Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
trabi 1.1 na gaz -proste i tanie usprawnienie
Autor Wiadomość
windykator
Gość
Wysłany: 2005-09-07, 22:55   

Witam.Troche ekperymentowałem z moim trabem odnośnie układu zasilania silnika w powietrze .Ostatnia modyfikacja okazała się strzałem w 10.Śilnik dostał 'kopa'i mniej pali.Opis w punktach co zrobiłem:
1.wymontować filtr powietrza cały z obudową
2.do czapy silnika przyczepiamy za pomocą opaski karbowaną ryrę gumową od 126p która w kaszlaku łaczy silnik z tunelem od ogrzewania (w sklepie 7 zł)
3.z drugiej strony rury montujemy w podobny sposób wkład filtra powietrza od kaszlaka (cena 6 zł)
Warto jeszcze odłaczyć przewód odmy od czapy silnika tak jak to było na forum opisane.
 
 
Bobi
Gość
Wysłany: 2005-09-08, 08:38   

Wrzuc jakies foto jezeli mozesz
 
 
qba667
Gość
Wysłany: 2005-09-09, 08:08   

Nie wiem za bardzo jak wygladam ten wklad od kaszlaka .. ale rozumiem ze cala obudowa orginalana filtra powietrza Trabiego jest wypieprzona i wkladamy sam wklad od malucha?? to jakies dziwne ale skoro cos daje to sprobuje :D


PS Fotki by sie rzeczywiscie przydaly !!! a nie to wroce z niemiec to sam to zobacze u Ciebie ( bo tak sie sklada ze juz od jakiegos czasu sie zbieralem zeby przyjechc gaz usprawnic do Ciebie .. umawialem sie przez Kedziora:) )


Pozdrawiam
 
 
WyCleF
Gość
Wysłany: 2005-09-09, 22:55   

Witam.ja juz mam dosc moich gazownikow i mojej instalacji. Non-stop strzela,ze az spada ta guma od gaznika.Na poczatku mialem miksery plastykowe,3 padly w tydzien,zbluzgalem ich to kupili w koncu metalowy.rozwalonych zaczepow od obudowy filtra nie wspomne,bo juz dawno mam zadrutowane zeby strzaly nie rozwalily. Ciekawi mnie jak wasze trampki sie zachowuje.Bo u mnie zeby w ogole chodzil jako tako trzeba bylo zatkac powietrze,ograniczyc dostep.Jednak jadac na gazie przez waz z odmy idacy do gaznika leje sie olej.caly gaznik zasyfiony.wyczyscilem i odlaczylem odme,ale teraz znowu klopot obroty lataja jak glupie,nie moge tego wyregulowac.zatykanie powietrza nic nie daje,strzela caly czas.do gazownikow nie mam po co jechac,bo znaja sie chyba jeszcze mniej ode mnie,sprzetu zadnego nie maja.Windykator bardzo mnie interesuje Twoj wynalazek,bo ja nad dostepem powietrza spedzilem juz kilkanascie godzin i nic ciekawego nie wymyslilem.Jak otworze mu wiecej powietrza to oczywiscie chodzi zrywniej,ale czesciej strzela i schemat ten sam,zatrzymuje sie na poboczu,podnosze maske i przykrecanko gumy na gaznik,dzis chyba tak z 20 razy,juz sily nie mam sie klocic z debilami od gazu.Zaznaczam,ze na pewno nie sa to kable,kopulka itp,wszystko wymienione,kable zreszta drugi raz,bo powiedzieli ze janmory do kitu wiec sa ngki.swiece,palce tez wymienione.na benzynce oczywiscie ok.Macie jakis sposob na te strzaly? wiem,ze na pewno jest zle wyregulowana i cos jest z powietrzem.Nie da sie jakos tego samemu ? takie tam krecenie doplywem gazu i srubka przy parowniku na pociagnietej lince gazu nie maja sensu.durnie ostatnio krecili chyba z 1 h i nic.juz na serio nie mam sil.Ale przeciez musi byc jakis sposob, w moim miescie jednak fachowca wielkiego formatu nie znajde,Pozdrawiam
 
