 |
CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0
|
|
Chłodnica i coś jeszcze... |
| Autor |
Wiadomość |
PJ4cK
Gość
|
Wysłany: 2005-11-21, 01:26
|
|
|
Witam, mam pewien problem z którym nie mogę sobie poradzić, ponieważ się na tym kompletnie nie znam :). Mam problem z chłodnicą, cieknie mi bestia ale nie wiem czy jest sens ją wymieniać, czy może jakoś uszczelniać (spawać, kleić)? I drugi problem to taka śmieszna gumowa harmonijka od (chyba) układu kierowniczego, zauważyłem, że jest zerwana. Chciałbym ją wymienić ale nie wiem nawet jak to się nazywa i co jeszcze powinienem z tym zrobić, bo był (jest) tam jeszcze jakiś smar. Nie wiem czy powinienem go uzupełnić. Z góry dzięki wielkie za jakąkolwiek pomoc! W razie czego zamieszczam zdjęcia chłodnicy i tej "harmonijki".
Ps. Czy problem z chłodnicą może być przyczyną tego, że Trabi masakrycznie dużo mi pali? Miałem pełen bak, przejechałem ok. 200 km w mieście i już mi się świeci dioda od rezerwy :(.
Zdjęcia:
www.ImageShack.us" />
www.ImageShack.us" />
www.ImageShack.us" />
www.ImageShack.us" /> |
|
|
|
 |
PJ4cK
Gość
|
Wysłany: 2005-11-21, 01:31
|
|
|
| Aha, chłodnica jak widać na zdjęciach była amatorsko uszczelniana (nie przeze mnie) chyba czymś w rodzaju Poxipolu, chyba nic nie pomogło :). Aha, i jeszcze jedna rzecz jeśli to dla was, drodzy Forumowicze nie problem - strasznie w Trabiku mi śmierdzi benzyną, jest możliwe, żeby gdzieś ona wyciekała? Rano jak patrzyłem to pod samochodem żadnych śladów oprócz tych od chłodnicy nie było. Co powinienem sprawdzić w pierwszej kolejności? Dzięki i pozDDRawiam! |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2005-11-21, 14:49
|
|
|
he to jak Ci śmierdzi benzyną to jest przyczyna "masakrycznie dużego spalania" a tak naprawdę to nie SPALANIA tylko UBYWANIA benzyny z baku. Zrób to natychmiast bo Ci sie może auto spalić i nie będzie do śmiechu...
A co sie tyczy chłodnicy to jest to standardowe miejsce wycieków w chłodnicach trabanta... Ja próbowałem przeróżnych preparatów i jedynym jako tako skutecznym jest żywica poliestrowa do narpawiania karoserii (z takimi płachtami / płutno z żywicy).
Chłodnicę MUSISZ wymontować, konkretnie wyczyścić całe to miejsce wycieku i tak z 2 cm dookoła, TYLKO POŻĄDNIE, żadne buble nie przejdą... Następnie zmatowić papierem, odtłuścić i nakładać żywicę na przemian z kawałkami tego płutna tak aby ładnie to wszystko uszczelnić...
Potem to wysuszysz (ze 2 godziny w cieple), i można powoli zakładać.
Dobrze by było odczekać z dzień żeby to sobie pożądnie wyschło.
Potem zalejesz płynem i z rok powinno wytrzymać...
Niestety później znów się rozszczelni... Mi dłużej jak 1,5 roku nie wytrzymywało takie uszczelnienie, ale jest to JEDYNE SKUTECZNE jakie udało mi się osiągnąć, bo inne środki wytrzymywały max tydzień |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2005-11-21, 16:37
|
|
|
Uszczelnienie masz zrobione na kroccu, ktory jest najprawdopodobniej pekniety, jak pisze poprzednik wszelkie "patenty" dzialaja dluzej lub krocej. Spokoj moze zagwarantowac tylko wymiana chlodnicy.
Przyczyn duzego spalania jest wiele, poszukaj o nich na forum. Sprawdz przewody paliwowe w okolicach pompki paliwa - od tylu po prawej stronie silnika.
Oslony gumowej przekladni kierowniczej nie wymienisz bez demontazu przekladni. |
|
|
|
 |
kuzyn
Gość
|
Wysłany: 2005-11-21, 18:30
|
|
|
Oslony gumowej przekladni kierowniczej nie wymienisz bez demontazu przekladni.
