|
RATUNKU JESTEM UZIEMIONY!!!-Łódź |
| Autor |
Wiadomość |
bartek/jastrząb
Gość
|
Wysłany: 2005-10-30, 18:22
|
|
|
Witam!
Trabik mi sie rozkraczył w drodze z Wawy do Łodzi
jakos dojechałem do Pabianic gdzie mogę sie przenocować jednak jutro musze wyjechac do warszawy a ekipa z Łodzi nie moze znaleźć dla mnie czasu!
Nie wiem co robić, trab chyba nie dostaje paliwa, sprawdziłem węże i świece ale problem chyba w gaxniku który zresztą był czyszczony na Modlinskiej 2 tyg. temu!
Nie podejmuje sie czyszczenia gaxnika gdyż juz to robiłem i nie przyniosło to dobrych rezultatów..nie chce nic zepsuć..qrde najwyzej wróce pkp a trab przezimuje na jakims parkingu :( |
|
|
|
 |
Michał & Ela
Gość
|
Wysłany: 2005-10-30, 19:40
|
|
|
| Hej! Jak pokryjesz koszty przejazdu z Warszawy do Pabianic i z powrotem to chetnie Cie zholuje. Mam traba na gaz, wiec duzo to nie powinno wyniesc. Jakby co dzwon 603 872 443 Bede dostepny pod tym numerem do 20.30 i po 23.00 |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2005-10-30, 19:47
|
|
|
| Zrób tak : ściągnij przewód od odpowietrzania baku odkręć kranik na rezerwe i dmij w ten przewód ile sił w płucach. Założ z powrotem ssanie wyciągnij i ryndyndyn do wawy. Wspólczuje, sam dzisiaj po ciemku musiałem naprawiać rozrusznik bez narzędzi :) A i jeszcze jedno: jak to nie poskutkuje, to ściągnij dekiel z aparatu i spruboj tak jechać. Może przebija. Aha może dałbyś koma, to postarałbym sie pomoc na odleglosc ;p |
|
|
|
 |
macq
Gość
|
Wysłany: 2005-10-30, 20:08
|
|
|
| A właśnie weź sobie jakiegoś klucza i jebnij kilka razy mocno w gaźnik (tylko tak żeby gdzies isry nie zrobić) To często pomaga i odblokowuje zaworek iglicowy. Szkoda, że masz nowy typ gaźnika, bo tam ssanie działa na zasadzie dławienia przepływu powietrza, a nie dodawania dodatkowym otworkiem paliwa. Jak trzeba coś ewentualnie poradzić to 507587745 |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2005-10-30, 20:47
|
|
|
Młotkolodzy (weź i jebnij na dodatek kluczem)
Prościej i zdecydowanie bezboleśnie będzie tak:
Weź jakąś butelkę, karnister lub coś innego. Kawałek wężyka, zasij paliwo i podłącz wężyk bezpośrednio do gaźnika ( to w przypadku gdy masz zapchany kranik w baku)
Jeśli jest zapchany gaźnik to musisz go czyścić.
Jedną z szybkich metod jest taka: zdejmujesz gumowy przewód od filtra powietrza, wprowadzasz silnik na wysokie obroty i zasłaniasz dłonią wlot powietrza do gażnika, jak zacznie się dławić - odsłaniasz. Czasami pomaga.
Po powrocie wykręć odstojnik pod kranikiem i wyczyść go, a najlepiej zdemontuj bak i wszystko wyczyść.
Powodzenia i pozdrawiam. |
|
|
|
 |
bartek/jastrząb
Gość
|
Wysłany: 2005-10-30, 21:36
|
|
|
Dzięki chłopaki! he z tym waleniem w gaźnik to mnie niexle ubawiliście hehe ale spróbuje! i ten patent z zakrywaniem dłonia wlotu powietrza.
