Strona Główna CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
[nietypowe - POLONEZ ;-) ] Dociąganie uszczelki głowicy ????
Autor Wiadomość
wartborgini
Gość
Wysłany: 2005-05-01, 15:01   

Witam !

Temat w pewnym sensie nietypowy, ale może wniesie coś nowego ;-)

Chodzi o "dokręcanie / dociąganie" uszczelki pod głowicą.

W książkach n/t wartburga czy trabanta przy rozdziałach traktujących o wymianie uszczelki głowicy pisze wyraźnie jak wuł że USZCZELKĘ DOKRĘCA SIĘ TYLKO RAZ !!!

No i to jest logiczne...

Ale trafił mi sie taki jeden - powiedzmy sobie "znajomy" - który ma poldka jakiegos tam 1,5 czy tam 1,6 w każdym razie z tych wynalazków krajowych z niby wtryskiem 1-punktowym (hehe ciekawe ile nasze inżyniery myślały nad tym wtryskiem ;-) no on prosze ja Was tego poldka niedawno dał do mechanika takiego wiejskiego co to WSK-e mu dać do naprawy to strach.
(Nadmienię że auto jeździło do końca... jak to poldek wlekło sie bo sie wlekło, ale jechało ;-)
No i ten mechanik rozdarł cały silnik stwierdził, że do wymiany sa wszystkie tłoki pierścienie, zawory i panewki... hmmm zastanowił bym się nad ta diagnozą, ale co mnie to obchodzi...

No i powymieniał mu te rupieci na nowe, auto zaczeło rzegotać jak dizel...
Nie wiem czy mechanik, czy ten właściciel, wkażdym razie ubzdurali sobie, że USZCZELKĘ POD GŁOWICĄ TRZEBA DOCIĄGNĄĆ po przejechaniu iluś tam kilometrów...
no i na dociąganie pojechał...

Pytanie:
Czy uszczelkę NAPRAWDĘ trzeba dociągnąć ?
Bo mi się wydaje na 99,9% że nie wolno tego ruszać...

Skoro trzeba było by ją dociągać, to każdym nowym samochodem trzebabyło by jechac do serwisu po przejechaniu - dajmy na to 1 tyś km... A przeciez nikt nie jedzie...

a po drugie, gdyby ta uszczelka nie była dociągnięta, to - pomijając ciśnienie jakie ma poldek (bo może sie okazać ze ma np. po 5 atm na tłoku ;-) - to z niedociągniętą uszczelką pojechał by może z kilometr i by ją wydmuchało...

Co Wy na to ???
 
 
sidus
Gość
Wysłany: 2005-05-01, 16:44   

dokręcasz uszczelke raz, najpierw mniejszą siła, potem większą i tak już zostawiasz... jeśli to jest polonez to tam dużo różnych dziwnych patentów jest, ale jedno jest pewne, uszczelka raz przykręcona ma taką pozostać, bez jakiś dokręceń, dociągnięć itp :) a to, że zaczął chodzic jak diesel... może pan od WSeK zapomniał, że w silniku 4s. są zawory? :D Bardzo źle możliwe, że źle rozrżąd ustawił i dlatego tak chodzi, albo coś spierd***l przy robocie, pozdro 165 dla niego :D
 
 
Psikus
Gość
Wysłany: 2005-05-01, 17:21   

jak odbieralem silnik po remoncie od goscia ktory sie od niewiem ilu lat,ale mnien a swiecie nie bylo jak on to robil, i on mi mowil zeby dokrecic glowice po przejechaniu 500 - 1000 kilometrow. w nowszych samochodach sruby sa dokrecane w taki sposob, ze nie potrzeba ich ponownie dokrecac.
 
 
Sikor
Gość
Wysłany: 2005-05-02, 22:34   

A poczytaj sobie np pana Winnickiego.... Po przejehaniu ilus tam kilometrów szpilki nakrętki na szpilkach trza dociągnąć bo uszczelka sie uleżała. Nie wiem jak to jest w 4t ale myślę że podobnie.
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2005-05-04, 18:08   

No to może uszczelki aluminiowe to sie zgodze, że może tak być, ale uszczelka w polo o ile wiem sama się utwardza i robienie potem czegokolwiek przy niej nie jest wskazane...

Może PAPLO coś na ten temat powie, w końcu jest autorytetem...
 
 
stona
Gość
Wysłany: 2005-05-04, 19:27   

nie tyle sie utwardza, tylko sruby przy przykrecaniu glowicy sie wydluzaja. dlatego trzeba troszke odczekac aby dokrecic mocniej. (po to jest to trzyetapowe dokrecanie) a po parunastu godzinach, sruby ze tak powiem same sie dokrecaja (przez skurczenie). w starszych silnikach nie bylo takch srub. zreszta, co silnik to inne zwyczaje - np. golf 1.6TD zalecaja dociagniecie po 1000 km. a winnym silniku juz nie. z tego co wiem to w poldku sie nie dokreca po przejechaniu. ja mysle ze mechanik cos spartolil.
 
 
wartborgini
Gość
Wysłany: 2005-05-04, 21:28   

W książce "wartburg 1.3" pisze tak:

... Uszczelka głowicy, wykonana na licencji firmy Gotze, została tak skonstruowana, że po przykręceniu głowicy następuje utwardzenie uszczelki i nie jest już konieczne dokręcanie śrub mocujących.
 
 
Paweł Filipczak
Gość
Wysłany: 2005-05-05, 17:43   

jak mam cos powiedziec, to powiem, ze to zalezy od typu uszczelki i zalecen producenta. w tym temacie lepiej sie trzymac zalecen producenta co do momentow, ilosci krokow itp. Wazne jest takze aby wymieniac sruby na nowe przy kazdym odkrecaniu glowicy - jezeli oczywiscie nakazuje to producent.
 
 
Oizo
Gość
Wysłany: 2005-05-05, 21:35   

W maluchu trzeba koniecznie dokręcić po przejechaniu 100 km. Ja miałem wytłuczoną głowice od tego pierscienia uszczelniającego prawdopodobnie przezto, że temu pruźniokowi (czyt. poprzedniemu właścicielowi) niechciało się dokręcić.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,01 sekundy. Zapytań do SQL: 11