A po odkręceniu gałki nie zejdzie guma? |
|
|
|
 |
PJ4cK
Gość
|
Wysłany: 2005-11-21, 20:05
|
|
|
| Ok, czyli co z harmonijką to wiem już co to przynajmniej jest. Pytanie tylko czy powinienem coś z tym zrobić czy też mogę sobie z tym jeździć? A z tą benzyną to mnie kolega Wartborgini zmartwił :(. Co ja mam teraz zrobić? Mam coś nieszczelne? Ale przecież jak pisałem żadnych śladów od benzyny nie znalazłem. Poza tym zauważyłem, że strasznie długo mi się rozgrzewa silnik, i czasem (bardzo często) jak stoję np na światłach to chodzi mi na wysokich obrotach. Jak mu wtedy lekko wdepnę gaz i od razu puszczę to czasem schodzi na normalne ale to też nie zawsze.Wydaje mi się, że to może być wina tej chłdonicy albo termostatu. Możliwe, że to przez to mi tak pali? I z tego co widzę to chyba bardziej się opłaca chłodnicę po prostu wymienić a nie kleić ją kilka razy w roku. W związku z tym jeśli można to mam pytanie czy taka chłodnica by pasowała? Dzięki za odpowiedzi, pozDDRawiam! |
|
|
|
 |
Kuba Depa
Gość
|
Wysłany: 2005-11-21, 20:56
|
|
|
witam, czy ta chlodnica podejdzie to niestety nie wiem:-( ale na wakacjach mialem wypadek skuterem i poszla mi chlodnica wiec dalem ja do naprawy i zrobili to niezle a byla zmasakrowana. Obspawali mi wszystki wejscia na weze i mocowania a te cienkie poziome 'listwy" kleili jakims specjalnym klejem bo byly za cienkie do spawania. Za wszystko zaplaciilem 90 zl a nowa kosztuje 360zl. Jak by nie dale jej sie pospawac to poszukaj na szrotach, moze cos znajdziesz
Z tym paliwem mialem tak samo, tez mi smierdzialo. Odpal silnik i wtedy zobacz przewody paliwowe przy gazniku.Warzne jest to zeby przy zapalonym silniku gdy pracyje papa paliwowa bo wtedy wszystkie nieszczelnosci widac. Ja mialem jeden juz sparcialy i poprostu przeciekal (lalo sie ciurkim) wymienilem wszystkie i teraz jest ok. za przewody i opaski zaplacilem okolo 15 |
|
|
|
 |
Kuba Depa
Gość
|
Wysłany: 2005-11-21, 20:58
|
|
|
| chlodnica byla aluminiowa oczywiscie |
|
|
|
 |
GrzegorzB
Gość
|
Wysłany: 2005-11-21, 21:32
|
|
|
| Kup uzywana od wartburga, ostatnio sporo ich pojawia sie na allegro. |
|
|
|
 |
wartborgini
Gość
|
Wysłany: 2005-11-22, 00:22
|
|
|
Oslony gumowej przekladni kierowniczej nie wymienisz bez demontazu przekladni.
Da się... mi mechanik tak wymienił, a demontaż przekładni to koszmar w trabancie... nawet rozrusznik musiałem wymontować żeby ta holera wylazła... Tak więc da się, tylko trza mieć konkretny pożądny ściągacz bo to pieroństwo jest tak diabelsko na stożku :) że za żadne skarby nie chce zleźć...
A jeśli chodzi o paliwo to wcale nie musi być widać wycieku żeby śmierdziało... Wyciek może być mały a benzyna ma mocny zapach to raz, a dwa - może cieknąć na jakiś gorący element przy silniku (BAAARDZO NIEBEZPIECZNE) i wtedy natychmiast paruje, wycieku nie widać a czuć intensywnie. Sprawdź czy nie czuć bardziej na gorącym silniku.
No i termostat do wymiany masz, skoro się długo nagrzewa i ssanie się włącza... |
|
|
|
 |
Mally2105
Gość
|
Wysłany: 2005-11-22, 08:18
|
|
|
Ja w moich obu polówkach mam właśnie chłodnice z golfa II 1.0, wiec teoretycznie powinna ona podejsc.Praktycznie tez;]Tylko trzeba porzeźbić z górnym i dolnym mocowaniem(listwą) wentylatora.W pierszej i w drugiej chlodnicy zrobione mam podobnie-zerwana(odgieta) oryginalna listwa i 1:dospawana delikatnie do boków chłodnicy, wersja 2:zagięta na tym ranciku bez spawania.Obie wersje 3mają sie bez zastrzeżeń.No i trzeba przedłużyć (dospawac) mocowanie wentylatora i zrobic dwie blaszki mocujące ją do atrapy i wspornika przy lewej lampie.No i oczywiście dać dłuższy wąż do przelewu w zbiorniczku wyrównawczym,bo jest z drugiej strony.Chłodnice kupiłem po 100 PLN,przy cenie detalicznej 120,więc poszukaj w swoim mieście,powinienes znalezc jakas podrobe za 120 zl i odleca ci koszty przesylki.
BTW,mam wrazenie,ze rozmiar rdzenia u mnie tez byl 322mm i to najnizsza chlodnica w tej chwili dostepna.No chyba,ze nissens do traba polo za >500 pln ,wiec cena "troche ;o) " zaporowa |
|
|
|
 |
Kędzior
Gość
|
Wysłany: 2005-11-22, 15:05
|
|
|
| jest jeden sposób sklejenia chłodnicy. 2 słoiczki musztardy w układ. W zimie działa ale w lecie może sięprzegrzać. Osobiście nie polacam nikomu takiej metody :) Jak to już ktoś powiedział to rzeźnicki prl-owski patent. Ale działa :D |
|
|
|
 |
Piotr S.
Gość
|
Wysłany: 2005-11-22, 21:26
|
|
|
| Taaa -a sarepska ma być czy może jakaś inna? |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2005-11-22, 22:55
|
|
|
Opowiem skąd u mnie śmierdziało benzyną:
Odpowietrzenie zbiornika paliwa (kruciec) było tak skorodowane, że przy napełnieniu zbiornika do pełna paliwo wyciekało sobie na zbiornik i częściowo do bagażnika.
Jednak częściej sparciałe przewody paliwowe są przyczyną wycieku benzyny bezpośrednio na silnik.
Bardzo niebezpieczne!!!!
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
kebi
Gość
|
Wysłany: 2005-11-24, 13:45
|
|
|
Osłonę gumową przekładni lepiej wymienić. W moim trabim poprzedni właściciel olał wymianę osłony i przekładnia kierownicza się posypała - dostały sie do niej jakieś syfy i piach.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|