Przewód paliwa od baku przez przepływomierz do gaźnika jest drozny, myslałem ze to wina siatkowego filtra paliwa ale przejechałem z nim ze 300 km wiec chyba nie. Gaźnik był czyszczony , spadła mi jednak rura od filtra powietrza ale przejechałem tak tylko kilka km wiec chyba nie zdążył sie zasyfić, swiece są ok iskara jest a silnik chodzi tylko na ssaniu.
Trabik nie ma mocy i sie dusi, ledwo rusza i dziwnie pyrka, w dodatku zauwazyłem silne czwórkowanie(?) tzn spadek mocy przy około 80km/h wciskam w gaz a tu nic tylko ekonomizer sie cały świeci |
|
|
|
 |
newman
Gość
|
Wysłany: 2005-10-31, 09:54
|
|
|
| naprawde chetnie bym pomogl, ale wyjezdzam o 14 na koncert i nie zdaze dojechac do pabianic :/ |
|
|
|
 |
arek_353
Gość
|
Wysłany: 2005-10-31, 10:08
|
|
|
jak silnik chodzi ci tylko na ssaniu to zatkała ci się główna dysza paliwa , jest ona z boku komory pływakowej na klucz 12
zakręć kranik - wykręc tą srube, przdmuchaj - powinno pomóc
wiem z doświadczenia
pozdrawiam |
|
|
|
 |
JaJer
Gość
|
Wysłany: 2005-10-31, 11:16
|
|
|
Przyczyną braku mocy może jeszcze być "zawalony" tylny tłumik.
Jeśli długo był eksploatowany, zarósł mazią olejowo-nagarową.
Dodam jeszcze że ja młotkologii nie stosuję i naprawa przy pomocy narzędzia do wbijania gwoździ mnie po prostu wk...wia. Nie prowadzi do niczego dobrego, a jedynie do powstania innych uszkodzeń.
Proponowałem działanie doraźne (próba udrożnienia gaźnika na szybko przez spowodowanie zassania większej ilości paliwa przez przysłonięcie wlotu powietrza).
Jednak, aby wszystko działało poprawnie trzeba po powrocie wszystko dokładnie wyczyścić i wyregulować.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
bartek/jastrząb
Gość
|
Wysłany: 2005-10-31, 13:13
|
|
|
| no to musze powiedzieć ze patent z zakryciem gardziela poskutkował!!! trabik chodzi jednak dosc niestabilnie i pyrka tak głosniej niz normalnie wiec boje sie troszke jechac do wawy, ale ekipa Monster Garage z Łodzi obiecała cos pomóc więc trzymam ich za słowo ;) |
|
|
|
 |
bartek/jastrząb
Gość
|
Wysłany: 2005-11-01, 17:20
|
|
|
Juhuuuu!!! Szczęśliwie dojechaliśmy do Wawki bez zadnych niespodzianek!
OGROMNIASTE DZIEKI dla Ekipy Monster Garage :P Łódź
za hol i nowy gaźnik.
Dzięki składamy: Markowi(sorki za linkę holowniczą), Deptakowi czy tam Krawęznikowi(juz nie pamiętam ;)) który sie naklął przy zdejmowaniu i zakładaniu gaźnika-
cyt. "jeszcze nigdy tak długo nie zdejmowałem gaźnika!" heheh
i dla reszty tego niezwykłego miejsca!
Pozddrowionka! |
|
|
|
 |
Qbs
Gość
|
Wysłany: 2005-11-02, 13:11
|
|
|
Kurcze juz myslalem ze Łódź dala calkiem dupy, ale jednak slowa ziomki dotrzymali Sorry Bartek ale bylem hen daleko na rodzinnym wyjezdzie, a tez bym Ci chetnie pomogl, zreszta gadalismy przez kom. Ja mialem identyczny problem ostatnio i tez od Lewego dostalem nowy gazniczek he he. A gaznik juz nauczylem sie wykrecac w piec minut, wiec ze mna mialbys troche szybciej Zapraszmay jak najbardziej do lodziowego garazu ponownie, ale moze teraz w ramach odwiedzin, a nie z usterka
Pozdrawiam =] |
|
|
|
 |
|
|