|
umarł... doradzcie |
| Autor |
Wiadomość |
Aleksander
Gość
|
Wysłany: 2005-12-13, 19:30
|
|
|
Więc tak, wsiadam, przekręcam kluczyk.. nic.. żadnego dźwięku kręcenia, żadnego 'pyk' żadnego nic...
czy to rozrusznik? jak to sprawdzić? pomóżcie! |
|
|
|
 |
Paweł-Yogi
Gość
|
Wysłany: 2005-12-13, 20:01
|
|
|
Sprawdz akumulator skoro nie zakręcił jeśli akumulator jest dobry to wina rozrusznika albo kabli może masy nie ma.Dla swietego spokoju wyjmij rozrusznik i sprawdz czy są szczotki czy automat nie zasniedział.Ale jak znam traba to masę zgubił miałem kiedys podobnie tylko w moim automat wrzucał a nie kręcił.
Sprawdz jeszcze klemy czy nie są zasniedziałe |
|
|
|
 |
Maciek
Gość
|
Wysłany: 2005-12-13, 20:02
|
|
|
| Może Ci akumulator padł? |
|
|
|
 |
Aleksander
Gość
|
Wysłany: 2005-12-13, 20:54
|
|
|
Akumulator jest dobry...
a takie pytanie: zdjąlem pokrywę od paska rozrządu, chyba jest za bardzo naciągnięty, ile powinien być? jak to zmienić? próbowałem go ruszyć, obrócić o troche te koła chociaż i ani drgnął. Ani o milimetr, jak by to była część stała... tak ma być?? |
|
|
|
 |
Paweł-Yogi
Gość
|
Wysłany: 2005-12-13, 23:32
|
|
|
nie gmeraj przy pasku rozrządu bo jak poprzestawiasz fazy to potem będziesz miał kłopot pasek musi byc mocno napiety.Oto definicja książkowa
Pasek jest własciwie naciągniety,gdy dwoma palcami ręki(z wysiłkiem)daje się obrucic o 90stopni |
|
|
|
 |
Aleksander
Gość
|
Wysłany: 2005-12-13, 23:42
|
|
|
| to mój pasek jest taki, że ledwo go o 45 stopni obracam... jasne, że nie gmeram przy pasku! tylko patrzę co i jak.. i mi nie pasi :/ pozatym pompa mi hałasowała wcześniej.. może przez ten pasek? że za mocno napięty? zresztą teraz bez róznicy, bo fura umarła.. jak znajdę czas to wykręce rozrusznik i zobaczymy co będzie... |
|
|
|
 |
radzieckii
Gość
|
Wysłany: 2005-12-14, 01:43
|
|
|
| A przekaźniki, bezpieczniki, itp. sprawdziłeś? To prostsze niż wyciąganie rozrusznika. |
|
|
|
 |
magik
Gość
|
Wysłany: 2005-12-14, 08:25
|
|
|
| A może kostka stacyjki ? |
|
|
|
 |
Aleksander
Gość
|
Wysłany: 2005-12-14, 23:01
|
|
|
| hehe, nie, dzień wcześniej już ledwo kręcił.. było tak.. że tak jak by ledwo kręcił, a jak iskra zaskoczyła to jak złoto odpala.. to na bank rozrusznik, wykrece go jak znajdę trochę czasu |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2005-12-15, 00:07
|
|
|
po pierwsze to sprawdź czy na "popych" zapali |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2005-12-15, 07:06
|
|
|
| Nie wolno odpalac 1,1 z popychu! |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2005-12-15, 14:42
|
|
|
taaaa nie wolno hehehe a to niby czemu ???
PASEK ROZRZĄDU PRZESKOCZY ???
Wsadź te brednie między bajki i zapalaj śmiało... |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2005-12-15, 16:47
|
|
|
| Róbta co chceta... tylko nie wiem czego twierdzisz, że to brednie :? Przecież takie sytuacje się zdarzały i zdarzają... |
|
|
|
 |
kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2005-12-15, 20:31
|
|
|
| trzeba powoli sprzęgło puścić na drógim albo trzecim biegu. Jak pociągniesz samochód do 40km/h i będziesz odpalał na jedynce puszczając sprzęgło z przytupu to pewnie się coś spiepszy :) |
|
|
|
 |
halogen
Gość
|
Wysłany: 2005-12-15, 21:00
|
|
|
| Ja ostatnio na popych odpalałem rovera 827 kumpla i jakoś dziala! Też bym radził sprawdzać czy się wał obraca. |
|
|
|
 |
|
|