myszy
Gość
|
Wysłany: 2005-05-31, 12:29
|
|
|
IMHO:
Po pierwsze, przy tak lekkim tyle jaki ma Trabi, tarcze z tyłu poza efektem wizualnym nic nie dadzą. Co z tego, że można mocno zahamować koło, jeśli opona i nacisk na oś nie pozwolą tego przenieść na asfalt ? Przecież w Trabancie daje się zablokować tylne koła ręcznym. To znaczy, że skuteczność hamulca jest aż za duża...
Po drugie ręczny hamulec działający wprost na zacisk tak jak w starych Polonezach i PF125 to pomyłka, skuteczne działanie można zapewnić tylko na okoliczność przeglądu, po tygodniu jazdy jest to tylko ozdoba. Nie bez powodu w Polonezie zmienility tylne tarcze na bębny.
Porządne tylne hamulce tarczowe mają wewnątrz dodatkowy hamulec bębnowy z linkowym rozpieraczem, który służy jako ręczny. Działa to bez zarzutów, tylko ciężkie i duże. |
|