w bagazniku rurki o ile sie nie myle. Resor ma jedna zalete: jak urwiesz srodkowa srube od wahacza to do domu dojedziesz(sprawdzone- 150km), ze sprezyna nie da rady. |
|
|
|
 |
|
|