 
Daniel "Muffi
Gość
Wysłany: 2005-09-10, 07:05   

sprawdzic ustawienie zaplonu
 
 
dominior
Gość
Wysłany: 2005-09-10, 08:41   

witam
taz mam gaz i u mnie jest oki zadnych strzalow nie ma lub chyba nie ma domyslam sie ze to jest dosc glosny efekt wiec jak tak to nic takiego nie stwierdzilem u mnie sa dosc dobrzy fachowcy ale to dosc daleko od ciebie ja pojehalem do nich bo mi nie zchodzil z obrotow tak mi sie wydawalo i wogole nie moglem jezdzic na przylkad pod gore za samochodem jadoncym wolno bo samochod chcial wsciku tylka dostac pojechalem do nich (i tu bede opisywal slowami bo nie znam terminow fachowych) zdjeli czarna gome wchodzaca na gaznik kawalkiem blechy na silikonie i srubie zatkali jakis otworek na gazniku taki podluzny i juz jest oki wszystko jeszcze regulacja na przyzadach nie lopatologicznie i chula jak tralala
 
 
dominior
Gość
Wysłany: 2005-09-10, 08:43   

a zaplon nie wiem czy ma to jakies znaczenie bo padl mi ostatnio aparat i sam zakladalem a nie znam sie na tym wogle i tez jest dobrze
 
 
Kuzyn
Gość
Wysłany: 2005-09-10, 14:30   

Skoro szczela to przyczyną może być np zbyt wczesny zapłon. Dlatego trzeba to sprawdzić
 
 
picia353
Gość
Wysłany: 2005-09-10, 19:12   

i co za kowale ci gaz zakładali???
 
 
Marcin & Marta
Gość
Wysłany: 2005-09-12, 14:34   

U mnie z gazem było przez 20000 km git aż pewnego dnia masakra.Poniżej 2000 obr./min. nie jedzie tylko gaśnie.Dziura w pedale gazu ogromna.Pojeździłem tak z dwa dni, pokręciłem czym się da i nic.Dopiero jak rozebrałem parownik to okazało się,że spadła w nim sprężynka, która łączy się ze śrubą regulacyjną.Po złożeniu wszytkiego do kupy ok.Minęło już z 40000km i gicio.
 
 
WyCleF
Gość
Wysłany: 2005-09-12, 20:55   

"kowale"dobrze powiedziane,wybralem zly zaklad,oczywiscie przed montazem zrobilem wywiad kto najlepiej zaklada itp.pojechalem na podana ulice i zamontowali.Problem tkwil w tym,ze na tej ulicy obok siebie sa dwa zaklady monterskie.wybralem zly.tzn,wtedy jeszcze nie wiedzialem,ze sa dwa,dowiedzialem sie wjezdzajac od drugiej strony ulicy.jak pech to pech.goscie reguluja tylko i wylacznie na sluch wiec nie mam po co do nich jechac na regulacje,bo tak to tez sobie ustawie.Grzebalem dzis troche czasu i caly czas to samo,jedzie w miare dobrze,bez strzelania i przerywania tylko kiedy zatkam mu prawie cale powietrze.Jest wtedy zamulony jak autobus ale jedzie.jesli odetkam powietrze musze o wiele bardziej odkrecic przeplyw gazu,ale wtedy zaczyna sie strzelanie.jak ustawie bez zatkania to przez chwile ma petare wydajaca sie wieksza niz na benzynie,jednak po przejechaniu 30 m strzal i guma w kosmos.Zaplon ustawiali mi dosyc niedawno na stacji diagnostycznej na lampie. wiec powinno byc dobrze. Jesli chodzi o opoznienie zaplonu to w ktora strone to jest? w gore czy w dol? nie mam lampy,wiec czy moge jako tako sam to zrobic?rozumiem,ze opoznienie to nie jest idealna pozycja, na ktorej teraz "niby" mam ustawione.
 
 
GrzegorzG (Greg)
Gość
Wysłany: 2005-09-13, 10:25   

U mnie było dokładnie to samo. Strzelanie aż guma z gaznika spadała. mi pomogło ustawienie zapłonu, ale nie na stroboskop bo było tak samo, tylko na słuch. Dziwne!?!?!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 11